Max Verstappen wygrywa GP Abu Zabi i świetnie zamyka historyczny sezon [PODSUMOWANIE]

Ostatni wyścig sezonu 2023 jest już historią. Max Verstappen wygrał 19. wyścig w tym sezonie, co znakomicie podsumowało jego tegoroczną postawę. Zapraszamy na podsumowanie GP Abu Zabi.

GP Abu Zabi miało być nudne i takie było. Yas Marina Circuit to nie jest miejsce przeznaczone do wielu pojedynków na torze, a do zakończenia sezonu w stylu pełnym przepychu, świateł i innych rzeczy, abyśmy mogli rzecz: “Panie, czuć piniądz”. Właśnie taką rolę pełni runda w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, która kończy sezon już nieprzerwanie od 2014 roku.

Tegoroczna runda podsumowała cały sezon, bo nie mieliśmy większych zaskoczeń na podium i w czołówce wyścigu, a szczególnie na pierwszym miejscu, na którym już po raz 19. zakończył trzykrotny mistrz świata – Max Verstappen.

Przed Państwem najlepszy kierowca ostatnich sezonów Formuły 1!

Max Verstappen bez przeszkód wygrywa już 4. razy z rzędu w GP Abu Zabi. Holender miał duży spokój w trakcie tego wyścigu, do którego zresztą startował z pole position. Verstappen miał za sobą Leclerca, ale miał on naprawdę spokojną przewagę nad Monakijczykiem. Kierowca Red Bulla stracił prowadzenie tylko na chwilę, kiedy zjechał na swój pit stop. Zapędy na odebranie mu tego miejsca miał też Leclerc, który próbował walczyć z Maxem podczas startu tego wyścigu. Kolejny spokojny i udany weekend dla Verstappena i może dobrze, że już ostatni w tym sezonie, bo trzeba przyznać, że jego dominacja była momentami bardzo nużąca.

Verstappen pobił w tym sezonie wiele rekordów, a wszystkie są podane poniżej. Pokazują one, jak ten rok był pod dyktando Verstappena i Red Bulla, którzy już przed połową sezonu mogli myśleć o kolejnych mistrzostwach, tym razem za sezon 2023.

Sergio Perez co prawda dojechał na drugim miejscu, ale wcześniej otrzymał karę 5s za sytuację z Oscarem Piastrim. Była to kara z kategorii: mogła być, ale nie musiała. Perez nie wpadł w apex w szóstym zakręcie, co doprowadziło do kontaktu pomiędzy obydwoma kierowcami. Meksykanin walczył o wywalczenie przewagi 5s nad pozostałymi rywalami, ale nie był w stanie tego dokonać, pomimo tego, że Leclerc przepuścił kierowcę Red Bulla, aby zdołał on wyrobić przewagę nad Russellem. Jeżeli by się to udało, to wtedy Ferrari byłoby wicemistrzem świata, ale niestety ta naprawdę Grande Strategia nie wypaliła. Ostatecznie czwarte miejsce dla Sergio Pereza.

Leclerc walczył, ale się nie udało

Leclerc znów zaliczył dobry występ, w którym walczył zaciekle o wicemistrzostwo dla swojego zespołu, co opisaliśmy powyżej. Przez wielu uznawany za diament Ferrari, utrzymywał drugie miejsce przez cały okres trwania GP Abu Zabi. Miał za sobą momentami Norrisa, Pereza i Russella. Jego równe tempo podczas tego wyścigu zapewniło mu przewagę nad pozostałymi rywalami i był drugim najlepszych kierowcą tego weekendu. Brawo Charles!

Fot. Scuderia Ferrari (@ScuderiaFerrari)/X

Carlos Sainz i jego strategia niestety zepsuła szansę na wyprzedzenie Mercedesa w klasyfikacji konstruktorów. Próbowali oni strategii odwróconej, a więc Hiszpan jechał na dwie mieszanki opon twardych, na których łącznie przejechał 56. okrążeń. Ta fatalna i trochę dla mnie niezrozumiała strategia zmusiła Hiszpana do zjechania na przedostatnim kółku na zmianę opon na inną mieszankę niż twarda. Jedyną opcją, kiedy by ta strategia mogła zadziałać, to neutralizacja w końcówce tego wyścigu. Oprócz strategii, Sainz miał również bardzo słabe tempo, co spowodowało, że hiszpański kierowca jechał przed ostatnim zjazdem w końcówce pierwszej dziesiątki, a więc winę za ten słaby wyścig można podzielić po równo na kierowcę i zespół.

Russell na podium, Hamilton daleko

George Russell może być zadowolony po tym bardzo dobrym występie. W wyścigu był lepszy od Norrisa, Piastriego, Alonso czy ostatecznie Pereza, który spadł za Brytyjczyka po karze 5s. Były momenty walki, tak jak np. z Oscarem Piastrim, która trwała dosyć długo. W dodatku wyprzedził Lando Norrisa w pit stopie, co nie za często się zdarza, żeby mechanicy McLarena przeprowadzali słaby pit stop, na którym tracą pozycję. Później Russell jechał na czwartym miejscu, ale wiedział, że wystarczy mu 5s do Pereza, aby zakończyć sezon na podium. Tak też się stało i kierowca Mercedesa stanął po raz drugi na pudle.

Lewis Hamilton od początku nie wiadomo, gdzie był, bo był dosyć daleko czołówki. Był on bez tempa, na tle Russella wypadł blado, a uszkodzenie przedniego skrzydła po kontakcie z Pierrem Gaslym na pewno nie pomogło. W słaby sposób zakończył ten sezon siedmiokrotny mistrz świata.

