Max Verstappen wygrywa GP USA na COTA z niedużą przewagą [PODSUMOWANIE]

Startujący z szóstego miejsca Max Verstappen triumfuje w GP USA na Circuit ot The Americas i dopisuje swoje 50. zwycięstwo w karierze.

Walka o zwycięstwo w GP USA nie była tak oczywista, jak można była się spodziewać oglądając sobotni Sprint, gdzie Max Verstappen miał wielką przewagę. W niedzielnym wyścigu Max Verstappen startował z szóstego miejsca, ale wiadomym było, że to i tak nie przeszkodzi Holendrowi w walce o zwycięstwo. Nie spodziewaliśmy się jednak tak szybkiego Hamiltona i Norrisa, którzy mimo wszystko wywierali presję na Verstappenie. Nie była to oczywiście bezpośrednia walka, ale Max Verstappen przez pewną część wyścigu nie był w stanie zbudować bezpiecznej przewagi nad Norrisem, a w końcówce nad Hamiltonem.

Oczywiście, Verstappen znów wygrał, a Hamillton ostatecznie został zdyskwalifikowany za zbyt startą deskę w podłodzę, co mogłoby tłumaczyć tak dobre tempo Lewisa na tle Verstappena. Różnicę pomiędzy bolidami Leclerca, Hamiltona i Verstappena świetnie widać na porównaniu naszego redaktora – @michaltyrkalski

Patrząc jednak na sam wyścig, to można śmiało powiedzieć, że Hamilton miał szansę na zwycięstwo. Wszystko zepsuli stratedzy, którzy dwa razy sciągnęli swojego kierowcę za późno na zmianę opon, na czym dużo stracił Brytyjczyk. 2.2s – tyle dzieliło Maxa i Lewisa na mecie, a więc niedużo jak na ten sezon. Z drugiej strony: nawet gdyby udało się wygrać 7-krotnemu mistrzowi świata, to i tak jego sukces zostałby mu odebrany.

Max Verstappen triumfuje w GP USA

GP USA nie było w zupełności łatwym wyścigiem dla Maxa Verstappena. Musiał on gonić poniesione straty w piątkowych kwalifikacjach, które były konsekwencją złamania limitów toru. Holender startował z szóstego miejsca, ale ten fakt nie przeszkodził mu w wygraniu tego wyścigu. Walczył on o zwycięstwo z Lando Norrisem, przynajmniej do momentu wejścia w ostatnią fazę wyścigu, oraz z Lewisem Hamiltonem. To właśnie niedawny rywal Verstappena w walce o mistrzostwo świata w 2021 roku dojechał 2.2s za holenderskim kierowcą.

Pierwsza trójka dojechała prawie w 10s, co i tak jest niezłym wynikiem jak na ten nudny sezon. Mieliśmy trochę więcej emocji co do kandydatów na zwycięstwo, bo nie był nim tylko i wyłącznie Verstappen. Jednak do Red Bulla wciąż są jeszcze duże straty, które są nieuchronne w walce o wygranie wyścigu z tym zespołem. Max Verstappen tym samym jako pierwszy minął flagę z szachownicą, którą pomachiwał znany z serialu Yellowstone – Cole Hauser – i dopisał swoje 50. zwycięstwo w karierze. W tym sezonie jest to już jego 15. wygrana!

Sergio Perez startujący z bardzo słabego dziewiątego miejsca zdołał wspiąć się wyżej w tabeli. Dojechał on finalnie na piątej pozycji, 3s za Carlosem Sainzem. Zdołał jednak wyprzedzić Leclerca i Russella, więc można uznać, że był to lepiej niż poprawny występ Meksykanina. Mimo wszystko, powinien on być w walce o podium, a nie o 5. miejsce.

