Omówienie kwalifikacji WEC na torze Spa

Karuzela WEC po prologu i zwariowanym wyścigu 1000 Miles of Sebring zawitała w belgijskie Ardeny, a dokładnie na tor Spa-Francorchamps położony pod Malmedy. Belgijski tor w poprzednich sezonach WEC był fantastycznym źródłem rywalizacji i w tym sezonie jak na razie sytuacja jest niezmienna.

Informacje ogólne i słowo ważnego opisu

Spa to drugi najdłuższy tor w kalendarzu WEC po Circuit de la Sarthe (długość: 7,004 km). Podzielony jest on na trzy tradycyjne sektory: pierwszy i trzeci sektor to sektory typowo szybkościowe, liczy się tam czysta moc. Natomiast sektor drugi to najbardziej wymagający sektor na tym belgijskim torze, bo jest to typowe miejsce techniczne, gdzie liczy się docisk i przyczepność.

Photo: WEC/Official Website

Przypominam jeszcze raz charakterystykę tego toru, dlatego że w połączeniu z Balance of Performance miesza od początku tego weekendu wyścigowego. Samo Balance of Performance się nie zmieniło za bardzo w stosunku do tego z Sebringu, ponieważ tylko zmniejszono Alpine moc o 27 koni mechanicznych i bak Porsche o 2 litry. Na Sebringu nie było za bardzo widoczne, ale ukazało się to w większości tutaj.

Treningi

W pierwszych dwóch treningach to LMP2 dyktowało tempo, a nie Hypercar. Pierwszy trening wygrało WRT, a drugi Penske. W obu z nich w klasie Hypercar najszybszy był Glickenhaus #708. Trzeci trening powiedział nam już więcej o prawdziwym tempie aut, gdyż na jego czele były dwie Toyoty przed Premą i Alpine. W GTE Prowszystkie treningi wygrało Porsche #92, a w GTE Am Team Project 1 #46.

Kwalifikacje dla klas LMGTE

Belgijski tor w Ardenach przywitał uczestników i widzów na trybunach dosyć ciepłą i słoneczną pogodą, jak na dość późne, majowe popołudnie. Temperatura powietrza wynosiła 18 stopni Celsjusza, a asfaltu 31 stopni. Na tor jako pierwsze, równo z zieloną flagą wyjechały auta klasy GTE Am, głównie Astony Martiny, lecz też pojawiły się Porsche i Ferrari. Przeciwieństwem były auta GTE Pro, które wyjeżdżały 1,5-2,5 minuty po rozpoczęciu sesji.

Długość toru, moment wyjazdu i przygotowanie auta sprawiły, że różne auta miały różną ilość szans na wyśrubowanie najlepszego kółka w swojej klasie. Auta, które wyjechały jako pierwsze, miały 3-4 szanse na najlepsze kółko. Inne auta miały tylko po 2-3 okrążenia. Pierwsze dwa przejazdy były okrążeniami typowo przygotowawczymi, co było widać dobitnie po czasach, do których PDF zostawiam tutaj:

Nie zabrakło zaskoczeń

Dodam też, że pierwsze okrążenia pomiarowe ukończono dopiero po 4,5-5 minutach od rozpoczęcia sesji. Przechodząc do ostatecznych rozstrzygnięć, Pole Position w klasie GTE Pro zdobyło ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu Porsche #91 prowadzone przez Gianmarię Bruniego, który wyrwał pole siostrzanemu Porsche #92 na ostatnim okrążeniu czasem 2:14,301.

Gianmaria Bruni po kwalifikacjach

Photo: Photo Copyright 2022 Marius Hecker/focuspackmedia.com  

Michael Christensen, prowadzący Porsche #92, nie był w stanie odeprzeć tego ataku na jego czas i zjechał do boksów na swoim ostatnim pomiarowym kółku. Strata pomiędzy nimi wyniosła 0,18 sekundy. Trzecie było Corvette #64, a za nim uplasowały się dwa Ferrari w kolejności #51 i #52. W GTE Am po raz drugi Pole Position zgarnął doświadczony Ben Keating w Astonie Martinie TF Sport #33 z czasem 2:17,408 przed Northwest AMR #98 prowadzonym przez Paul’a Dalla Lanę.

