Nieistniejące serie wyścigowe: WTCC

Trzeci wpis z tej serii. Tym razem na tapetę weźmiemy nieistniejącą serię samochodów turystycznych, która upadła już 8 lat temu. Mowa o WTCC, a więcej o tej serii przeczytacie w tym wpisie.

Zimowa przerwa od wydarzeń w motosporcie to idealny moment na przypominanie archiwalnych rzeczy z nim związanych. Jeszcze niespełna dekadę temu kibice mogli pasjonować się wyścigami samochodów turystycznych, w których rywalizowało wiele gwiazd motosportu. Tą kategorię spotkał jednak smutny los. Mimo, że przez lata prosperowała całkiem dobrze, to w 2017 roku upadła. Czas przedstawić jej historię, zapraszamy do przeczytania.

Historia serii

Początki

Wyścigi samochodów turystycznych odbywały się już od lat 60. XX wieku. W 1963 roku zainaugurowano mistrzostwa Europy (ETCC). Stworzenie rangi mistrzostw świata było jedynie następnym krokiem w ich rozwoju. Pierwsza próba okazała się nieudana i potrwała tylko jeden sezon.

Jedyny sezon

Miało to miejsce w 1987 roku. Kalendarz serii oprócz popularnych torów, na których ścigał się cykl europejski, został wzbogacony o rundy w Australii, Nowej Zelandii i Japonii. W serii rywalizowały samochody wyścigowe grupy A. Stawkę wyścigową stworzyli tacy producenci jak: Maserati, Alfa Romeo, Ford i BMW. Każdy samochód reprezentowała 2-osobowa załoga. Rundy WTCC były serią towarzyszącą mistrzostw długodystansowych, dlatego kierowcy zmieniali się za kierownicą w ich trakcie.

Podczas sezonu pojedyncze występy zaliczyło kilku słynnych kierowców wyścigowych ze stażem w F1, wśród których byli m.in. Jacques Laffitte, Bruno Giacomelli czy Alessandro Nannini. W pierwszym wyścigu, którym był Monza 500, na najniższym stopniu podium w swoim jedynym występie stanął Michael Andretti. Syn Mario, który 6 lat później startował w F1 w barwach McLarena. Historia tego wyścigu była o tyle niesamowita, że tylko 3 samochody zostały sklasyfikowane, bo reszta stawki została zdyskwalifikowana po złożeniu protestu. Decyzja o tym zapadła dopiero kilka miesięcy po zakończeniu mistrzostw. Wśród ofiar tej decyzji byli mistrzowie świata, co sprawiło, że trafiło ono w inne ręce.

Roberto Ravaglia – mistrz świata 1987

Po mistrzostwo świata w tej sytuacji sięgnął Włoch – Roberto Ravaglia za kierownicą BMW M3. 66-latek jest utytułowanym kierowcą mającym liczne sukcesy w wyścigach samochodowych. W 1986 i 1988 zdobywał tytuły mistrzowskie również w cyklu europejskim, a w 1989 roku został mistrzem DTM.

Zgromadził w sezonie 1987 ostatecznie 269 punktów, o jeden więcej od niemieckiej załogi Forda Sierry: Klausa Ludwiga i Klausa Niedzwiedzia, którzy zostali pozbawieni tytułu po dyskwalifikacji. Obsada samochodów BMW była bardzo rotacyjna, przez co Ravaglia miał kilku zmienników w trakcie sezonu. Najwięcej punktów z nich (244) zdobył Emmanuelle Pirro, który został sklasyfikowany na 4. miejscu. Włoch w przyszłości wystartował w 37 wyścigach w F1 i 5 razy wygrał 24h Le Mans. W jednym z wyścigów partnerem Ravaglii był również nieodżałowany Roland Ratzenberger, który zapisał się w historii F1 w 1994 ginąc podczas tragicznego weekendu na Imoli.

Przerwa

Po sezonie 1988 swój żywot zakończyła również seria europejska i do rozgrywania wyścigów samochodów turystycznych wrócono dopiero w 2000 roku po niemal 12 latach przerwy. Ponownie uruchomiono mistrzostwa Europy, które w 2001 roku znalazły się pod patronatem FIA.

W 2005 roku kategoria ETCC została przekształcona w WTCC, natomiast kategoria ETCC stała się osobną serią wyścigową. Tym samym mistrzostwa świata samochodów turystycznych wróciły do łask.

