Oszukać przeznaczenie – Leclerc z PP w Monako

Charles Leclerc jak na razie radzi sobie bezbłędnie w Monako, co potwierdził zdobyciem Pole Position w kwalifikacjach.

Ciasne uliczki na torze w Monako nie sprzyjają próbą ataku, więc sobotnia czasówka zawsze jest bardzo ważnym elementem całego weekendu wyścigowego podczas wizyty w księstwie. Nic nie wskazuje na to, że po zmianie przepisów ta sytuacja się zmieni, bo tegoroczne samochody nadal są bardzo szerokie przez co wyprzedzenie kogokolwiek, może graniczyć z cudem. Tak więc podsumujmy, kto dzisiaj zyskał, a kto słabszym występem zaprzepaścił szanse na udany występ, na tym unikalnym torze.

Q1 – Czerwona flaga znikąd

Początek czasówki przebiegł bardzo spokojnie. Większość kierowców przejechało swoje okrążenia, a potem zjechało do boksu w oczekiwaniu na zmianę opon i wyjazdu w końcówce sesji. Podczas drugich przejazdów lekkiego namieszania narobił Yuki Tsunoda, który za szybko skręcił po wyjeździe z tunelu i uderzył w barierę na tyle mocno, że przebił przednią oponę.

Co ciekawe, mimo tego, że Japończyk zdołał samodzielnie powrócić do boksu, to na torze pojawiła się czerwona flaga, która zepsuła kwalifikacje pewnej grupie kierowców, a to dlatego, że sesję wznowiono na 2 minuty przed końcem. Znajdowali się w niej m.in. Pierre Gasly i Zhou, którzy nie zdążyli przejechać linii mety w konsekwencji czego nie zdołali rozpocząć okrążenia pomiarowego. Oprócz nich w Q1 odpadli: Latifi, Stroll (który był wściekły z tego powodu) oraz Albon.

Q2 – Świetny Vettel, quo vadis Daniel?

Bardzo często mówi się, że Monako, jak żaden inny tor pokazuje klasę kierowcy i odróżnia wybornych od tylko bardzo dobrych w prowadzeniu bolidu F1. Nie ma więc przypadku w tym, że czterokrotny mistrz świata, Sebastian Vettel wywalczył 13 awansów z rzędu do Q3, którą przedłużył w dzisiejszej sesji. Niemiec przejechał bardzo dobre kółko, które finalnie zagwarantowało mu występ w ostatniej części sobotniego “wyścigu”.

Na drugim biegunie znalazł się kierowca, który kilka lat temu był w stanie wygrywać kwalifikacje, czyli Daniel Ricciardo. Australijczyk, w kwalifikacjach pojechał bardzo słabo i ostatecznie wystartuje dopiero z czternastego pola. To wszystko w momencie, w którym chory Lando Norris wchodzi z łatwością do Q3. Niestety, ale ostatnie poczynania sympatycznego Danny’ego mogą doprowadzić do skrócenia jego kontraktu z McLarenem o rok.

Źródło: Planet F1

Do Q3 awansowali: dwaj kierowcy Ferrari, Mercedesa, Red Bulla, Alpine, które na ulicznym torze prezentuje się bardzo dobrze oraz wspomniani wcześniej Norris i Vettel. Po raz kolejny bardzo dobrą robotę w tym sezonie wykonał Yuki Tsunoda, który wyprzedził swojego kolegę zespołowego, a do Q3 zabrakło mu, niewiele ponad 0.200s i zakwalifikował się na P11

Q3 – Nietykalny Leclerc, pechowy Perez

Początek ostatniego segmentu, podobnie jak dwóch poprzednich, był bardzo spokojny. Kierowcy zdołali przejechać mierzone okrążenia, a w czołówce sytuacja prezentowała się następująco: Leclerc, Sainz, Perez, który przez cały weekend był szybszy od Maxa Verstappena, oraz najlepszy z reszty Fernando Alonso. Monakijczyk przejechał niesamowite okrążenie w czasie 1:11.376 i prowadził z dużą przewagą nad zespołowym kolegą (1:11.601).

Red Bulle były zbyt wolne, żeby zagrozić bolidom Scuderii. Na drugie przejazdy, szybciej wyjechali Norris oraz Russell co bardzo im pomogło, bo kolejno wskoczyli na piątą oraz szóstą pozycje. Szansy na poprawę nie miał natomiast Max Verstappen. Kierowca RBR poprawił swój czas w pierwszym sektorze, lecz w tym momencie zobaczyliśmy drugą czerwoną flagę podczas sobotniej sesji.

Spowodował ją Sergio Perez, który w zakręcie Portier obrócił bolid i uderzył w bariery uszkadzając tylną cześć auta. Stojącego w poprzek samochodu nie zdążył zauważyć Carlos Sainz i mimo próby ucieczki uderzył tylnym kołem w przód Red Bulla. W tym samym czasie, ale całkowicie niezależnie w barierę władował się również Fernando Alonso. Hiszpan pojechał prosto w Mirabeau, przez co również w Alpine nie będą mieli wolnego wieczoru.

Tor został całkowicie zablokowany, a z racji tego, że wszystko działo się na 30 sekund przed końcem czasu to wiadome było, że Leclercowi pierwszego miejsca już nic nie zabierze. Cała kolejność w Q3 wyglądała właśnie tak: Leclerc, Sainz, Perez, Verstappen, Norris, Russel, Alonso, Hamilton, Vettel a pierwszą dziesiątkę zamknął Ocon.

Pole Position dla Leclerca

Leclerc był dzisiaj nietykalny! Dzięki dobrej jeździe oraz świetnemu bolidowi, który wygląda na szybszy, od tego którym dysponują Perez oraz Verstappen, Monakijczyk na swojej ziemi 21 raz wystartuje z pole position. Nie możemy jednak zapominać, że Charles nie ukończył jeszcze w swoim życiu swojego domowego Grand Prix, tak więc jutro ma bardzo ważne zadanie do wykonania. Jeśli dodamy do tego prognozy o deszczu oraz kilka ciekawych pojedynków w środku stawki, ja już teraz czekam z niecierpliwością na wyścig o GP Monako.

Wyniki

Photo: Formula 1/Twitter

Photo: Ferrar/Twitter