Australijskie przygody – Max vs Charles

Nowy sezon przyniósł nam wiele zmian i zmienił układ sił w stawce. Nietykalny od 2014r. Mercedes spadł z pantałyku, a obok dalej silnego Red Bulla zameldowała się stajnia z Maranello, czyli oczywiście Ferrari. Oczywiście, mamy dopiero początek sezonu, a pierwsze wyścigi były dość różne, jednak jedno je łączyło – walka pomiędzy Charlesem Leclerciem oraz Maxem Verstappenem.

Nowy sezon więc i nowe treści na stronie. Przed każdym weekendem wyścigowym będziemy porównywać rezultaty z lat poprzednich, dwóch najlepszych kierowców w danym momencie, na torze, na którym aktualnie odbywa się wyścig.

Tak więc na pierwszy ogień bierzemy Melbourne oraz wspomnianych wcześniej Verstappena oraz Leclerca… i tak, wiem, że drugim kierowcą w klasyfikacji generalnej jest w teorii Sainz, ale na razie przymkniemy na to oko, bo jest spowodowane awarią Holendra podczas GP Bahrajnu. Tak więc zaczynajmy.

Max Verstappen

Early damage a factor in Max Verstappen's Australian GP spin
Photo: Autosport

Verstappen w Australii startował pięciokrotnie. Jego najlepszy rezultat to P3, który osiągnął podczas ostatniej wizyty w Melbourne. To podczas tego wyścigu ograł obu kierowców Ferrari (w tym Charlesa Leclerca) i w pierwszym wyścigu z silnikiem Hondy za plecami zdobył dla zespołu duże punkty, stając na najniższym stopniu podium.

W 2015r. jechał bardzo przyzwoity wyścig do momentu, w którym silnik Renault w jego bolidzie odmówił posłuszeństwa. Następne lata to przeplatanie całkiem dobrych występów z takimi, o których Holender chciałby jak najszybciej zapomnieć. P10 w 2016, P5 w 2017, P6 w 2018 oraz P3 w 2019. Bilans, który nie zachwyca.

Max Verstappen w GP Australii
RokZespółMiejsce w kwalifikacjachMiejsce w wyścigu
2015Toro Rosso12DNF
2016Toro Rosso510
2017Red Bull55
2018Red Bull46
2019Red Bull43
  • Ilość GP: 5
  • Najlepsze miejsce w kwalifikacjach: 4
  • Najlepsze miejsce w wyścigu: 3
  • Punkty zdobyte w Australii: 34

Charles Leclerc

Formula 1: Ferrari's Australian Grand Prix decision-making beyond ridiculous
Photo: Beyond the Flag

Charles Leclerc za to, mimo już dość długiego stażu w F1, na torze Albert Park meldował się tylko dwukrotnie. W 2018, kiedy jako młody gniewny wchodził do świata sportów motorowych oraz rok później, kiedy już podczas pierwszego wyścigu dla stajni z wierzgającym czarnym koniem próbował podgryzać swojego kolegę z zespołu, Sebastiana Vettela. Co ciekawe usłyszał wtedy w słuchawkach, że ma obyć się bez walki, a jeszcze posłuszny Monakijczyk odpuścił. Jego bilans w Australii to P13 w debiucie oraz P5 w sezonie 2019.

Teoretycznie w tej serii artykułów mamy zamiar wspominać o walkach pomiędzy Max, a Charlesem tylko, że akurat w Australii nigdy obaj panowie nie spotkali się bliżej. Na starcie w 2019r. Verstappen ominął Leclerca i to tyle co można powiedzieć o pojedynkach na Albert Park.

RokZespółMiejsce w kwalifikacjachMiejsce w wyścigu
2018Alfa Romeo1813
2019Ferrari55
  • Ilość GP: 2
  • Najlepsze miejsce w kwalifikacjach: 5
  • Najlepsze miejsce w wyścigu: 5
  • Punkty zdobyte w Australii: 17

Typy

Przechodzimy więc do ostatniej sekcji, czyli typowania. Jest to ciężkie do określenia, ale ostatecznie postawiłbym na Maxa Verstappena. Może to lata rozczarowań, które doświadczyłem przez Ferrari, a może bardziej obraz wielkości Red Bulla od lat, ale nie jestem na razie w stanie powiedzieć, że to Leclerc jest faworytem przed weekendem. Do tego z padoku dochodzą głosy, że RBR odchudził swój bolid aż o 7kg, co jest świetnym wynikiem jak na tak krótki czas.

Tak więc stawiam na Maxa, choć nie wykluczam, że spełni się inne polskie przysłowie – gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta i wygra Sergio Perez z czego osobiście byłbym baaaardzo zadowolony.

Photo: Red Bull/Twitter