Pietro Fittipaldi – kim jest kierowca, który zastąpi Mazepina?

W 2020 roku debiutował w Formule 1 zastępując w dwóch ostatnich wyścigach Romaina Grosjeana, który uległ poważnemu wypadkowi. Teraz szczęście znowu dopisało. Pietro Fittipaldi powraca za kierownicę bolidu F1, zastępując w zespole Haasa, Nikitę Mazepina. Czas przybliżyć sylwetkę tego kierowcy.
Początki Pietro Fittipaldiego

Gdy w twojej rodzinie jest dwukrotny mistrz świata Formuły 1, a dwóch wujków ścigało się w F1 to oczywiste jest, że kolejne pokolenia będą chciały kontynuować tą tradycję. Pietro Fittipaldi tak właśnie postąpił. Starty, jak każdy z młodych chłopaków, zaczynał od kartingów. Przez osiem lat, ścigał się w różnych amerykańskich seriach kartingowych.

Kolejny etap swojej kariery rozpoczął w 2011 roku, w wieku 15 lat, jeżdżąc w juniorskiej serii Nascar. Już w pierwszym roku swoich startów został mistrzem tej serii. Po udanych dwóch latach ścigania się w Nascar Whelen All-American Series, przeniósł się do Wielkiej Brytanii. W 2013 roku, zadebiutował w samochodach jednomiejscowych. Pietro brał udział w Protyre Formula Renault Championship oraz BRDC Formula 4 Championship, gdzie ścigał się m.in z naszą Polką, Gosią Rdest. W pierwszym sezonie startów w Protyre Formula Renault Championship jako debiutant zakończył go na ósmej pozycji. Następny rok, przyniósł mu już mistrzostwo, które było ostatnim w historii tej serii.

Pierwsze zwycięstwa

Po mistrzostwie zdobytym w Protyre Formula Renault Championship, Brazylijczyk w 2015 roku spróbował swoich sił w Europejskiej Formule 3. Nie była to dla niego najbardziej udana seria, ale zaliczył kilka dobrych występów, co pozwoliło zakończyć mu ją na 17 pozycji. Trzeba tutaj jednak nadmienić, że Pietro nie ukończył aż pięciu wyścigów, a w trzech nie został nawet dopuszczony do startu.

Oprócz Europejskiej Formuły 3, Pietro brał udział w MRF Challenge Formula 2000 Championship w latach 2015-2016 (seria ta zaczynała się pod koniec roku, a kończyła na początku nowego), gdzie ścigał się m.in z Tatianą Calderon oraz Mickiem Schumacherem. Brazylijczykowi tą serię udało się wygrać.

Na rok 2017, Fittipaldi dołączył do upadającej już wówczas World Series Formula V8 3.5. Sezon w jego wykonaniu był naprawdę dobry i ostatecznie sięgnął po mistrzostwo tej serii. Pozwoliło mu to, dołączyć do takich zawodników jak Robert Kubica, Fernando Alonso czy Kevin Magnussen. Po zdobyciu mistrzostwa w Formule V8 3.5, mogło się wydawać, że wnuk Emersona będzie próbował swoich sił w wyższej klasie samochodów jednoosobowych. Plany Fittipaldiego były inne. W roku 2018 spróbował on swoich sił w IndyCar i wyścigach długodystansowych.

Pechowa kontuzja

Podczas kwalifikacji do sześciogodzinnego wyścigu, pierwszej rundy serii World Endurance Championship (WEC), które odbywały się w Belgii na torze Spa-Francorchamps, Pietro doznał kontuzji. W sekcji Eau Rouge/Raidillon auto przez niego prowadzone, pojechało na wprost i z impetem uderzyło w barierę. Brazylijczyk doznał złamania obu nóg, a to przekreśliło jego plany na sezon. Rekonwalescencja przebiegała na tyle pozytywnie, że udało mu się wyleczyć kontuzję i zdążył wystartować w końcówce sezonu IndyCar. W przedostatnim wyścigu na torze Portland udało mu się go ukończyć na 9 pozycji.

Formuła 1

W październiku 2014 roku, Pietro jako jeden z czterech kierowców został zaproszony do Akademii Kierowców Ferrari. Na debiut bolidem F1 musiał czekać aż do 2018 roku. 27 listopada, wziął udział w posezonowych testach w Abu Dhabi. Brazylijczyk dostał możliwość wtedy poprowadzenia samochodu Haasa. Amerykański zespół ogłosił go potem swoim kierowcą rezerwowym na rok 2019, gdzie także dostał kilka szans przejechania się bolidem. Posadę kierowcy rezerwowego utrzymał również na rok 2020. Po strasznym wypadku Romaina Grosjeana, Fittipaldi wskoczył w jego miejsce na ostatnie dwa wyścigi sezonu. Był pierwszym kierowcą z Brazylii od 2017, który znowu wziął udział w wyścigu Formuły 1.

Pietro Fittipaldi w bolidzie Haasa podczas wyścigu F1 w Bahrajnie w 2020 roku.
Photo: Haas

Jazda bolidem F1 tak mu się spodobała, że chciał dalej pełnić funkcję kierowcy rezerwowego. Po ostatnim wyścigu w sezonie 2020 powiedział, że “chciałby nadal utrzymać się w Formule 1”. Kilka miesięcy później Haas ogłosił, że Pietro Fittipaldi nadal będzie kierowcą rezerwowym.

Sezon 2022

Sezon 2022 zaczął się od sporej informacji. Pietro Fittipaldi dołączył do polskiego zespołu Inter Europol Competition. Brazylijczyk będzie brał udział w zawodach długodystansowych w klasie LMP2. Oprócz tego, Fittipaldi miał nadal pełnić rolę kierowcy rezerwowego w zespole Haasa. Jednak przez problemy dziejące się na wschodzie, amerykański zespół postanowił zerwać umowę z Nikitą Mazepinem. Pierwszym wyborem zastąpienia rosyjskiego kierowcy został Pietro. Brazylijczyka będziemy mogli oglądać już podczas drugiej tury testów przedsezonowych, które odbywać się będą w Bahrajnie. Testy te będą bardzo ważne dla Fittipaldiego. Dostanie on tylko trzy dni, aby zaznajomić się z nowym bolidem.

Pietro Fittipaldi
Photo: Haas

Czy Pietro Fittipaldi zostanie kierowcą podstawowym na cały sezon?

Brazylijczyk posiada sporo doświadczenia w ściganiu się. Mogliśmy go oglądać od WEC, przez Super Formułę, DTM aż do IndyCar.

Wskakując na szybko do bolidu F1 za innego kierowcę nie jest łatwo. Dodając do tego bolid Haasa z 2020 roku, który do najlepszych nie należał. Pietro swoje dwa wyścigi w Formule 1 pojechał na zadowalającym poziomie i wykonał swoją pracę na tyle ile mógł. Pytanie jednak rodzi się, czy Pietro Fittipaldi jest na tyle dobrym kierowcą, aby przejechać cały sezon w zespole Haasa? Prawdopodobnie nie, poziom tego kierowcy jest bardzo porównywalny do tego, jaki pokazywał w tamtym sezonie Nikita Mazepin. Na rynku jest kilku innych kierowców, którzy posiadają o wiele większe doświadczenie w F1 i spokojnie mogliby przyjąć angaż w amerykańskim zespole. Możemy spodziewać się, że Brazylijczyk będzie kierowcą tymczasowym i zobaczymy go tylko podczas drugiej tury testów w Bahrajnie i na dwóch/trzech pierwszych wyścigach.

Photo: Haas