Podsumowanie kwalifikacji do Rolex 24 at Daytona

Za nami emocjonujące kwalifikacje przed Rolex 24 at Daytona. Nie zabrakło w nich zaskoczeń, a na podsumowanie zapraszamy do naszego wpisu!

Z dobrej, bardzo mocnej strony pokazały się Acury oraz Porsche w klasie GTP. W klasach GTD dominowały za to Mercedesy, Astony Martiny, Lexusy i też Acury.

Zapraszam na podsumowanie całego weekendu na Daytona International Speedway!

Trening 1

Pierwszy trening odbył się w piątkowe przedpołudnie.

Wygrała go Acura #60 przed Porsche #7 i Acurą #10.

W LMP2 wygrał PR1/Mathiasen Motorsports #52 przed Era Motorsport #18 oraz Tower Motorsports #8.

Idąc dalej, w klasie LMP3 trening wygrało Performance Tech Motorsports #38 przed Sean Creech Motorsport #33 i AWA #17.

W klasie GTD Pro dominowały Astony Martiny: Heart of Racing #23 znalazło się przed TGM/TF Sport #64. Na trzecim miejscu uplasował się Lexus #14 VasserSulivan.

W klasie GTD wygrał także Aston Martin. Był to Aston #44 zespołu Magnus Racing. Na P2 znalazła się Acura #93 Racers Edge Motorsport with WTR. P3 zajął Mercedes #57 Winward Racing.

Trening 2

W piątkowe popołudnie także wygrała Acura #60 przed Acurą #10 oraz Cadillakiem #01.

W klasie LMP2 trening wygrał TDS Racing #11 przed AF Corse #88 i PR1/Mathiasen #52.

LMP3 to zwycięstwo Andretti Autosport #36 przed Sean Creech #33 oraz Riley Motorsports #74

W klasie GTD Pro trening wygrało VasserSullivan #14 przed Heart of Racing #23 i Iron Lynx’em #63.

W klasie GTD trening padł łupem Sun Energy 1 #75 przed VasserSullivanem #12 i Magnus Racing #44

Trening 3

W sobotnie przedpołudnie znowu najlepsza była Acura #60 przed Acurą #10 i Porsche #6.

W LMP2 najlepsze było tj. w piątek PR1/Mathiasen #52. Za nim znalazły się TDS #11 i AF Corse #88.

Tak jak w piątkowe popołudnie trening w klasie LMP3 wygrało Andretti Autosport #36. Za nimi znaleźli się AWA #13 oraz Sean Creech #33.

Klasę GTD Pro znów zdominowały Astony Martiny, jednak tym razem w kolejności TGM, Heart of Racing. Tak samo jak w pierwszym treningu trzecie miejsce zajęło VasserSullivan #14.

W klasie GTD trening troszkę zaskakująco wygrało Inception Racing #70 przed Korthoff Motorsports #32 i Magnus Racing #44.

Trening 4

Sobotnie popołudnie, tak samo jak piątkowe, zwiastowało w dublet Acur, znowu w kolejności #60-#10. Na P3 znalazło się BMW #24 przed siostrzanym #25.

W klasie LMP2 trening został wygrany przez CrowdStrike Racing by APR #04, które wyprzedziło TDS #11 oraz Tower Motorsports #8.

W klasie LMP3 trening ponownie wygrało Sean Creech #33 przed Andretti #36 oraz Riley Motorsport #74

Klasy GTD zostały jeszcze raz zdominowane przez Astony Martiny. W GTD Pro TGM #64 było pierwsze przed VasserSullivan’em #14 i Heart of Racing #23. Natomiast w klasie GTD Magnus #44 wyprzedził Korthoff #32 i VasserSullivan #12.

Trening 5

W sobotni wieczór nad tor w Daytona Beach nadciągnęły ciemne, deszczowe chmury, które przyniosły ze sobą wielką ulewę, która znacznie odznaczyła się na przejazdach zespołów w tym treningu.

Większość aut klas GTP, LMP3 oraz obu klas GTD nie pojawiła się na torze lub wykonała tylko kilka okrążeń. Jedynie auta LMP2 i pojedyncze auta innych klas wykonywały przejazdy od 15 do 40 okrążeń.

Ten deszczowy trening został wygrany przez Porsche #6 przed Cadillakiem #31 oraz Era Motorsport #18, za którym uplasowały się Tower Motorsports #8 oraz Rick Ware Racing #51.

W klasie LMP3 wygrało FastMD Racing #87 przed MRS GT-Racing #43.

W klasie GTD Pro wygrał WeatherTech Racing #79 przed Corvette #3 i Iron Lynx’em #63.

Klasa GTD znowu padła łupem Inception Racing #70 przed Iron Lynx’em #19 oraz Cetilar Racing #47.

