|

Kornelia Olkucka o startach we Włoskiej F4, o F1 Academy czy o przyszłości kobiet w motorsporcie [WYWIAD]

Kornelia Olkucka to polska kierowczyni, która ma za cel wystartować we Włoskiej F4 w następnym sezonie. Na tym jej zadania do spełnienia się nie kończą, bo ma ich jeszcze więcej. Zapraszamy do naszej rozmowy z Kornelią!

Kornelia Olkucka to jedna z czołowych polskich zawodniczek, która w swojej dotychczasowej karierze ścigała się w serii DD2 Rotax Max Challange w Polsce i Europie Centralno-Wschodniej. Jest także reprezentantką polskiej kadry narodowej i brała udział w olimpiadzie sportów motorowych Motorsport Games w roku 2022.

Poza wyścigami jest 20 letnią studentką psychologii na uczelni Collegium Humanum, gdzie kształci się w kierunku psychologii sportu. Zapraszamy do rozmowy z naszą juniorką, która ma ambitne plany na przyszłość, o czym przekonacie się właśnie z tej rozmowy.

Kiedy zaczęła się Twoja kariera motorsportowa? Ile miałaś wtedy lat? Opowiedz o swoich początkach w motorsporcie.

Moje zainteresowanie motorsportem zaczęło się, gdy miałam 6 lat. Wraz z moim tatą oglądaliśmy Formułę 1, Sebastiana Vettela, Daniela Ricciardo i Lewisa Hamiltona. Gdy byłam mała, każdego roku wraz z rodzicami wyjeżdżałam do Francji na wakacje i akurat postanowiliśmy pojechać do Monako. W Europie Zachodniej karting jest popularnym sportem, więc na każdym kroku możemy spotkać tory z tzw. gokartami halowymi i tak było również w Monako. Miałam wtedy 8 lat i poprosiłam tatę, abym mogła pojeździć na tym torze. Chwilę pojeździłam pierwszą sesję, zapoznałam się z torem. W drugiej sesji mieliśmy mini wyścig z chłopakami z innego państwa. Wyprzedzałam ich, byłam szybka i lepsza od nich, z czego bardzo się cieszyłam. Wsiadałam jeszcze do gokarta halowego nieraz i bardzo polubiłam te emocje związane z prędkością, wyprzedzaniem.

W wieku 12. lat poprosiłam swoich rodziców, by zapisali mnie do szkółki gokartowej, na co się zgodzili. Rok spędziłam w szkółce gokartowej, a gdy miałam 13 lat wraz z moim tatą (który został moim mechanikiem) przeszliśmy do kartingu wyczynowego. Przez rok uczyłam się jeździć, panować nad gokartem, poznawałam tory (Bydgoszcz, Toruń, Poznań), poznawałam wszystkie niuanse jazdy.

Po roku testowania, czyli gdy miałam już 14 lat, zaczęłam uczestniczyć w zawodach, startując w kategorii junior max w serii Rotax Max Challenge Poland. Zostałam rzucona wtedy na głęboką wodę, gdyż moi rywale zaczęli się ścigać, gdy mieli 5-6 lat, a ja dopiero rozwijałam swoją pasję i karierę. Na początku było mi ciężko, musiałam wkładać dużo więcej pracy, by dorównywać moim rywalom. Aktualnie jeżdżę w kategorii DD2 Max i jestem w czołówce polskiej serii i w pierwszej 10. serii Europy Centralno-Wschodniej.

O startach we Włoskiej F4 w przyszłym sezonie

Bardzo chciałabym wystartować we włoskiej serii. Już w sierpniu podawałam informację, że przeszłam testy i zostałam przyjęta do szwajcarskiego teamu Maffi Racing, który znajduje się w Genewie. Zespół ten promuje kobiety w motorsporcie.

W pierwszym sezonie będzie pewnie trudno powalczyć o pierwszą trójkę w klasyfikacji generalnej, gdyż dopiero będę poznawać tory, wczuwać się w bolid, ale jestem zacięta, mam dużo determinacji i zawsze ciężko pracuję, więc liczę na dobrą pozycję.

Jak ciężko jest Ci szukać sponsorów? Jak idzie kompletowanie budżetu na przyszły sezon?

