Drugi event F1 Esports już zaraz

W okresie 12-15 października najlepsi wirtualni kierowcy F1 już 12 października rozpoczną drugi event sezonu 2022. Co na ich czeka?

Drugi tydzień października, to według kalendarza okres drugiego eventu serii F1 Esports. Na kierowców czekają tym razem 3 bardzo ciekawe tory: Red Bull Ring, Spa i Zandvoort. Drugi event rozpocznie się od wyścigu w Austrii. Dzień później będziemy na Spa, a 15 października zakończymy ten event na Zandvoort.

#4 GP Austrii

Drugi event otworzy czwarty wyścig tego sezonu – GP Austrii. To bardzo krótki i szybki tor, na którym łatwo o wyprzedzanie. Kierowcy e-sportowi z pewnością dadzą nam wiele emocji, próbując ataków na prostej startowej, na dohamowaniu do trzeciego i 4 zakrętu. Mają dostępne 3 strefy DRS.

Ważnym momentem do wyrobienia sobie tempa na wyprzedzenie, będzie drugi sektor. Kręty i najwolniejszy etap na torze w Austrii, w którym bardzo ważne będzie utrzymanie się za poprzedzającym samochodem, aby wykonać atak na następnym okrążeniu.

Patrząc na suche dane, to tor ma 4.318km długości. W F1 Esports ścigamy się na 50% dystansu, więc przejadą oni w wyścigu 153 226km. Aby zapewnić ten dystans, czeka nas 36 kółek.

Red Bull Ring, F1 Esports
Photo: F1

#5 GP Belgii

5 wyścig sezonu, to wydarzenie na torze Spa. To charakterystyczny i jedyny w swoim rodzaju obiekt, z jedynym w swoim rodzaju zakrętem Eau Rouge. To najdłuższy obiekt w kalendarzu, więc kierowcy będą mieli wyczerpujące ściganie.

Tor jest bardzo szybki, a bolidy rozpędzają się na nim do ogromnych prędkości. Największą prędkość osiągają na Kemmel, na której na końcu osiągają nawet 335 km/h. Z tego też względu inżynierowie decydują się na mały docisk, aby uwolnić prędkość bolidu. Przy tym oczywiście nie mogą zapominać o krętej sekcji.

Przechodząc do danych – tor ma dokładnie 7.004km długości, co przekłada się na dystans wyścigowy wynoszący w naszej lidze e-sportowej 154 026km. To najdłuższa nitka w obecnym kalendarzu. Do wyprzedzania będziemy mieli dwie strefy DRS.

Spa, F1 Esports
Photo: F1

#6 GP Holandii

Koniec drugiego eventu przypada na 15 października. Zamknie go tor Zandvoort i ściganie na bardzo ciekawej nitce toru w Holandii. Tu będzie najtrudniej o walkę na torze z 3 torów w październiku, więc bardzo ważne będą kwalifikacje.

Tor znany jest z szybkich i pochylonych zakrętów jak Scheivlak, Tarzanboch, Hugenholtz, czy ostatni zakręt toru – zakręt nr. 14. Momentami kierowcy mogą się poczuć jak w serii Nascar czy w wesołym miasteczku. W latach 2019–2020 zmieniono zakręty Hugenholtzbocht i Luyendijkbocht.

Przechodząc do liczb, nitka toru ma długość 4.259 km, co przekłada się na dystans wyścigowy w F1 Esports wynoszący 153,293km. Liczba okrążeń jaką kierowcy pokonują w niedzielę, to 37.

F1 Esports
Photo: F1

Sezon do tej pory

W dwóch pierwszych wyścigach triumfował Lucas Blakeley w barwach McLarena. Ostatni wyścig padł łupem Frede Rasmussena. Piotr Stachulec pojechał w GP Bahrajnu i GP Wielkiej Brytanii. Nie zdołał jeszcze dojechać w punktach. Tomasz Poradzisz natomiast pojechał tylko na Imoli. Zaliczył nieudane kwalifikacje, w których zajął P19. W wyścigu jednak dużo powalczył i przeciął linię mety na P14.

W klasyfikacji kierowców liderem jest Lucas Blakeley. Ma on 65 punktów i przewagę 21 oczek nad drugim Rasmussenem. Pierwszą trójką dopełnia Ronhaar z Haasa, który uzbierał 30 punktów. W klasyfikacji zespołów na P1 mamy McLarena z 86 punktami, na P2 jest Red Bull – 62, a na P3 Mercedes – 48.

Tomasz Poradzisz o najbliższych rundach

PYT. Wracamy w październiku z drugim eventem w tym sezonie. Tym razem czeka na kierowców tor w Austrii, Belgii i w Holandii. Który z tych torów jest dla Ciebie najcięższy i najbardziej wymagający?

Holandia to na pewno najbardziej wymagający z tych torów – techniczny tor, bez chwili na oddech. Stawia on wyzwanie nawet w aspekcie fizycznym, bo kolokwialnie mówiąc ręce odpadają po dłuższych przejazdach! Do tego przegrzewające się bardzo łatwo opony i ich spore zużycie.

Na którym torze będziecie się czuć pewnie. Jaka charakterystyka toru będzie Wam odpowiadać?

Najbardziej gotowi jesteśmy chyba na Belgię, jest to ulubiony tor Daniego i jeden z najlepszych jeśli chodzi o rezultaty z poprzednich sezonów dla Nico, więc chłopaki czują się tam bardzo komfortowo. Nie ujmujmy jednak pozostałym dwóm obiektom, na których tempem również nie grzeszymy.

Austria i Belgia, to miejsca, w których łatwiej o wyprzedzanie, zwłaszcza na Red Bull Ringu. Czy w tak dużej lidze, łatwo będzie się wyprzedzało na tych torach?

Teoretycznie tak, ale trzeba pamiętać, że w F1Esports zawsze tworzą się pociągi DRS, w których wyprzedzanie jest arcytrudne – kierowca przed tobą zawsze ma DRS i tunel aerodynamiczny od kolejnego samochodu, przez co zrobienie różnicy na prostej jest niemożliwe. Mimo wszystko jestem pewien, że zobaczymy kilka manewrów na tych dwóch obiektach – na pewno więcej, niż na Zandvoort!

Jak przebiegły przygotowania do drugiego eventu? Na czym się najbardziej skupiliście?

Po pierwszym evencie, mocno dla nas nieudanym, wyciągnęliśmy dużo wniosków jeśli chodzi o sposób przygotowania do samych eventów. Zdecydowanie bardziej skupiamy się teraz na znalezienie najbardziej komfortowego i przyjaznego ustawienia samochodu, a niekoniecznie najszybszego – to zgubiło nas chociażby w Bahrajnie, gdzie nasz „super-szybki” setup okazał się bardzo trudny do opanowania w warunkach niższej przyczepności w Q1, a to w połączeniu z ogromną presją nie pomogło w osiągnięciu dobrych wyników.

Jaki cel na te 3 wyścigi?

Na pewno zdobyć solidne punkty, unikać błędów sprzed miesiąca, takich jak chociażby tracenie samochodów w Q1. Przed nami wciąż ponad połowa sezonu, i im wcześniej zaczniemy dowozić solidne punkty, tym lepsza szansa na zagrożenie w kontekście całego sezonu tym, którzy teraz są w czołówce.

Social Media Tomka Poradzisza
Twitter
Facebook
Instagram
YouTube
Twitch

Social Media F1 Esports
Facebook
Twitter
YouTube
Twitch

Photo: Tomasz Poradzisz/Twitter

Podobne wpisy