Debiutanci w sezonie 2023 [PODSUMOWANIE]

Debiutanci to zawsze ciekawy temat każdego sezonu Formuły 1. W tym sezonie debiutowali: Lawson, Piastri, Sargeant i de Vries, choć ostatni z nich już wcześniej jechał w wyścigu F1. Jak sobie poradzili w pierwszym sezonie? Zapraszamy do podsumowania!

Debiutanci nigdy nie mieli łatwo, szczególnie w obecnej Formule 1, gdzie liczba testów jest bardzo ograniczona. W sezonie 2023 w Formule 1 debiutowało trzech kierowców, a jeden z nich tylko raz w karierze brał udział w Grand Prix. Nowicjusze w stawce królowej motorsportu są poddawani szczególnej presji, dodatkowo każdy z nich ma świadomość, że na ich miejsce znajduje się wielu chętnych.

Nyck de Vries

Dla Holendra był to pierwszy sezon, który zaczynał jako kierowca podstawowy w zespole Formuły 1. Jednak za debiutanta nie może być do końca uznany, bo w sezonie 2022 pojechał w barwach Williamsa jeden wyścig. Wyścig na Monzy był bardzo dobry w jego wykonaniu i był całkowitym przeciwieństwem jego późniejszych występów w AlphaTauri. Nyck de Vries na tle Yukiego Tsunody nie zaprezentował wiele i raczej nikt nie był zdziwiony jego przedwczesnym zwolnieniem.

Na 10 wyścigów, holenderski kierowca tylko 2 razy ukończył niedzielną rywalizację przed kolegą z zespołu. W kwalifikacjach nie było dużo lepiej, bo de Vries pokonał Tsunode trzykrotnie. AlphaTauri zdecydowało, że od GP Węgier jego miejsce zajmie bardzo doświadczony Daniel Ricciardo. Australijczyk jednak w piątkowym treningu podczas weekendu GP Holandii miał wypadek, który skończył się złamaniem ręki. Ostatecznie w kwalifikacjach i wyścigu pojechał kolejny debiutant – Liam Lawson.

Fot. Scuderia AlphaTauri (@AlphaTauriF1)/Twitter
Liam Lawson

Nowozelandczyk niespodziewanie znalazł się w stawce Formuły 1, ale zupełnie nie było u niego widać tego, że jest debiutantem. GP Holandii ukończył przed Yukim Tsunodą, co jest ogromnym sukcesem, biorąc pod uwagę okoliczności. Liam Lawson kolejny wyścig ukończył tuż za punktami, a podczas trzeciego weekendu zdobył punkty.

Liam Lawson w sezonie 2023 pojechał w pięciu wyścigach. Yuki Tsunoda był czterokrotnie szybszy od niego w kwalifikacjach, lecz jeśli chodzi o zdobyte punkty to górą jest kierowca z Nowej Zelandii, który miał punkt więcej. Debiut Liama Lawsona był więcej niż solidny i dzięki świetnym występom, Lawson na pewno będzie brany pod uwagę, jeśli chodzi o miejsce w Formule 1 na sezon 2025. A może nawet wcześniej.

Fot. Scuderia AlphaTauri (@AlphaTauriF1)/Twitter
Oscar Piastri

Przed rozpoczęciem sezonu każdy interesujący się tym sportem wiedział, że czeka go ciężka przeprawa z Lando Norrisem. Okazało się, że Australijczyk jest więcej niż solidnym kierowcą i spełnił pokładane w nim nadzieje. Na pewno pomogła forma McLarena, która rosła z wyścigu na wyścig. Ale Piastri też po prostu zaprezentował się bardzo dobrze, popełniał mało błędów i w miarę możliwości wyścigi kończył blisko kolegi z zespołu.

W klasyfikacji generalnej między Piastrim i Norrisem jest duża różnica punktów (aż 108), a na mecie Brytyjczyk był 17 razy szybciej niż mniej doświadczony kolega z zespołu. Ale w tym wypadku punkty to nie wszystko. Kierowca z Australii pokazał, że można na niego liczyć i wszystko na to wskazuje, że przyszły sezon będzie jeszcze lepszy w jego wykonaniu.

Fot. Formula 1 (@F1)/Twitter
Logan Sargeant

O tym, że debiutanckie sezony nie należą do najłatwiejszych, przekonał się Logan Sargeant. Wynikami nie obronił swojej pozycji w zespole, ale o tym zadecydowały głównie czynniki finansowe. Jednak wydaje mi się, że pod koniec sezonu u amerykańskiego kierowcy zauważyłem nieznaczny progres. W przyszłym sezonie z pewnością nie będzie trudnym rywalem dla Alexa Albona, ale raczej nikt tego od Logana Sargeanta nie oczekuje. Amerykanin ma po prostu częściej punktować, oczywiście jeżeli pozwoli na to bolid.

Logan Sargeant zdobył upragniony punkt, jednak jest to “trochę” mało biorąc pod uwagę to, że Alex Albon zdobył ich 27. Amerykański kierowca w każdej sesji kwalifikacyjnej uplasował się za kolegą z zespołu. Natomiast w wyścigach był trzykrotnie lepszy od Albona. Jeśli Logan Sargeant myśli o kontynuowaniu kariery we Formule 1, to w przyszłym sezonie musi pokazać się z o wiele lepszej strony. Nie chodzi tylko o miejsca na mecie, ale również o ilość błędów i wypadków, którą Amerykanin musi zmniejszyć, bo pierwszy sezon za nim, a przecież inni debiutanci również czekają na swoją szansę.

Fot. Logan Sargeant (@LoganSargeant)/X

Podobne wpisy