Jeśli chodzi o sponsoring w Polsce, to nie jest łatwo. Najtrudniej jest mi dotrzeć do osób decyzyjnych, odpowiedzialnych za marketing w danej firmie. Jestem przekonana, że na osobistej rozmowie byłabym w stanie zainteresować sobą firmę. Pokazać jaki w kobiecie w motorsporcie tkwi potencjał marketingowy i jak dużo firm zyska na współpracy ze mną.

O pierwszej jeździe bolidem F4

Zasiadłam do bolidu F4 w sierpniu w czasie testów z moim aktualnym teamem Maffi Racing. Miałam na początku lekki stresik, bo robiłam to pierwszy raz. Tata mnie uspokajał, że wszystko będzie dobrze, że dam radę i żebym do tego podeszła na spokojnie, bo to pierwsza zapoznawcza jazda.

Wsiadłam, odpaliłam samochód, ruszyłam i zaczęłam poznawać tor i zachowanie bolidu. Pierwsza sesja była na początku bardzo spokojna, powoli wyczuwałam jak bardzo mocno muszę wciskać hamulec podczas hamowania, w którym momencie biegi wbijać. Po wyjściu z bolidu miałam “ogromnego banana” na twarzy. Byłam bardzo zadowolona, gdyż tak naprawdę doznania w czasie jazdy są podobne do jazdy gokartem DD2. Powiedziałam tacie, że było super i że bolid F4 to taka duża DD2. Na co on odpowiedział: “Czyli jeździsz teraz DD6? (śmiech)

DD6 ze względu na to, że Formuła 4 ma 6 biegów, a mój gokart 2 biegi. Od tego momentu na bolid F4 mówimy DD6. Było to więc dla mnie fantastyczne przeżycie, od razu poczułam się jak ryba w wodzie i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będę mogła już regularnie ścigać się DD6 (śmiech).

Czy Twoje starty we Włoskiej F4 są już potwierdzone?

Jeszcze nie są do końca potwierdzone ze względu na prowadzone rozmowy ze sponsorami i głęboko wierzę, że będę miała taką możliwość, żeby wystartować w nadchodzącym sezonie.

A co sądzisz o F1 Academy? Czy chciałabyś tam wystartować w przyszłości?

Tak, bardzo bym chciała wystartować w F1 Academy. Moim zdaniem jest to fantastyczna seria, która jest trampoliną do świata F1 dla najlepszych kierowczyń. Wreszcie doczekałyśmy się wsparcia, bo wcześniej świat motorsportu był zarezerwowany tylko dla mężczyzn. Marzę, żeby się ścigać z innymi kobietami w F1 Academy, aby pokazać swój potencjał. Chciałabym być pierwszą kobietą z Europy Centralno-Wschodniej, która dostanie się do F1 Academy, gdyż aktualnie z tej części Europy nie ma żadnej kobiety. Mamy Filipinkę, kierowczynię z Emiratów Arabskich, mamy Hiszpanki, Brytyjki, Szwajcarki, Francuski, ale nie mamy nikogo z naszej części Europy, więc tak, bardzo chciałabym się tam ścigać.

Czy według Ciebie F1 Academy powinno skupiać najlepsze kierowczynie czy powinna również jeździć z mężczyznami?

Moim zdaniem F1 Academy jest dla nas kierowczyń wyścigowych, jak wcześniej wspomniałam, trampoliną, która pozwali nam w przyszłości ścigać się w coraz wyższych seriach. Przykładem jest Marta Garcia – tegoroczna mistrzyni F1 Academy, która dostała się do FRECA i tym samym otworzyła sobie drogę do F3, F2 aż do F1. Uważam, że kobiety powinny się ścigać z mężczyznami, bo na torze nic nas nie odróżnia od Panów. Jak zakładamy kask, to nie widać, czy jesteśmy kobietą czy mężczyzną i płeć tu nie ma znaczenia, tylko talent, umiejętności, determinacja. Potrafimy być tak szybkie jak mężczyźni i chcemy po prostu stawać ramię w ramię z nimi na starcie.

Jak Kornelia Olkucka łączy karierę motorsportową z nauką?

