GP Kanady: Max Verstappen najszybszy w deszczowych kwalifikacjach.

Deszczowe kwalifikacje do GP Kanady dobiegły końca. Najszybszym kierowcą był Max Verstappen, drugie miejsce po karze dla Hulkenberga zajął Fernando Alonso. Z P3 wystartuje Hamilton.

Kwalifikacje w deszczu często powodują niespodzianki. Tak było i tym razem. Nico Hulkenberg zajął 2. miejsce, co było oczywiście ogromną sensacją. Niestety otrzymał on karę 3 miejsc przesunięcia na starcie za naruszenie procedur podczas czerwonych flag. Niemiec nie jest jednak jedynym kierowcą, który otrzymał karę po kwalifikacjach. Więcej w dalszej części tego wpisu.

Przed sesją dowiedzieliśmy się, że Carlos Sainz nie zostanie ukarany za blokowanie Alexa Albona w FP3. Hiszpański kierowca miał wypadek w ostatnim treningu, ale bolid, a właściwie jego tył został szybko odbudowany. Obyło się bez kary. Zespół Ferrari postanowił, że hiszpański kierowca wystartuje do wyścigu z używaną wcześniej skrzynią biegów.

Q1 — dynamiczny początek zmagań

Sesja została szybko przerwana czerwoną flagą z powodu awarii bolidu Zhou Guanyu. Jednak sędziowie pospieszyli się z tą decyzją, ponieważ chińskiemu kierowcy udało się zrestartować bolid i dojechał do alei serwisowej. Inżynierom i mechanikom Alfy Romeo udało się rozwiązać problem i Zhou wyjechał po wznowieniu rywalizacji na tor.

Tor szybko wysychał, kierowcy poprawiali swoje czasy. Ale nawet najlepszym zdarzały się przygody.

Max Verstappen został zapytany przez radio, czy warto założyć opony na suchy tor. Holender stwierdził, że jeszcze tor jest zbyt mokry.

Yuki Tsunoda znajdował się cały czas pod ostrzałem oskarżeń kierowców. W Q1 zablokował Charlesa Leclerca w ostatnim zakręcie.

Końcówka sesji obfitowała w tłok na torze. Każdy z kierowców chciał zdążyć zrobić jeszcze jedno okrążenie przed końcem Q1. Właśnie wtedy doszło do niebezpiecznego zdarzenia, kiedy Pierre Gasly kończył pomiarowe okrążenie, a przed nim zrobił się korek.

W Q1 odpadli: Tsunoda, Gasly, de Vries, Sargeant i Zhou. Na pograniczu awansu znalazł się nie kto inny jak Nico Hulkenberg, który pojechał szybciej od szesnastego Tsunody o 16. tysięcznych sekundy! Przypomnijmy, że gdyby nie kara, Niemiec startowałby z drugiego miejsca. A był tak blisko odpadnięcia już w pierwszej części tych kwalifikacji.

Q2 — ryzyko popłaca

Tor w międzyczasie przesychał. Dyrekcja na minuty przed rozpoczęciem drugiej sesji kwalifikacyjnej zadecydowała, że możliwe będzie korzystanie z systemu DRS.

Odwagą popisał się zespół Williams i Alex Albon. Jako pierwsi założyli slicki, co się opłaciło. Albon jechał kilka okrążeń z rzędu, co pomogło dostatecznie dogrzać opony. Efekt był aż nadto widoczny. Objął prowadzenie, którego nie oddał do końca sesji.

Fot. F1/Twitter

Rywale próbowali również przesiąść się na miękką mieszankę opon, ale było już za późno. Zaczęło padać, co spowodowało zamieszanie w zespołach. Tradycyjnie już Ferrari nie przygotowało odpowiednich opon, kiedy do boksu zjeżdżał Charles Leclerc. Monakijski kierowca dał upust swoim emocjom na radiu.

Lance Stroll doprowadził do nieprzyjemnej sytuacji, kiedy zablokował Estebana Ocona, który znajdował się na szybkim okrążeniu. W dojeździe do ósmego zakrętu Kanadyjczyk nie dał miejsca kierowcy Alpine, przez co zepsuł mu okrążenie.

Kanadyjski kierowca miał również groźnie wyglądający uślizg. Przy dużej prędkości utracił kontrolę nad bolidem, lecz szczęśliwie uniknął rozbicia bolidu. Trzeba przyznać, że kierowca Astona miał bardzo dużo szczęścia przy tej sytuacji. Był on po prostu pasażerem swojego samochodu i mógł liczyć tylko na szczęście. Jak widać, tym razem udało się obejść poważne konsekwencje.

Q3 — sensacyjne rozstrzygnięcia

Padało coraz mocniej. Sędziowie zadecydowali o wyłączeniu systemu DRS na ostatni segment kwalifikacji. Kierowcy szybko poprawiali swoje czasy do momentu, kiedy Oscar Piastri wylądował w ścianie. Sesja została przerwana czerwoną flagą, zawodnicy wrócili do boksów. Tuż przed przerwaniem sesji Nico Hulkenberg wykręcił drugi czas, który utrzymał już do końca sesi.

Po wznowieniu sesji warunki nie pozwoliły na poprawę miejsc. Opony przejściowe nie nadawały się do wystarczająco Max Verstappen wykonał najszybsze okrążenie i wystartuje w GP Kanady z Pole Position. Za nim uplasował się kierowca Haasa – Nico Hulkenberg, a trzeci był Fernando Alonso. Dla niemieckiego kierowcy byłby to trzeci start z pierwszego rzędu (2010 GP Brazylii, 2016 GP Austrii, 2023 GP Kanady).

Kary dla 4 kierowców

Najważniejsza kara – Nico Hulkenberg wystartuje w GP Kanady z 5. miejsca. Sędziowie ukarali kierowcę Haasa karą 3. miejsc na starcie, co i tak jest łagodniejszym wymiarem kary za naruszenie procedur podczas czerwonych flag. Przyjęto argumentację Hulkenberga, który tłumaczył, że skorygowanie prędkości do delty było bardzo trudne. Przypomnijmy, że standardowa kara za takie sytuacje, to 10. miejsc na starcie.

Ukarany został również Carlos Sainz za sytuację z Gaslym i jego blokowanie w 10. zakręcie – przesunięcie o 3 pola. Również o 3. miejsca został cofnięty Yuki Tsunoda, który ukarany został za blokowanie Hulkenberga. Karę 3. miejsc na starcie otrzymał też Stroll za blokowanie Ocona.

Fot. F1/Twitter

Przewidywania na wyścig

Jutrzejszy wyścig prawdopodobnie odbędzie się w całości na suchym torze. Przez niepowodzenie w kwalifikacjach będziemy świadkami pogoni kierowców Ferrari oraz Sergio Pereza, którzy nie zaliczą tej sesji do udanych występów. Na pewno Lance Stroll będzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony w swoim domowym wyścigu.

Czeka nas interesujący wyścig. Spodziewam się dużo walki na torze. Tor będzie miał mało przyczepności, kierowcy będą musieli podejmować ryzyko, a ściany są blisko. Tor w Kanadzie w przeszłości pokazywał, że nie lituje się nad kierowcami, którzy popełniają błędy. Nawet jak są wielkimi mistrzami, co potwierdzi nasz artykuł.

Lista startowa do GP Kanady po karach jest dostępna TUTAJ.

Fot. F1/Twitter

Podobne wpisy