Trening 6

Tuż przed niedzielnymi kwalifikacjami została dodana 15-minutowa sesja dla aut klasy GTP. Było to spowodowane wspomnianymi już fatalnymi warunkami pogodowymi w treningu nr. 5 w sobotni wieczór. Zespoły, dlatego też miały mocno ograniczone możliwości sprawdzenia swoich aut.

Na torze nie pojawiło się BMW #25, natomiast Acura #10 wykonała tylko dwa szybkie okrążenia.

Ten trening padł łupem Porsche #7, które zeszło poniżej czasu 1:35. Dokładniej ten czas wyniósł 1:34.926. Druga była Acura #60 z czasem 1:35.073, a trzecie było Porsche #6 z czasem 1:35.228. Czwarty był Cadillac #31 z niewielką przewagą nad piątą Acurą #10.

Kwalifikacje

Sesja dla klas GTD, LMP3 oraz LMP2 trwała po 15 minut. Natomiast sesja dla klasy GTP trwała 20 minut.

GTD Pro & GTD

Do walki stawiły się 24 auta w klasie GTD i 9 aut w klasie GTD Pro. Pierwsze poważne czasy pojawiły się na tablicy po 5 minutach od rozpoczęcia sesji. Prowadzenie w klasie GTD Pro objęło TGM/TF Sport #64 z czasem 1:49.424. W GTD prowadził Kelly Moss Racing #91. Potem fantastyczny czas 1:48.776 w Gradient Racing #66 ustanowił Mario Farnbacher i to ta Acura prowadziła w klasie GTD.

Później prowadzenie w klasie GTD odbiła Acura #93 z czasem 1:47.762, ale na krótko, gdyż na prowadzenie wrócił Gradient #66 z czasem 1:46.960. Wówczas na drugim miejscu w GTD Pro było WeatherTech Racing #79, a na trzecim Risi Competizione #62. Chwilę później na prowadzenie wyszło wspomniane WeatherTech #79 z czasem 1:47.132. Za nim znalazły się VasserSulivan #14 oraz Iron Lynx #63. W GTD Gradient zostało wyprzedzone przez SunEnergy1 #75 oraz WTR #93. Później na P3 wróciło TGM #64. Na P2 w GTD wyszło Korthoff #32 ze stratą tylko 0,046 sekundy do SunEnergy1 #75.

Potem prowadzenie przejął Winward #57, ale SunEnergy1 było blisko #57. Tuż po fladze w szachownicę Ross Gunn z Heart of Racing #23 wyszedł na prowadzenie w klasie GTD Pro z czasem 1:46.825. Jednakże Maro Engel i WeatherTech Racing #79 wzięło za to odwet i wyrwało pole position z rąk #23 o 0,041 sekundy.

Pole postion w klasie GTD padło łupem Winward Racing #57 z czasem 1:46.093.

LMP3

Jako pierwsze w tej klasie na prowadzenie wyszło JDC-Miller Motorsports #85 z czasem 1:44.836. Potem na prowadzenie wyszło Performance Tech Motorsports #38 z czasem 1:44.204. Na P2 przesunęło się Andretti Autosports #36, lecz chwilę później przed nich wskoczyło Sean Creech Motorsport #33 z dobrze znanym Nam Nico Pino za kierownicą. Potem na prowadzenie wyszło MRS GT-Racing #43, lecz po chwili #38 odzyskało prowadzenie. Po chwili #36 wróciło na P2.

Następnie na prowadzenie wyszło Sean Creech #33 z czasem 1:43.604, a tuż za nim się znalazło MRS GT-Racing #43. Później na prowadzenie przesunął się Andretti, lecz prowadzenie odzyskało auto #33. Na P2 w międzyczasie wskoczyło Performance Tech #38. Później przygody zaliczyły AWA #17 oraz JDC-Miller #85. Na koniec sesji Andretti #36 się poprawiło i przeskoczyło na P2.

Pole position w klasie LMP3 zgarnęli Sean Creech Motorsport #33 oraz Nico Pino z czasem 1:43.197!

LMP2

Pierwsze czasy, które pojawiły się na tablicy czasów, były gorsze od czasów aut LMP3. Pierwszym poważnym czasem był czas 1:42.228 od TDS Racing #11 i Stevena Thomasa. Wówczas za nim uplasowało się drugie z aut TDS. Potem na prowadzenie wyszedł Ben Keating z czasem 1:40.541! Wtedy też TDSy, AF Corse czy APR zaczęły ustanawiać dobre czasy.

Na 5,5 minuty przed końcem kwalifikacji bardzo poważnie w szykanie Le Mans rozbiło się Tower Motorsports #8, co praktycznie zakończyło nam tę część czasówki. Także w oponach w zakręcie znalazł się Proton Competition #55, lecz tam uszkodzenia były mniejsze i auto wróciło o własnych siłach do boksu.

Tuż przed oficjalnym zakończeniem kwalifikacji dostaliśmy informację o karach polegających na skasowaniu dwóch najlepszych czasów dla Tower Motorsports #8 i Proton Competition #55 za spowodowanie czerwonej flagi.