Jestem studentką i powiem szczerze, że obecnie udaje mi się godzić naukę ze sportem. Jestem na drugim roku psychologii na uczelni Collegium Humanum. Na początku, gdy byłam jeszcze w gimnazjum, a później w liceum to było mi ciężko, bo dużo czasu poświęcałam na treningi i wyjeżdżałam bardzo często i wszystkie nieobecności musiałam nadrabiać. Teraz jest mi o wiele łatwiej, bo karting nauczył mnie dyscypliny, zarządzania swoim czasem, nieodkładania spraw na później.

Mam swoją rutynę. Przychodzę do kampera po każdej sesji treningowej, odpalam komputer, robię notatki z poprzednich wykładów albo włączam wykład, zaczynam pisać prace, prezentacje czy eseje, aby później mieć czystą i pustą głowę na weekend wyścigowy, gdzie mamy po 2 czy 3 wyścigi dziennie.

Ulubieni kierowcy Kornelii

Mam ulubionych: Ayrtona Senne, Michaela Schumachera i Sebastiana Vettela. Natomiast jeśli chodzi o kobietę, to jest to jedyna i najwspanialsza Susie Wolff, która ścigała się w F1. Dodatkowo, stworzyła organizację Dare To Be Different, która została połączona z inicjatywą FIA Girls on Track, tworząc tym samym jeden międzynarodowy program wspierania udziału kobiet w sportach motorowych. The Girls on Track, istniał do 2018 roku i brałam w nim udział. Teraz jest to projekt FiA The Girls on Track – Rising Stars.

Susie Wolf buduje naszą społeczność kobiet w świecie motorsportu, jest moją idolką i chciałabym bardzo mocną ją poznać i po prostu jej podziękować, że dzięki niej mam możliwość ścigania się w Formule.

Jak widzisz przyszłość kobiet w motorspocie? Czy Twoim zdaniem jest szansa na zmianę trendu i na pojawienie się Pań w większej ilości w wyższych seriach jak np. F2 czy F3?

Tak, moim zdaniem coraz więcej Pań pojawia się w świecie motorsportu. Nie tylko ze względu na to, że jest to coraz bardziej promowane, że podkreśla się wyrównywanie szans kobiet i mężczyzn w wielu zawodach i dziedzinach życia, ale na to, że właśnie widzimy te kobiety, że one się ścigają, że można sięgać po to, co do tej pory było niemożliwe. Ja jako dziecko nie miałam możliwości oglądania Pań, mogłam się wzorować tylko na mężczyznach. Według mnie teraz, kiedy te młodsze dziewczynki oglądają ścigające się kobiety i słyszą, że coraz więcej jest kobiet w motorspocie, to za 20-30 lat może okazać się, że połowa aktualnego gridu w F1 to są Panie, które ścigają się ramie w ramię z mężczyznami.

Jak Kornelia Olkucka ocenia Kacpra Sztukę i jego przyszłość?

Poznałam Kacpra w 2021 roku podczas przygotowań do Igrzysk Sportów Motorowych Motorsport Games. Oboje mieliśmy reprezentować Polskę, ale z powodu pandemii przesunęli zawody o następny rok.

Uważam, że jest to naprawdę fantastyczny kierowca z ogromnym talentem. Od dawna przyglądam mu się i kibicuję. Serdecznie mu gratuluje wygranej włoskiej serii F4 i że udało mu się dostać do akademii juniorskiej Red Bulla, który jest aktualnie czołowym teamem w F1. Moim zdaniem zostanie kierowcą Formuły 1 za parę lat.

Na koniec: gdzie widzisz siebie w przyszłości?

W przyszłości widzę siebie stojącą ramię w ramię na polach startowych z kierowcami Formuły 1 lub pracującą w strukturach Formuły 1. Tak jak mówiłam, jestem na drugim roku psychologii, dokładnie psychologii sportu, gdyż chcę pracować z kierowcami, bo wiem co oni odczuwają podczas weekendu wyścigowego. Dzięki doświadczeniu na torze będę bardziej skuteczna, bardziej będę mogła docierać do kierowcy ze swoim przekazem, gdyż będę używać kodu, którym oni się posługują. Praktykowi zawsze łatwiej dotrzeć do sportowca.

Miejsca, w których możecie śledzić Kornelię:

Rozmawiał Michał Iwanejko

Podobne wpisy