Daniel Ricciardo odchodzi z McLarena!

Dziś na social mediach McLarena pojawiła się oficjalna informacja o odejściu Daniela Ricciardo z zespołu po sezonie 2022.

Od wielkiego zamieszania na rynku transferowym minęły 3 tygodnie, jednak dopiero dziś ułożył się element układanki. Sympatyczny Australijczyk odchodzi z McLarena. Można wnioskować, że został zwolniony przez złe wyniki. W zeszłym sezonie pomimo wygranej na Monzy stracił do Lando Norrisa aż 45 punktów. W tym sezonie zdobył zaledwie 19 punktów i do Lando traci aż 57 punktów, co pokazuje jak ostatnie 2 sezony były tragiczne w jego wykonaniu.

Kto zastąpi Daniela po sezonie 2022?

Najczęściej wymienianym kandydatem do zastąpienia Daniela jest jego rodak, Oscar Piastri. Oscar to ogromny talent, w debiutanckim sezonie został mistrzem F3 i F2, jego talent dostrzegł sam Mark Webber, który jest jego menadżerem. Jak wiemy, trwa mocne zamieszanie na linii Piastri-Alpine, więc odejście Ricciardo może być pewnym ułatwieniem w tej sytuacji.

Jaka czeka przyszłość Daniela?

Parę dni po zamieszaniu na początku sierpnia pojawiły się głosy o powrocie Daniela do Alpine. Według tych doniesień Daniel miał rozmawiać z Otmarem o kontrakcie. Jednak parę dni temu w świecie F1 pojawiła się inna plotka, która sugeruje, że Daniel miałby przejść do Haasa. Nie można również wykluczyć, że Australijczyk odejdzie na stałe z F1 i będzie się ścigać w innej serii wyścigowej.

Wypowiedzi

To był zaszczyt być częścią rodziny McLaren Racing przez ostatnie dwa sezony, ale po kilku miesiącach rozmów z Zakiem [Brownem, dyrektorem generalnym McLaren przyp.red.] i Andreasem [Seidlem, szefem zespołu przyp.red.] zdecydowaliśmy się rozwiązać mój kontrakt z zespołem wcześniej i zgodzić się na wzajemne rozstanie pod koniec tego sezonu – tak opisuje swoje odejście Daniel Ricciardo.

W odpowiednim czasie ogłoszę własne plany na przyszłość, ale niezależnie od tego, co przyniesie następny rozdział, nie żałuję i jestem dumny z wysiłku i pracy, jaką dałem McLarenowi, zwłaszcza zwycięstwa Monzie w zeszłym sezonie – dodał Australijczyk.

Chciałbym podziękować Danielowi za jego poświęcenie i wkład w ostatnie dwa sezony. Pomimo wspólnych wyzwań zawsze pojawiał się z duchem walki i pozytywnym nastawieniem i pomagał całemu zespołowi, aby zawsze iść do przodu – opisuje Andreas Seidl.

Nigdy nie zapomnimy tego pamiętnego zwycięstwa w wyścigu na Monzy, które było wielkim impulsem dla całego zespołu. Wciąż czeka nas ważna bitwa w mistrzostwach konstruktorów przez pozostałą część sezonu i nie możemy się doczekać walki z Danielem i Lando – dodał szef zespołu.

Zak Brown również skomentował odejście Australijczyka:

Daniel wniósł wspaniały wkład do McLarena i praca z nim była przyjemnością. Chciałbym mu podziękować za wszystkie jego wysiłki w ciągu ostatnich dwóch sezonów, zarówno przy torze, jak i fabryce

Nie jest tajemnicą, że mieliśmy nadzieję, że razem osiągniemy więcej, ale punktem kulminacyjnym było zobaczenie go stojącego na najwyższym stopniu podium jako kierowcy McLarena. Życzymy mu wszystkiego dobrego na przyszłość i cieszmy się razem resztą sezonu.

Lando Norris także chciał podziękować swojemu partnerowi zespołowemu, co uczynił przez swoje social media:

Od tego momentu na Monzy, do śmiechu, który mieliśmy poza samochodem, praca z Tobą przez ostatnie dwa lata była przyjemnością. Cokolwiek będzie dalej, życzę ci wszystkiego najlepszego, miejmy super kilka następnych miesięcy.





Photo: Getty Images