Lata 2005-2017

Nowe otwarcie

Wśród producentów wystawiających samochody w serii byli: BMW, Alfa Romeo, Ford, Chevrolet, Peugeot, Honda, Toyota oraz Seat, który wystawił aż 2 modele (Toledo i Leon). Powstała również niższa kategoria: Michelin Independts Trophy. Samochody były napędzane 4-cylindrowymi silnikami Super 2000 oraz Diesel 2000. Ich pojemność liczyła 1,6 l, a podczas turbodoładowania ich moc sięgała 380 KM.

Nietuzinkowe nazwiska

W stawce kierowców znalazł się również Alex Zanardi. Były kierowca F1, który w 2001 roku stracił obie nogi podczas wypadku na torze Lausitzring w wyścigu serii CART. Aby móc wziąć udział w rywalizacji konieczne były modyfikacje umożliwiające mu prowadzenie samochodu. Kierowca radził sobie całkiem dobrze, o czym świadczy fakt, że aż 4 razy zwyciężył w wyścigu.

Fot. Formula 1 (@F1)/X

W pierwszych latach mistrzostwa świata samochodów turystycznych zostały zdominowane przez Andy’ego Priaulxa startującego BMW 320i, a następnie 320si. W 2006 roku Niemiec – Jorg Miller przegrał z nim zaledwie o punkt. Trzecie miejsce zajął wtedy Brazylijczyk – Augusto Farfus. Kierowca znany Robertowi Kubicy z etapu serii juniorskich. W 2001 roku był mistrzem Formuły Renault 2000 podczas debiutanckiego sezonu Polaka w single-seaterach.

W latach dominacji Brytyjczyka (2005-2007) również koncern BMW sięgał po tytuły mistrzowskie wśród konstruktorów. Następnie pałeczkę przejął Seat, którego kierowcy byli najlepsi w kolejnych dwóch sezonach. Nową potęga serii samochodów turystycznych został jednak w 2010 roku Chevrolet, którego dominacja skończyła się dopiero po przegranej z Hondą w 2013 roku.

Francuska potęga ze znanymi nazwiskami

W 2014 roku zespół Citroena dołączył do stawki z wizją zawojowania serii. W tym celu miało im pomóc zatrudnienie bardzo mocnego składu. W jego szeregach znaleźli się: Jose Maria Lopez, który święcił sukcesy w edycji południowoamerykańskiej, Yvan Muller, czyli 4-krotny mistrz świata WTCC oraz nie kto inny jak Sebastien Loeb – 9-krotny rajdowy mistrz świata.

Cel powiódł się w pełni. Francuski producent zdominował rywalizację, a kierowcy zajmowali całe TOP3 mistrzostw świata. W tej trójce najmocniejszy okazywał się zawsze Lopez, natomiast najsłabszym z nich był Sebastien Loeb. Najbardziej utytułowany kierowca rajdowy w historii opuścił zespół po sezonie 2015, żeby stworzyć własny. Stanął na czele teamu Sebastien Loeb Racing, który miał do dyspozycji tą samą maszynę co fabryczny team, czyli Citroen C-Elysee WTCC. Francuz skupił się tylko na zarządzaniu i nie brał udziału w wyścigach.

W 2017 roku zabrakło Citroena w stawce. Tytuł mistrza świata zdobył Szwed – Thed Bjork za kierownicą Volvo, które sięgnęło również po tytuł mistrza świata konstruktorów. Klasyfikację Independents Trophy wygrał reprezentant teamu Loeba – Tom Chilton, którego brat Max startował w F1 w latach 2013-2014 w zespole Marrusia.

W 2018 roku serię WTCC zastąpiło WTCR. Od tego momentu kategoria poszła w zapomnienie przez kibiców, mimo że przez lata startowało w niej wielu utalentowanych kierowców.

Punktacja

W 1987 roku obowiązywał system nagradzający pierwszą dziesiątkę kolejno: 20-15-12-10-6-5-4-3-2-1.

W latach 2005-2017 liczba punktowanych miejsc była taka sama jak w innych mistrzostwach świata sędziowanych przez FIA, czyli 10-8-6-5-4-3-2-1 w latach 2005-2009 oraz 25-18-15-12-10-8-6-4-2-1 od 2010 roku.

W każdy weekend obywały się 2 wyścigi w niedzielę, których dystans liczył zbliżoną do siebie liczbę okrążeń.

