Mechaniczna pomarańcza – nowa broń McLarena.

Sezon na prezentacje rozkręcił się już na dobre a przez następne dwa tygodnie światło dziennie ujrzą wszystkie nowe kontrakcje. Wczoraj Aston Martin pokazał jako pierwszy fizyczny bolid na nowy sezon, a dzisiaj przyszła kolej na McLarena, który również uchylił rąbka tajemnicy.

Nowy bolid McLarena został pokazany podczas transmisji online z pięknej siedziby wybudowanej jeszcze za czasów Rona Dennisa. Była to zdecydowanie najdłuższa prezentacja w tym roku, ponieważ w jej trakcie pokazano wszystkie inne projekty pomarańczowej ekipy na nadchodzący sezon. Extreme E, IndyCar, projekty E-sportowe, a jako wisienka na torcie nowy bolid F1.

Przechodząc do bolidu, to tak można spokojnie powiedzieć, że jest to bolid McLarena a nie showcar jak to miało miejsce w przypadku Red Bulla. Widać trochę inne zakończenie nosa od tych zaprezentowanych przez Haas’a czy Astona. Do tego bardzo ciekawie skonstruowana pokrywa silnika, która dość szybko opada i łączy się z podłogą.

Malowanie jest odświeżone i dość zmienione w stosunku do poprzednich lat. Doszło dość sporo czarnego koloru, a niebieski, który był obecny na bolidach, zmienił odcień na o wiele jaśniejszy. Całość przypomina trochę malowanie Gulfa które było obecne podczas GP Monako w poprzednim roku. Najbardziej wyeksponowanym logiem jest logo firmy Velo. Według mnie samochód wygląda bardzo dobrze, ale nie ma podejścia do wczoraj zaprezentowanego AMR22. Zobaczymy co Daniel Ricciardo oraz Lando Norris będą w stanie nim zdziałać…

Photo: McLaren