Danie główne do stołu podano – zapowiedź 12 Hours of Sebring w ramach WSCC

12 Hours of Sebring to kolejny klasyk w świecie endurance. Odbywa się on w ramach weekendu Super Sebring wraz z 1000 Miles of Sebring. Zapraszamy do zapowiedzi!

Po niesamowicie ekscytującym 24 Hours of Daytona przyszedł czas na kolejnego amerykańskiego klasyka, czyli 12 Hours of Sebring. Jest to główna część weekendu Super Sebring, na który składają się 1000 Miles of Sebring i 12 Hours of Sebring.

Historia 12 Hours of Sebring

Pierwszy wyścig na torze Sebring rozegrano w Nowy Rok w 1950 roku. Był to inauguracyjny wyścig na tym torze. Jednakże był on rozegrany na dystansie 6 godzin, a nie dwunastu, jak to ma miejsce obecnie. Następna edycja, która odbyła się w 1952 roku była rozgrywana już w formacie 12-godzinnym. W latach 1953-1972 wyścig był częścią kalendarza World Sportscar Championship. Od 1973 do 1998 roku wyścig był rozgrywany pod jurysdykcją IMSA. W 1981 roku wyścig był także częścią World Endurance Championship.

W latach 1999-2013 wyścig odbywał się w ramach American Le Mans Series. W roku 2011 wyścig stał się także częścią kalendarza Intercontinental Le Mans Cup, co zaowocowało tym, że 12 Hours of Sebring AD 2012 było pierwszym wyścigiem WEC w historii serii. O tym pisałem trochę w zapowiedzi 1000 Miles of Sebring. Od 2014, kiedy to połączono serie ALMS i Grand-Am, wyścig jest częścią WeatherTech SportsCar Championship.

Zeszłoroczny wyścig

W klasie DPi wyścig wygrała załoga #02 Cadillac Racing w składzie Earl Bamber, Alex Lynn i Neel Jani po ekscytującej walce w ostatniej godzinie wyścigu z JDC Mustang-Sampling #5.

W klasie LMP2 zwycięstwo zgarnęła załoga PR1/Mathiasen #52 oraz Ben Keating, Scott Huffaker i Mikkel Jensen.

Klasa LMP3 padła łupem załogi Sean Creech Motorsport #33 w składzie João Barbosa, Malthe Jakobsen, Lance Willsey.

W klasie GTD Pro triumf odniosło Corvette #3 z Antonio Garcią, Nicky’m Catsburgiem i Jordanem Taylorem na pokładzie.

W klasie GTD wygrało Cetilar Racing #47 w składzie Antonio Fuoco, Giorgio Sernagiotto i Roberto Lacorte.

Mapa i charakterystyka toru

Fot. IMSA

Tor ma długość 6019 metrów oraz ma 17 zakrętów. Tor jest stosunkowo wolny ze względu na swoją betonowo-asfaltową, bardzo nierówną i wyboistą nawierzchnię.

Sektor 1

Okrążenie zaczyna się na prostej startowej zbudowanej z płyt betonowych, które kiedyś tworzyły płytę startową lotniska. Potem kierowcy dohamowywują do zakrętu nr. 1, który pokonują z prędkością ok. 180-190 km/h. Potem jest kawałek prostej z lekkim, drugim zakrętem, po którym kierowcy od razu dohamowują do „trójki”, która jest typowym, 90-stopniowym zakrętem pokonywanym z prędkością 110 km/h.

Ta płynnie przechodzi w czwórkę, przez którą kierowcy przejeżdżają z pełnym gazem. Potem jest „piątka”, która też jest 90-stopniowym zakrętem. Przed nią kierowcy lekko hamują i pokonują ją z przepustnicą otwartą od 40 do 60%. Potem płynnie wychodzą na krótką prostą prowadzącą do zakrętu nr. 7 przez zakręt nr. 6

Sektor 2

Na końcu tej krótkiej prostej prędkość auta dochodzi do 280 km/h. Zakręt nr. 7 jest pół-nawrotem, który jest najwolniejszym miejscem na torze, pokonywanym z prędkością 70 km/h. Potem są długie i płynne zakręty 8-9, które są pokonywane z pełnym otwarciem przepustnicy. Potem jest już kolejny na tym torze zakręt 90-stopniowy pokonywany z prędkością ok. 100 km/h.