Mistrzowie

Andy Priaulx (2005-2007)

Droga na szczyt

Kariera Priaulxa rozpoczęła się tak jak w przypadku większości kierowców wyścigowych od kartingu. W 1995 roku zdobył mistrzostwo w serii British Hillclimbing Championship, czyli wyścigach górskich. W następnych latach rywalizował w Brytyjskiej Formule 3, ale nie odniósł tam sukcesów. Zdecydowanie lepiej radził sobie w samochodach z dachem. W 1999 wygrał serię Renault Spiders Cup.

Idealna decyzja

W 2002 porzucił single-seatery już na dobre. Rozpoczął wtedy starty w brytyjskich mistrzostwach samochodów turystycznych – BTCC. W debiutanckim sezonie zajął 5. miejsce, a rok później już był trzeci. W 2004 roku awansował do ETCC, których został mistrzem. Pozostał w serii po jej przemianowaniu na WTCC i w latach 2005-2007 był najlepszy. Po wygraniu pierwszego tytułu mistrza świata przetestował bolid Formuły 1 zespołu Williams, którego dostawcą silników było BMW, reprezentowane przez Priaulx.

Po mistrzowskich latach, 3 razy z rzędu zajmował 4. miejsce na koniec sezonu. Opuścił WTCC po 2010 roku, żeby skupić się na ściganiu w innych kategoriach. Zdobył wicemistrzostwo w klasie LMGTE Pro w 2011 roku w Intercontinental Le Mans Cup. W latach 2012-2013 ścigał się w DTM. Po rozstaniu z BMW dołączył do zespołu Forda Chipa Ganassiego w WEC. Najlepszym rokiem w tej serii był dla niego 2017, kiedy zajął 2. miejsce w 24h Le Mans oraz 3. w klasyfikacji końcowej kategorii LMGTE Pro. W 2019 roku zakończył karierę wyścigową mając 45 lat.

Yvan Muller (2008, 2010-2011, 2013)

Najlepszy w historii

Yvan Muller mając 4 tytuły mistrza świata na koncie jest najbardziej utytułowanym kierowcą w historii serii. Posiada również największą liczbę zwycięstw i podiów. Wygrał 48 wyścigów, a 128 razy stał na podium.

Jego największym sukcesem w single-seaterach jest mistrzostwo Brytyjskiej Formuły 2 w 1992 roku. Rok później przejechał pełny sezon w Formule 3000, punktując tylko raz po czym skupił się na wyścigach samochodowych. Po kilku sezonach rywalizacji we Francji, Niemczech i Włoszech w 1998 roku trafił do BTCC. Z roku na rok radził sobie coraz lepiej aż w latach 2001-2005 raz sięgnął po mistrzostwo (2003) i cztery razy został wicemistrzem.

W 2006 roku został kierowcą Seata w WTCC. Wieloletnie doświadczenie w samochodach turystycznych zaprocentowało. W debiutanckim sezonie był czwarty, a rok później został już wicemistrzem. Przegrał z Priaulxem głównie przez pech w finałowej rundzie, co zmusiło go do opuszczenia ostatniego wyścigu.

Cały czas w elicie

W 2008 wręcz zdominował rywalizację, a 2009 przegrał z Tarquinim walcząc do samego końca. W 2010 roku zmienił pracodawcę na Chevroleta. Tego samego roku został mistrzem z dużą przewagą, w 2011 roku pokonał Roberta Huffa o 3 punkty. W sezonie 2012 zajął 3. miejsce, a rok później zdobył czwarte mistrzostwo świata.

Dzięki doświadczeniu i narodowości znalazł się w programie Citroena na lata 2014-2016. 3 razy z rzędu został wicemistrzem musząc uznać wyższość młodszego o niespełna 14 lat Jose Marii Lopeza. W 2017 roku zaliczył gościnny udział w finałowej rundzie za kierownicą Chevroleta. Po przemianowaniu serii na WTCR pozostał w niej dalej święcąc sukcesy. Dwukrotnie został wicemistrzem i raz był trzeci.

W swojej karierze miał również epizod rajdowy. W latach 2010-2012 brał udział w Rajdzie Francji zaliczanym do WRC. Najlepsza pozycja jaką zajął to 14.

Gabriele Tarquini (2009)

“Rekordzista” F1

Włoch jest jedynym mistrzem WTCC, który ma za sobą staż w F1. Po średnich wynikach w seriach juniorskich zadebiutował w królowej sportów motorowych podczas GP San Marino 1987 za kierownicą bolidu zespołu Osella. Tego samego roku brał udział w pierwszym sezonie mistrzostw świata samochodów turystycznych. Ukończył go na 30. miejscu.