Lando Norris na podium

Lando Norris zdobył już swoje 4. podium z rzędu i 6. podium w tym sezonie. Młody kierowca świetnie wystartował i awansował z drugiego miejsca na pozycję lidera wyprzedzając Leclerca. Norris miał dobre miejsce startowe, bo ruszał po wewnętrznej. Często na COTA kierowca startujący z Pole Position nie ma tak oczywistej sytuacji, jeśli chodzi o obronę swojej pozycji. I tak też było w przypadku Charlesa Leclerca, który stracił swoją pozycję na rzecz Norrisa.

Kierowca McLarena jechał bardzo dobrze przez cały wyścig, w pewnym momencie można powiedzieć, że był w walce o zwycięstwo z Verstappenem. W końcówce wyścigu miał gorsze tempo na tle Lewisa Hamiltona, który zresztą go wyprzedził, aby kontynuunować pogoń za Maxem Verstappenem. Co prawda, Norris dojechał na 3. miejscu, ale ostatecznie zainkasował 18 punktów, bo awansował na 2. pozycję po karach dla Hamiltona i Leclerca, o których więcej przeczytacie poniżej.

“A już było dobrze!”

Było dobrze szczególnie u Lewisa Hamiltona. Zajął on drugie miejsce po bardzo dobrym wyścigu w jego wykonaniu, nie tracąc wiele do pierwszego Maxa Verstappena. Charles Leclerc dojechał natomiast na 6. pozycji, z której i tak nie miał dużo powodów do radości, szczególnie że startował z Pole Position. Jednak późnej nocy naszego czasu poinformowano, że Hamilton i Leclerc zostali zdyskwalifikowani za zbyt startą deskę w podłodze. Po prostu te dwa bolidy miały mniejszą grubość deski niż powinny mieć.

Lewis Hamilton przez cały weekend udowadniał, że jest szybki na Circuit of The Americas. Widzieliśmy to w piątkowych i sobotnich kwalifikacjach oraz w Sprincie, w którym zajął 2. miejsce. W niedzielnym GP USA Hamilton walczył przede wszystkim o najwyższe możliwe dla nich miejsce na “pudle”. Kierowca Mercedesa wygrał ten pojedynek i w ostatniej części wyścigu jechał po drugie miejsce. Był on nawet w stanie zniwelować starty do Verstappena i do mety dojechał 2.2s za plecami Red Bulla. Dlatego też szkoda tego, jak ten występ ostatecznie się zakończył dla Brytyjczyka.

Kto skorzystał na tych decyzjach?

Dwóch kierowców mogło być szczególnie szczęśliwych po dyskwalifikacji Hamiltona i Leclerca. Mowa o Carlosie Sainzie i Loganie Sargeancie. Ten pierwszy, skorzystał na anulowaniu wyniku Hamiltona i wskoczył na 3. miejsce podium. Logan Sargent skorzystał natomiast na dyskwalifikacji i to Hamiltona i Leclerca, bo dzięki temu wszedł do pierwszej punktowanej dziesiątki. Tym samym Amerykanin w swoim domowym wyścigu zdobył swój pierwszy punkt w karierze.

Oczywiście reszta stawki od 7. miejsca wskoczyła do góry w tabeli o dwa miejsca. George Russell ostatecznie zdobył 10. punktów za 5. miejsce. Warto jednak zaznaczyć, że Brytyjczyk buł zupełnie niewidoczny w tym wyścigu, nie był w stanie walczyć z rywalami. Russell ogółem sporo tracił na COTA. Lance Stroll awansował na siódme miejsce, dobre wyniki dzięki temu mają również Tsunoda (P8) i Albon (P9). Tak, zgadza się, Williams w z dwoma kierowcami w pierwszej dziesiątce! Choć było w tym trochę szczęścia, to mimo wszystko cieszy ten fakt.

Warto więc pochwalić tych kierowców, bo każdy z nich osiągnął bardzo dobry wynik dla swojego zespołu. Startujący z alei Stroll dojechał na 9. miejscu, ale po decyzjach jest na 7. pozycji, Tsunoda oraz Albon i Sargeant z bardzo dobrym rezultatem jak na możliwości ich konstrukcji. W dodatku, Tsunoda bardzo dobrze wypadł na tle Daniela Ricciardo, który jako ostatni kierowca minął linię mety – zdecydowanie ciężki powrót Australijczyka do ścigania po kontuzji.