Potem jest zakręt nr. 11, który jest łukiem i wychodzi na prosto przez leciutki zakręt 12. Ta sekcja jest pokonywana z gazem w podłodze. Potem jest zakręt nr. 13, który jest kolejnym zakrętem 90-stopniowym. Pokonuje się go z prędkością ok. 110 km/h. Potem jest średniej długości prosta.

Sektor 3

Zakręt nr. 14 jest pokonywany na pełnej przepustnicy, a po wyjściu z zakrętu przepustnica jest otwarta tylko w połowie. Następny zakręt jest pokonany po szybkim zmniejszeniu prędkości do 140 km/h. Potem jest krótkie przyspieszenie, odpuszczenie gazu i dohamowanie do przedostatniego zakrętu. Po nim wychodzi się na najdłuższą prostą na amerykańskim torze. Na jej końcu auta mają prędkość blisko 300 km/h.

Ostatni zakręt jest bardzo wyboisty i nie wybacza nawet tych najmniejszych błędów. Pierwsza połowa zakrętu jest pokonywana bez gazu, na nabytej prędkości. Gdy kierowca dojedzie do wierzchołka, wciska gaz do końca i wypada na prostą start/meta.

Na koniec zostawiam tym razem on-board z auta DPi. Jest to Cadillac DPi-V.R #5 zespołu JDC Mustang-Sampling prowadzony przez Joao Barbosę.

Lista zgłoszeń na 12 Hours of Sebring

Na liście pojawiły się 54 auta: 8 w klasie GTP, 8 w klasie LMP2, 10 w klasie LMP3, 8 w klasie GTD Pro i 20 w klasie GTD.

Do rywalizacji dołączyły Ave Motorsports #4 w klasie LMP3 oraz Forte Racing #78 w klasie GTD.

Klasyfikacje

Przypomnę, iż załoga Meyer Shank Racing #60 i jej kierowcy mają odjęte 200 punktów za 24 Hours of Daytona w klasyfikacji ogólnej i całkowicie wykasowane punkty w klasyfikacji Michelin Endurance Cup ze względu na karę za manipulowanie danymi dotyczącymi ciśnień opon.

Harmonogram

SesjaDzień odbywaniaGodziny odbywania
Trening 1Czwartek15:10-16:40
Trening 2
(LMP2/LMP3/GTD)
Czwartek20:50-22:05
Trening 2 (DPi/GTD Pro)Czwartek21:05-22:20
Trening 3Piątek00:45-02:15
Trening 4Piątek13:55-14:05
Kwalifikacje (GTD Pro/GTD)Piątek14:15-14:30
Kwalifikacje (LMP3/LMP2)Piątek14:40-14:55
Kwalifikacje (DPi)Piątek15:05-15:25
Okrążenia formująceSobota15:00-15:10
WyścigSobota/Niedziela15:10-03:10

Transmisja i live-timing

Transmisja tylko z wyścigu będzie dostępna w Viaplay i imsa.tv z VPN. Na imsa.tv będzie też dostępna transmisja z kwalifikacji, lecz tutaj trzeba się zaopatrzyć w VPN, gdyż na transmisję obowiązuje geoblokada. Live-timing ze wszystkich sesji jest dostępny TUTAJ. Natomiast wszystkie wyniki i decyzje sędziowskie są dostępne TUTAJ.

Zachęcam do śledzenia 12 Hours of Sebring nowych fanów endurance, gdyż są tam emocje porównywalne do tych z WEC, a czasami nawet i większe. Fanów zaprawionych w boju chyba zachęcać nie muszę, gdyż jest to jeden z największych klasyków kategorii.

Fot. Wayne Taylor Racing with Andretti Autosport/Twitter

Podobne wpisy