W latach 1988-1992 był etatowym kierowcą F1. Nigdy nie otrzymał narzędzi do walki o solidne wyniki. Reprezentował zespoły takie jak: Coloni, First, AGS, Fondmental. Jego ostatnim występem było GP Europy 1995, w którym zajął 14. miejsce bolidem Tyrella. W swojej karierze zapunktował tylko raz zajmując 6. miejsce w GP Meksyku 1989.

Zapisał się jednak w historii w ustanawiając niechlubny rekord, który raczej nigdy nie zostanie pobity. Wystartował w 38 wyścigach z 78 do których został zgłoszony. Do pozostałych 40 się nie zakwalifikował, co czyni go rekordzistą pod tym względem. Mimo tych statystyk nie można powiedzieć o Tarquini, że był słabym kierowcom. Patrząc na zespoły jakie reprezentował trzeba uznać za sukces większość przypadków, kiedy zdołał przejść przez etap pre-kwalifikacji, a następnie kwalifikacji.

Kariera w samochodach turystycznych

Do samochodów turystycznych wrócił już niemal na dobre w 1994 roku. W pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo BTCC. Kiedy w 2001 wróciła edycja europejska, od razu dołączył do stawki. Sezony 2001 i 2004 kończył na 3. miejscu, a w 2003 roku został mistrzem.

W 2005 roku startował w WTCC za kierownicą Alfy Romeo, a od sezonu 2006 został kierowcą Seata. Początkowo odnosił pojedyncze zwycięstwa, aż w 2008 roku został wicemistrzem, żeby rok późnej zdobyć mistrzostwo. Kolejne tytuły wicemistrzowskie dopisał do kolekcji w sezonach 2010 i 2013. Odniósł łącznie 22. zwycięstwa, co daje mu 5. miejsce na liście wszechczasów.

Robert Huff (2012)

Kariera w pigułce

Po latach w kartingu i mistrzostwie Formuły Vauxhall, znanej poza Wielką Brytanią jako Formuła Opel, kariera Huffa poszła w kierunku kategorii turystycznej. Zaczął w 2004 roku od BTCC, żeby w 2005 roku dołączyć do WTCC w zespole Chevroleta.

W pierwszych latach rozkręcał się, aż w 2008 roku skończył mistrzostwa jako trzeci. Ten wynik powtórzył w 2010 roku, a w następnym sezonie był już wicemistrzem. Po upragniony tytuł mistrza świata sięgnął w 2012 roku. Pokonał wtedy Szwajcara – Alaina Menu – który również uchodzi za legendę tej kategorii. Po tym sukcesie zmienił pracodawcę, co zakończyło pasmo sukcesów Brytyjczyka. Obecnie 44-latek ciągle startuje w wyścigach samochodowych.

Jose Maria Lopez (2014-2016)

“Prawie” kierowca F1

Argentyńczyk jest niedoszłym kierowcą Formuły 1. Pierwszy kontakt z bolidem zaliczył w 2004 roku po wygraniu mistrzostwa w Formule Renault V6. Świat przypomniał sobie o nim pod koniec 2009 roku, kiedy został potwierdzony jako kierowca zespołu US F1, który miał być jednym z czterech teamów dołączających do stawki F1 w sezonie 2010.

Sponsorzy kierowcy przelali zaliczkę pokrywającą część rocznej opłaty za starty, która została roztrwoniona przez szefów zespołu, czyli Petera Windsora i Kena Andersona. Team miał spore kłopoty z przygotowaniem jakiekolwiek maszyny. W konsekwencji tydzień inauguracją sezonu w Bahrajnie ogłoszono, że zespołu US F1 nie przystąpi do rywalizacji.

Porażka przekuta w sukces

Marzenie Lopeza legło w gruzach, co nadało jego karierze nowy bieg, który ostatecznie zaprowadził go do kolejnych wielkich osiągnięć.

W 2010 roku nie mając wyboru wrócił do kraju, żeby ścigać się w lokalnych mistrzostwach samochodów turystycznych. W latach 2012-2013 zdobył mistrzostwo. Wtedy też argentyńskie mistrzostwa samochodów turystycznych przyjęły nazwę na Super TC 2000.

W 2013 roku również WTCC zawitało do ojczyzny Lopeza, dzięki czemu otrzymał szansę debiutu. Spisał się znakomicie zajmując 5. miejsce w pierwszym wyścigu, a w drugim zwyciężając.

