Koniec pewnej ery – Sebastian Vettel kończy karierę

Sebastian Vettel poinformował za pośrednictwem instagrama, że 15 lat od debiutu żegna się z królową motorsportu.

Wczoraj wieczorem Fani F1 zauważyli przełomową rzecz – Sebastian Vettel założył oficjalnego Instagrama. Wiadomo, że Niemiec zawsze stronił od pokazywania w sieci życia prywatnego. Dziś się okazało, że 35 latek za pomocą tego social media poinformował, że po sezonie 2022 kończy karierę. Sebastian wytłumaczył, że poza F1 ma życie prywatne, ma trójkę dzieci, ma żonę i uwielbia spędzać z nimi czas. Przyznał, że poza F1 ma wiele innych pasji i zainteresowań, a jak wiadomo przez F1 nie było mowy, aby je rozwijać, głównie przez brak czasu.

Po czym go zapamiętamy?

Ciężko wybrać jedną rzecz, z którą będziemy go kojarzyć. Polscy kibice zapamiętają go jako tego co zastąpił Roberta Kubicę po niefortunnym wypadku w Kanadzie. Inni zapamiętają jako niespodziewanego zwycięzcę GP Włoch z 2008, które wygrał dla Toro Rosso. Wiele ludzi go będzie kojarzyć jako 4-krotnego mistrza świata w latach 2010-2013, kiedy przeżył najlepsze lata swojej kariery.

Ostatnie lata nie były zbyt udane dla Seba, jednak każdy zapamięta jego niespodziewane podium w Baku. Nawet walczył o zwycięstwo na Węgrzech, jednak dojechał na drugim miejscu. Niestety miał za mało paliwa i został zdyskwalifikowany.

Wszyscy fani F1 zapamiętają Seba jako tego uśmiechniętego, pozytywnego, przyjacielskiego i opiekuńczego kierowcę. Przyjaźń z Michaelem Schumacherem, bycie “wujkiem” dla Micka Schumachera, pytanie czy wszystko w porządku z kierowcą, który miał wypadek. To tylko nie wielka część tego, jakim jest niesamowitym człowiekiem.

Photo: F1/Twitter