Solidne punkty McLarena, Alonso z dobrym występem

McLaren zajął 5. i 6. miejsce, co dało im 18 punktów. Nie jest to oczywiście najlepszy możliwy scenariusz dla tego zespołu, bo przypomnę o dobrych kwalifikacjach McLarena, po których Piastri startował z 3. miejsca, a Norris z miejsca nr. 5. To mogło wzbudzać ochotę na podium, ale Leclerc był za mocny. Można jednak było powalczyć z Russellem, jednak błąd przy pit stopie trochę wybił Norrisa z tego celu. Nie ma podium, aczkolwiek są solidne punkty, które i tak nic nie zmieniają w układzie tabeli. McLaren obronił czwarte miejsce przed Astonem Martinem, co po koszmarnym początku sezonu, teraz można uznać za niemałe zaskoczenie. Brawo McLaren!

Fernando Alonso to kolejny kierowca, którego można pochwalić za ten wyścig. Hiszpan znów wyciągnął maksimum z bolidu Astona i zajął siódme miejsce, walcząc m.in. z Hamiltonem. Najważniejszym faktem jednak jest to, że Fernando Alonso dzięki temu wywalczył czwarte miejsce w klasyfikacji kierowców. Zrównał się punktami z Leclerciem, ale jako że Nando miał w tym sezonie 8 podium, a Leclerc 5, to właśnie Hiszpan zajął czwarte miejsce w klasyfikacji. Hiszpan wygrał walkę o to miejsce z dużo młodszymi od siebie: Leclerciem, Norrisem czy Sainzem.

Fot. Fernando Alonso (@alo_oficial)/X

Lance Stroll zajął dziesiąte miejsce. Podobnie jak Lewis Hamilton, Stroll nie wyróżniał się specjalnie w tym wyścigu, a na tle partnera zespołowego wypadł blado. Jechał on z odwróconą strategią, ale dało mu to o wiele lepszy efekt niż w przypadku Sainza.

Świetny Yuki Tsunoda!

Tsunoda jechał na jeden pits stop, dzięki czemu przez 5 okrążeń był liderem tego wyścigu. Był to pierwszy raz w karierze Japończyka, kiedy jego nazwisko otwierało tabelę wyścigu. Był to też jedyny moment tego wyścigu, kiedy Verstappen nie był liderem, bo musiał zjechać na postój. Tsunoda zakończył swój super występ na ósmym miejscu, po walce na ostatnim okrążeniu z Lewisem Hamiltonem, z której wyszedł zwycięsko. Za ten wyścig Tsunoda został doceniony przez kibiców, którzy wybrali go na kierowcę dnia.

Słowem podsumowania

GP Abu Zabi nie był wyścigiem, które zapamiętamy na dłużej niż dwa dni po mecie. Verstappen dominował, Leclerc znów spełnił oczekiwania, a Russell po ciekawej walce o podium ostatecznie je osiągnął. Ciekawa była matematyczna walka pomiędzy Mercedesem a Ferrari, która weszła w decydującą fazę w końcówce wyścigu. Poza tym, GP Abu Zabi było chyba najlepszym podsumowanie tego sezonu: nuda, dominacja Verstappena i oczekiwanie końca wyścigu. Teraz przed nami długa przerwa, która na pewno na nowo ożywi w nas tęsknotę za Formułą 1.

Wyniki GP Abu Zabi

Szczegółowe wyniki GP Abu Zabi znajdziecie TUTAJ.

Strategie zespołów

Klasyfikacja kierowców

Miejsce

Kierowca

Zespół

Punkty

1.

Max Verstappen

Red Bull

575

2.

Sergio Perez

Red Bull

285

3.

Lewis Hamilton

Mercedes

234

4.

Fernando Alonso

Aston Martin

206

5.

Charles Leclerc

Ferrari

206

6.

Lando Norris

McLaren

205

7.

Carlos Sainz

Ferrari

200

8.

George Russell

Mercedes

175

9.

Oscar Piastri

McLaren

97

10

Lance Stroll

Aston Martin

74

11.

Pierre Gasly

Alpine

62

12.

Esteban Ocon

Alpine

58

13.

Alexander Albon

Williams

27

14.

Yuki Tsunoda

AlphaTauri

17

15.

Valtteri Bottas

Alfa Romeo

10

16.

Nico Hulkenberg

Haas

9

17.

Daniel Ricciardo

AlphaTauri

6

18.

Zhou Guanyu

Alfa Romeo

6

19.

Kevin Magnussen

Haas

3

20.

Liam Lawson

AlphaTauri

2

21.

Logan Sargeant

Williams

1

22.

Nyck de Vries

AlphaTauri

0

Klasyfikacja konstruktorów

Miejsce

Zespół

Punkty

1.

Red Bull

860

2.

Mercedes

409

3.

Ferrari

406

4.

McLaren

302

5.

Aston Martin

280

6.

Alpine

120

7.

Williams

28

8.

AlphaTauri

25

9.

Alfa Romeo

16

10

Haas

12

Klasyfikacje aktualizują się po kolejnym GP, dlatego kiedy czytasz to podsumowanie po kolejnym wyścigu, to klasyfikacje są już zaktualizowane właśnie o ten następny wyścig.

Fot. Formula 1 (@F1)/X

Podobne wpisy