Max Verstappen wygrywa GP Azerbejdżanu

Max Verstappen wygrał GP Azerbejdżanu, które byłe stosunkowo łatwe i spokojnie dla niego. Perez również dobrze poradził, bo dojechał na P2.

Nowy wicelider

To był naprawdę niesamowity weekend dla Sergio Pereza. Meksykanin od początku sezonu pokazuje, że jest jest w świetnej formie, ale to co, wyczynia w ostatnim czasie jest niewiarygodne. Podczas Grand Prix Azerbejdżanu kierowca Red Bulla zanotował kolejne w tym sezonie miejsce na podium.

Dzięki czwartemu w tym sezonie podium i pechowi Leclerca, który przez awarie swojego samochodu nie ukończył wyścigu Sergio Perez został nowym wiceliderem klasyfikacji generalnej.

Pech Ferrari

Można śmiało powiedzieć, że niedziela dla ekipy Ferrari była prawdziwym koszmarem. Wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu nie udało się ukończyć żadnemu z kierowców Włoskiej ekipy. Pierwszy z wyścigu zmuszony wycofać się był Carlos Sainz, którego samochód odmówił posłuszeństwa.

Z tej samej przyczyny z wyścigu musiał wycofać się lider ekipy Charles Leclerc, dla którego jest to tym bardziej gdyż, kiedy, jego samochód zaczął tracić moc Monakijczyk jechał na pozycji lidera. Ostatecznie w klasyfikacji kierowców Leclerc spadł na trzecie miejsce, natomiast w klasyfikacji konstruktorów Red Bull powiększył przewagę nad Ferrari do osiemdziesięciu punktów.

Co się dzieje z silnikami Ferrari?

Nie tylko kierowcy Ferrari mieli problemy podczas tego wyścigu. Niedzielnej sesji nie udało się ukończyć także jeszcze dwóm innym kierowcom. Byli to Kevin Magnussen i Zhou Guanyu. Zhou w dodatku realnie walczył o punkty, więc awaria bolała zespół podwójnie.

Byli oni zmuszeni zakończyć wyścig z tych samych powodów co kierowcy Ferrari. Zaznaczyć trzeba to, że także ekipy tych dwóch kierowców, czyli Haas i Alfa Romeo również korzystają z silników dostarczanych przez Ferrari. Na początku sezonu mieliśmy wątpliwości co do jednostek Hondy, ale teraz nabywamy niepewności do silników Ferrari.

Red Bull króluje

W niedziele ekipa Red Bulla zdobyła szóste, a zarazem piąte z rzędu zwycięstwo w tym sezonie. Pięć zwycięstw na swoim koncie ma aktualny mistrz świata Max Verstappen, natomiast na koncie Sergio Pereza jest jedno zwycięstwo z Monako. Ogólnie obaj kierowcy byków w tym sezonie stanęli już łącznie jedenaście razy na podium.

Red Bull nabrał bardzo dużej przewagi nad Ferrari w klasyfikacji konstruktorów, bo aż 80 oczek. Kierowcy Red Bulla zajmują również dwa pierwsze miejsce w klasyfikacji kierowców. Max prowadzi z dorobkiem 150 punktów, a Checo ma 129 punktów i 13 oczek przewagi nad Leclerciem.

Świetny wyścig Mercedesa

Mercedes zaliczył nareszcie dobry weekend, bo w kwalifikacjach Russell zajął P5, a Hamilton P7. W wyścigu obaj reprezentanci mistrzowskiej ekipy wykorzystali DNF-y Ferrari i udało im się dojechać na P3 i P4.

Russell kolejny raz ukończył wyścig przed Hamiltonem i znów udało mu się stanąć na podium. To dało im dużą zdobycz punktów, ale trzeba zaznaczyć, że gdyby nie problemy Ferrari, to byłoby gorzej.

Dwaj kierowcy Alpine w punktach

W końcu dwójka kierowców Alpine zdołało dojechać w pierwszej dziesiątce w wyścigu. Fernando Alonso zajął bardzo dobre 7 miejsce, po starcie z 10 pozycji, więc zyskał on 3 miejsce. Esteban Ocon natomiast zajął 10 miejsce w GP Azerbejdżanu, startując z P13, więc również zyskał 3 miejsca względem pozycji startowej.

Photo: Oracle Red Bull Racing/Twitter