BMW serii 7 zaprezentowane

Nowe BMW serii 7 zostało właśnie zaprezentowane. Czym nas zaskoczyli Bawarczycy tym razem?

BMW przedstawiło swój najnowszy model serii 7. Stylistycznie auto nie każdemu będzie się podobać. Patrząc na przód, widzimy znowu ogromny grill, który będzie największym ze wszystkich, które nowe modele BMW dotychczas posiadają. Nie jest to jednak jedyny minus. Europejczycy mogą być niezadowoleni jeszcze z jednej informacji.

BMW serii 7
Photo: BMW

Jednostki napędowe

Gamę jednostek benzynowych otwiera 735i z 286-konną, rzędową “szóstką”. Kolejną mocniejszą opcją będzie 740i z 380-konną wersją sześciocylindrowego silnika. Najmocniejszą możliwą opcją będzie 760i — tutaj jednak trochę inaczej niż zwykle, ponieważ bez V12, a z 4,4-litrowym V8 o mocy 544 KM. Wszystkie te wersje będą wspomagane 48-woltowym układem miękkiej hybrydy. Teraz dochodzimy do tej smutnej informacji. Te silniki nie będą dostępne w Europie. Tak, dobrze czytacie. Modele z silnikami czysto benzynowymi nie będą możliwe przez nas do kupienia.

Czemu BMW tak postąpiło? Tego nie wiemy. Jest to natomiast dosyć kontrowersyjna decyzja, biorąc pod uwagę, że Piter Nota, globalny wiceprezes ds. Sprzedaży i Marketingu twierdzi, że BMW na razie nie zrezygnuje z silników spalinowych i nie zamierza deklarować konkretnej daty odejścia od nich.

W takim razie, co dostaniemy w Europie? Oprócz elektrycznego i7 i hybrydy plug-in zawita do nas… diesel. Tak, to nie jest pomyłka. Znowu dobrze czytacie. W Europie dostaniecie możliwość jazdy dieslem. Dlaczego? Według wyliczeń BMW wersja ta cieszy się na tyle ogromną popularnością, że innych po prostu nie opłacało im się utrzymać. W tym wypadku otrzymamy trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik z lekkimi modyfikacjami, który generuje 300 KM i 670 Nm. 740d będzie w standardzie łączony z napędem xDrive.

Jeżeli chodzi o hybrydy plug-in, dostępne będą dwie wersje – 750e xDrive i 760e xDrive. Obie zostaną oparte na tej samej jednostce, czyli na trzylitrowym, sześciocylindrowym silniku i 200-konnym elektryku. Pierwsza wersja wygeneruje 490 KM i 700 Nm, a druga — 571 KM i 800 Nm. Na pokładzie znalazł się akumulator o pojemności 18,7 kWh, który zapewni nam na zasięg sięgający blisko 90 km.

i7 – wersja elektryczna

Pierwszy raz obok serii 7 debiutuje model elektryczny – i7. Stylistyka obu modeli będzie taka sama. Jedyny wyjątek stanowią zasłonięty grill i inne znaczki. i7 będzie występować w wersji xDrive60 o mocy 544 KM i momencie wynoszącym 745 Nm. Gamę elektryka zamknie i7 M70 o mocy ponad 600 KM i momencie równym 1000 Nm. Mocniejszy wariant dołączy dopiero w późniejszym czasie.

Akumulatory, które zostały umieszczone w podłodze, posiadają pojemność przekraczającą 101 kWh. Na jednym ładowaniu przejedziemy 625 km. Podczas szybkiego ładowania i7 przyjmie do 195 kWh. Zajmie to maksymalnie 10 minut. To pozwoli na dodatkowe 170 km zasięgu.

31-calowy ekran w BMW serii 7

O takiej możliwości wyposażenia nie pomyślałby nikt. W BMW dostaniemy 31-calowy ekran, dzięki któremu pasażerowie z tyłu będą mogli oglądać wszystko co tylko będą chcieli. Ekran wyświetla obraz w proporcjach np. 16:9 i 32:9, m.in. w standardzie 8K, a dźwięk surround płynie z głośników Bowers&Wilkins.

Wnętrze BMW serii 7
Photo: BMW

To jednak nie wszystko, jeżeli chodzi o zadowolenie pasażerów. Oprócz tego, w samochodzie będziemy mieli możliwość skorzystania z masażu na przednich i tylnych fotelach, 4-strefowej klimatyzacji oraz pneumatycznego aktywnego zawieszenia.

“Siódemka” ma ósmą generację systemu BMW iDrive. A więc, na przodzie, znajdzie się zakrzywiony panel skrywający 12,3-calowy ekran dla użytku kierowcy, a tuż obok 14,9-calowy centralny wyświetlacz.

Wnętrze BMW serii 7
Photo: BMW

Kiedy zobaczymy BMW serii 7 na drogach?

Nowe BMW serii 7 wejdzie na rynek w listopadzie 2022 r. W Polsce pierwsze auta na ulicach zobaczymy dopiero od 3 grudnia 2022 roku.

BMW serii 7
Photo: BMW

Photo: BMW