To otworzyło mu drogę, żeby na stałe zagościć w mistrzostwach świata. W 2014 roku został kierowcą zespołu Citroena, który wszedł do stawki. Lopez wykorzystał zdobyte umiejętności i trzy razy z rzędu został mistrzem świata. Za każdym razem zapewniał sobie tytuł jeszcze przed końcem sezonu, a jego przewaga na Yvanem Mullerem zawsze wynosiła ponad 100 punktów na koniec.

Zniknął z serii wraz z odejściem Citroena w 2016 roku. Odniósł 29. zwycięstw co daje mu ex aqeo z Robertem Huffem, drugie miejsce w klasyfikacji wszechczasów.

Dalsza kariera

W 2017 roku został kierowcą Toyoty kategorii LMP1 w WEC. Tam odniósł kolejne wielkie sukcesy. 2 razy został mistrzem świata (2019/2020, 2021) oraz wygrał 24h Le Mans w 2021 roku. Jego historia w zespole Toyota Gazoo Racing dobiegła końca po sezonie 2023. W tym roku poprowadzi Lexusa w kategorii LMGT3.

Thed Bjork

Single-seatery

W wieku 17 lat Szwed przeszedł z kartingu do Formuły 3, startując na ziemi skandynawskiej. W 2000 roku wybrał się do Stanów Zjednoczonych, zajął tam 10. miejsce w Barber Dodge Pro Series.

W 2001 roku na dobre przesiadł się do samochodów z dachem, choć w 2002 roku zaliczył jeszcze 5. rund w Formule 3000. Ma na swoim koncie udział w 24h Le Mans gdzie zajął 15. miejsce w 2002 roku. Zaliczył również 2 wyścigi w DTM.

Droga do WTCC

Głównym zajęciem Bjorka od 2001 roku są jednak samochody turystyczne. Przez lata startował w szwedzkiej edycji, której wywalczył mistrzostwo w 2006 roku. W latach 2013-2015 zdominował cykl skandynawski, dzięki czemu awansował w WTCC, w której zadebiutował już podczas rundy w Chinach sezonu 2013.

Reprezentował zespół rodzimego producenta, czyli Volvo. W pierwszym sezonie wygrał raz, zajmując 10. miejsce na koniec. W 2017 roku obok Volvo jedynym producentem w najmocniejszej kategorii została Honda. To ułatwiło zadanie i w okrojonej stawce Thed Bjork został ostatnim mistrzem w historii WTCC. Pokonał o 28,5 punktu Węgra – Norberta Michelisza, który również przez kilka był gwiazdą tej serii. Obecnie Bjork dalej ściga w tej kategorii pod innym szyldem.

Mistrzowie Independents Trophy

Niższą kategorią serii WTCC było “Independents Trophy”. Oto lista zwycięzców tej klasyfikacji:

RokKierowca (Narodowość)Samochód
2005Marc Hennerici (Niemcy)BMW 320i
2006Tom Coronel (Holandia)Seat Leon
2007Stefano D’Aste (Włochy)BMW 320i
2008Sergio Hernandez (Hiszpania)BMW 320i
2009Tom Coronel (Holandia)Seat Leon 2.0 TFSI
2010Sergio Hernandez (Hiszpania)BMW 320i
2011Kristian Poulsen (Dania) BMW 320 TC
2012Norbert Michelisz (Węgry)BMW 320 TC
2013James Nash (Wielka Brytania)Chevrolet Cruze 1.6T
2014Franz Englster (Niemcy) BMW 320 TC
2015Norbert Michelisz (Węgry)Honda Civic WTCC
2016Mehdi Bennani (Maroko)Citroen C-Elysee WTCC
2017Tom Chilton (Wielka Brytania)Citroen C-Elysee WTCC

Podsumowanie

Kategoria WTCC była idealną opcją ścigania się dla kierowców wyścigowych, którzy nie byli w stanie dostać się do F1. Miejsce w niej znaleźli również doświadczeni kierowcy, którzy etap F1 mieli już za sobą jak m.in. Tiago Monteiro, Nicola Larini czy Gianni Morbidelli.

Seria zyskała sporą sympatie kibiców. Rundy zazwyczaj odbywały się na torach nie goszczących F1, dlatego dla lokalnych kibiców takie zawody były sporą atrakcją. W Polsce WTCC można było oglądać na antenie Eurosportu. Patrząc na historię serii i zmienność decyzji władz, powrót w przyszłości nie jest niemożliwy.

Zapraszamy do przeczytania pierwszego wpisu z tej serii, w której opisaliśmy nieistniejącą serię juniorską – World Series by Renault. Znajdziecie ją TUTAJ.

Fot. FIA

Podobne wpisy