Poza tym na szóstym miejscu uplasował się Pierre Gasly, który zdobył jedyne dla Alpine punkty podczas tego weekendu na COTA. 2. oczka za siódme miejsce w Sprincie i 8. oczek za szóste miejsce w wyścigu. Esteban Ocon musiał wycofać się z GP USA, a więc Gasly’emu udało się uratować honor zespołu Alpine w tej rundzie.

Fot. BWT Alpine F1 Team (@AlpineF1Team)/X

Do mety nie dojechali: Fernando Alonso, Esteban Ocon i Oscar Piastri. Ci dwaj ostatni zderzyli się ze sobą na starcie, choć byli w stanie kontynuować jazdę, to nie miało to większego sensu. Uszkodzenia ich bolidów okazały się zbyt poważne, aby kontynuować ściganie i Alpine oraz McLaren wycofali swoich kierowców. Fernando Alonso również musiał wycofać się z GP USA z powodu uszkodzenia jego bolidu. Do tego czasu Hiszpan miał dobre tempo, był w walce o punkty. Widać, że poprawki Astona Martina zadziałały, bo zarówno Lance Stroll i Fernando Alonso mieli już w miarę dobre tempo. Jest to dobry kierunek dla tego zespołu, który dużo stracił względem początku tego sezonu.

Słowem podsumowania

Był to dosyć intreresujący wyścig, w którym mieliśmy dużo walki, ale również nieco więcej emocji. Były one związane z walką o zwycięstwo, która była o wiele ciekawsza niż w poprzednich rundach (poza pojedynczymi przypadkami jak np. GP Singapuru). Mieliśmy okazję oglądać dobre ściganie, które często zdarza się na Circuit od The Americas. Dlatego też Formuła 1 potrzebuje taki torów jak COTA.

Wyniki GP USA

Szczegółowe wyniki GP USA możecie sprawdzić TUTAJ.

Strategie zespołów

Klasyfikacja kierowców

Miejsce

Kierowca

Zespół

Punkty

1.

Max Verstappen

Red Bull

575

2.

Sergio Perez

Red Bull

285

3.

Lewis Hamilton

Mercedes

234

4.

Fernando Alonso

Aston Martin

206

5.

Charles Leclerc

Ferrari

206

6.

Lando Norris

McLaren

205

7.

Carlos Sainz

Ferrari

200

8.

George Russell

Mercedes

175

9.

Oscar Piastri

McLaren

97

10

Lance Stroll

Aston Martin

74

11.

Pierre Gasly

Alpine

62

12.

Esteban Ocon

Alpine

58

13.

Alexander Albon

Williams

27

14.

Yuki Tsunoda

AlphaTauri

17

15.

Valtteri Bottas

Alfa Romeo

10

16.

Nico Hulkenberg

Haas

9

17.

Daniel Ricciardo

AlphaTauri

6

18.

Zhou Guanyu

Alfa Romeo

6

19.

Kevin Magnussen

Haas

3

20.

Liam Lawson

AlphaTauri

2

21.

Logan Sargeant

Williams

1

22.

Nyck de Vries

AlphaTauri

0

Klasyfikacja konstruktorów

Miejsce

Zespół

Punkty

1.

Red Bull

860

2.

Mercedes

409

3.

Ferrari

406

4.

McLaren

302

5.

Aston Martin

280

6.

Alpine

120

7.

Williams

28

8.

AlphaTauri

25

9.

Alfa Romeo

16

10

Haas

12

Klasyfikacje aktualizują się po kolejnym GP, dlatego kiedy czytasz to podsumowanie po kolejnym wyścigu, to klasyfikacje są już zaktualizowane właśnie o ten następny wyścig.

Fot. Oracle Red Bull Racing (@redbullracing)/X

Podobne wpisy