Inter Europol kończy Asian Le Mans Series 2023 w słodko-gorzkim stylu

Inter Europol Competition zakończyło zmagania w tegorocznej rywalizacji w Asian Le Mans Series. Jak poszło naszemu zespołowi w tych 4 wyścigach? Przeczytajcie!

Inter Europol Competition może być dumny z tego sezonu Asian Le Mans Series! Dwa pole position i premierowe zwycięstwo w klasie LMP2 oraz pole position w klasie LMP3 to są duże sukcesy i dobre prognostyki przed nadchodzącym sezonem. W ostatnim wyścigu zespół dał z siebie wszystko, lecz los znów zagrał sobie z ekipą TurboPiekarzy.

Przypomnienie pierwszego weekendu w Dubaju

Ten weekend w wykonaniu załogi #43 z klasy LMP2 opisaliśmy dość szeroko w artykule z zeszłego tygodnia, do którego jeszcze raz zapraszam.

Dla załóg z klasy LMP3 był to jednak cięższy weekend. Jednakże nie znaczy to, iż nie było przebłysków. #53 pokazywała dość dobre tempo, jednakże usterka w niedzielnym wyścigu pozbawiła jej szansy na dobry wynik. Natomiast #73 była w stanie dowieźć piąte miejsce w sobotnim wyścigu.

Fot. Inter Europol Competition

Sobotni wyścig

Załoga #43 pokazała się w tym wyścigu bardzo solidnie i zajęła w nim czwarte miejsce. Dawało to przed ostatnim wyścigiem 11 punktów straty do prowadzącego w mistrzostwach DKR Engineering #3.

Auta LMP3 zajęły miejsca pod koniec pierwszej i na początku drugiej dziesiątki. Jednakże trzeba pochwalić załogę #73 za wywalczenie P2 w kwalifikacjach

Niedzielny wyścig

Kwalifikacje były stosunkowo udane dla polskiego zespołu. Załoga #43 zajęła szóste miejsce w klasie LMP2. Natomiast załoga #73 wywalczyła pole position do wyścigu.

W samym wyścigu załogi LMP3 miały już mocno pod górkę (#73 skończyła wyścig na szóstym miejscu), jednak #43 radziła sobie wyśmienicie. Najpierw Christian Bogle pojechał dwa perfekcyjne stinty z idealnie wymierzonymi pit-stopami. Potem auto przejął Charles Crews, który wyśmienicie wykonał swoją pracę i pojechał na bardzo wysokim poziomie. Na koniec do auta wsiadł Nolan Siegel, mając za zadanie walkę o prowadzenie m.in. z Nikitą Mazepinem, który dał ‘”wspaniały” pokaz jazdy wyścigowej, co można zobaczyć poniżej:

Na 15 minut przed końcem wyglądało na to, iż zespół odniesie drugie zwycięstwo w tym sezonie. Jednakże los oraz wydarzenia podobne do tych z zeszłorocznego finału ELMS na Portimao postanowiły o sobie przypomnieć i zakpić z Piekarzy. Po ostatnich pit-stopach rywali auto zaczęło nagle tracić prędkość. Próbowano naprawić to zdalnie, lecz niestety trzeba było zjechać do garażu i szybko naprawić usterkę. Jednak po tym auto miało sześć okrążeń straty do zwycięzcy wyścigu. Winowajcą okazała się część w skrzyni biegów.

Wypowiedzi

Christian Bogle tak skwitował weekend w Abu Zabi:

Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy zrobić i na końcu, naszym celem było wygrać. Byliśmy w walce o mistrzostw o do ostatniej rundy i musieliśmy wygrać ten wyścig. Zrobiliśmy, co mogliśmy, ale szczęście nie było po naszej stronie, co jest strasznie nieszczęśliwe. Mieliśmy tempo na wygrane zarówno i w Dubaju, jak i tutaj. Wygraliśmy jeden [wyścig – przypis red.] w Dubaju i powinniśmy wygrać jeden tutaj, ale koniec końców nie mieliśmy szczęścia do niezawodności.

Nolan Siegel skomentował to w taki sposób:

Mistrzostwo było celem i skończenie na drugim miejscu w AsLMS nic nie znaczyło dla mnie, żeby być szczerym, dlatego musieliśmy wygrać. Pod koniec nie ukończyliśmy wyścigu po dominacji ze strony zespołu na tylko 10 minut przed końcem wyścigu. Mieliśmy tempo i moglibyśmy wygrać bez tych dwóch usterek mechanicznych. Jest jak jest i idziemy do przodu

Podsumowanie sezonu

Załoga #43 zajęła piąte miejsce w klasyfikacji generalnej klasy LMP2.

Załoga #73 była siódma, #53 jedenasta, a #63 ostatnia, piętnasta w klasyfikacji generalnej klasy LMP3.

Następnym przystankiem dla Inter Europolu będzie Sebring, gdzie odbędzie się prolog przed sezonem WEC oraz jego otwarcie w ramach 1000 Miles of Sebring, które odbędzie się w piątek, 17 marca. A o starcie sezonu WEC już za nie długo na naszej stronie.

Fot. Inter Europol Competition

Podobne wpisy