Ben Keating po zdobyciu pole position w klasie GTE Am


Photo: Photo Copyright 2022 Marius Hecker/focuspackmedia.com

Dominujące w treningach Team Project 1 #46 prowadzone przez Nicolasa Leutweilera było dopiero piąte ze stratą 2,5 sekundy do TF Sport #33. Ogólnie była to spokojna sesja, lecz było sporo skasowanych czasów. Na koniec zostawiam klasyfikację kwalifikacji w obu klasach GTE.

Kwalifikacje dla klas Hypercar i LMP2

Po kliku minutach przerwy na tor wyruszyły auta LMH i LMP2. Jako pierwsi na tor wyjechali: Vector #10, obie Joty, IEC #34, Glickenhaus #708, Penske #5 i obie Toyoty. Tuż po zielonej fladze mogliśmy zaobserwować dwie ciekawe sytuacje, w tym jedną z udziałem polskiego IEC. Pierwszą z nich była pogoń Glickenhausa za Penske i wyprzedzenie tego auta w celu uzyskania korzystnej pozycji na torze. Drugą sytuacją było zblokowanie United’a #22 przez IEC prowadzony przez Estebana Gutierreza i spin pierwszego z aut.

Photo: /Photo Copyright 2022 Jan Patrick Wagner/focuspackmedia.com  

Dosyć późno na tor wyjechało Alpine, gdyż dopiero 1:40 po rozpoczęciu sesji. Kilkanaście sekund po tym Olivier Pla w Glickenhausie ustanowił najlepszy czas całej sesji, który wynosi 2:02,771.

Błąd Deletraza

Krótko po tym mieliśmy drugą sytuację z udziałem Filipa Albuquerque i United’a #22, gdyż ten zaliczył uślizg i prawie uderzył w AF Corse #83. Późniejsze kilka minut przebiegały dość spokojnie. Na ok. 2:40 przed zakończeniem sesji Louis Deletraz zaliczył małą przygodę w pułapce żwirowej w końcówce drugiego sektora, co zakończyło marzenia Premy o pole position.

Photo: gtphotographer.co.uk  

Pole Position dla Glickenhausa w HC

Właśnie ten zespół, WRT #31, które wtedy przewodziło stawce LMP2 i APR #45 na 2 minuty przed końcem kwalifikacji zakończyły już tą sesję. Pół minuty później sesję zakończyły obie Toyoty, które pomimo najlepszych czasów w sektorach szybkościowych, miały gigantyczne problemy i straty w drugim, technicznym sektorze przez brak napędu 4×4, przez co uplasowały się one na końcu krótkiej stawki Hypercarów w kolejności #7, #8 z niewielką stratą do Alpine.

Kolejne pół minuty później zjechał liderujący całej stawce Glickenhaus, którego los był zdany tylko na okrążenie Mathieu Vaxiviera w Alpine #36. Jednakże Alpine ma odwrotną sytuację do Toyoty i jemu brakuje po prostu mocy i pomimo fantastycznego, drugiego sektora przegrali oni Pole Position z Glickenhausem stratą 0,228 sekundy.

Photo: /Photo Copyright 2022 Gabi Tomescu/focus-pack-media.de  

Już po fladze w szachownicę losy Pole Position w LMP2 po raz kolejny odwrócił fantastyczny w kwalifikacjach Alessio Rovera (polecam obserwować to nazwisko w kontekście programu LMH Ferrari), który ustawił Pro-Am’owe AF Corse #83 po raz drugi w tym sezonie, na pierwszym miejscu w klasie LMP2 czasem 2:04,246.

Prema Orlen Team zajęła czwarte miejsce w klasie ze stratą 0,3 sekundy do AF Corse, a Inter Europol Competition zajął porządne dwunaste miejsce. Tak samo jak w GTE, zostawiam na koniec klasyfikację kwalifikacji w Hypercar i LMP2.

Jutrzejszy wyścig zapowiada się niesamowicie ze względu na niesamowitą walkę w Hypercar, zaciętą rywalizację w LMP2 i dobrą jazdę w obu klasach GTE. Dodatkowo może się pojawić deszcz, który może pokrzyżować plany niektórym zespołom. Na koniec podaję link do jutrzejszego gridu.

Życzę sobie i Wam bardzo dobrego i udanego wyścigu, który startuje już o 13:00 w sobotę!

Photo: WEC/Twitter