W tej klasie pole position zdobył Ben Keating oraz PR1/Mathiasen Motorsports #52 z czasem 1:40.541!

GTP

Na torze jako pierwsze pojawiły się Acury #10 i #60. Przez pierwsze 5 minut kwalifikacje były to jedyne auta na torze. Pierwszym czasem było 1:38.507 Acury #10 poprawione o 0,097 sekundy przez #60. Po 7 minutach od rozpoczęcia kwalifikacji na tor wyjechały oba Porsche i oba BMW. W międzyczasie Ricky Taylor w Acurze WTR #10 ustanowił czas 1:34.295.

Po chwili na tor wyjechały Cadillaki. Po kilku minutach Taylor poprawił czas o jedną dziesiątą, a Felipe Nasr w Porsche #7 wskoczył na P2 o 1,5 dziesiątej za Acurą #10. Na P3 znalazł się Cadillac Racing #02 ze stratą 0,04 sekundy do Porsche #7, a na P4 Porsche #6 ze stratą 0,25 sekundy do lidera. Chwilę później to samo Porsche z Nick’iem Tandy’m za kierownicą rozbiło się w szykanie Bus Stop, powodując czerwoną flagę.

Ten czas został skasowany zgodnie z zasadami. Na P5 znalazło się BMW #24, a na P6 siostrzane #25.

2,5 minuty przed końcem kwalifikacji ukazała się zielona flaga, co spowodowało chaos na torze. Na tor nie wyjechali Acura #10, Cadillac #02 oraz uszkodzone Porsche #6. Już na ostatnim okrążeniu byliśmy świadkami niesamowitej walki pomiędzy Porsche #7 oraz Acurą #60. Najpierw Felipe Nasr ustanowił czas 1:34.114. Po chwili został ten czas jednak pobity przez Toma Blomqvista o 0,083 sekundy i to on zgarnął pierwsze pole position w klasie GTP.

Słowem mojej opinii

Przechodząc do mojej opinii pierwszego w historii weekendu z autami LMDh. Był to weekend, który mnie niezmiernie usatysfakcjonował i zapełnił mój wyścigowy głód po prawie dwumiesięcznej przerwie od wyścigów. 61 aut, które pojawiło się na gridzie już zdążyło zapewnić bardzo duże emocje. Mogę śmiało powiedzieć, że klasa GTP będzie bardzo dobrą promocją dla amerykańskiej IMSY, jak i całego światowego endurance.

Był to weekend testów oraz pytań. Na wiele z nich dostaliśmy odpowiedzi, a głównym pytaniem chyba było pytanie o praktyczne osiągi aut LMDh. Mając na uwadze, iż auta jeździły z odblokowanym potencjałem, będę ostrożny z moją oceną, jednak LMDh stać na osiągi w okolicach aut DPi. Gdy połączymy czasy najlepszych sektorów z kwalifikacji, wychodzimy nam czas 1:33.764. Jest to czas gorszy o tylko 0,08 sekundy od rekordu toru Olivera Jarvisa z 2019 roku. Jednakże to jest tylko Daytona, gdzie potrzebna jest prędkość, gdyż na Sebringu może być z goła inaczej.

Najlepsi w ten weekend

Na koniec opowiem o kilku załogach z każdej z klas, które się wyróżniały w ten weekend najbardziej i to one są moimi faworytami do zgarnięcia zwycięstwa w 24 Hours of Daytona.

GTD

Zaczynając od końca, czyli od obu klas GTD. W klasie GTD są to Magnus Racing, Winward Racing, Korthoff Motorsports, Sun Energy 1, Gradient Racing oraz Racers Edge Motorsports. Każda z tych ekip pokazywała w treningach i kwalifikacjach, że jest w wyśmienitej formie i ich auta są na najwyższym poziomie. Wynik Magnusa w kwalifikacjach jest tylko wynikiem wsadzenia za kierownicę “brązowego” Johna Portera. Odblokowało to zespołowi możliwość wyboru opon na starcie wyścigu, dllatego też nie ma tu mowy o obniżce formy. Groźne mogą być także VasserSullivan oraz Inception Racing.

GTD Pro

W klasie GTD Pro radzę zwrócić uwagę na VasserSullivana, WeatherTech Racing, Heart of Racing oraz TGM/TF Sport. Ostatni z tych zespołów jest dla mnie wielkim zaskoczeniem tego weekendu. Wiadomo, że ekipa ma wsparcie uznanego w środowisku TF Sport. Jednak skład złożony z dwóch brązowych i dwóch srebrnych kierowców mógł zostać skazany w klasie Pro jedynie na pożarcie. Tak się nie stało i TGM był w czołówce w większości treningów, a w kwalifikacjach zajął wysokie, piąte miejsce.

Jednakże jestem ciekaw przyszłego tygodnia i realnej weryfikacji, ile w tym pomógł wybitny w ten weekend Aston Martin Vantage GT3 oraz problemy rywali. Pozostałe trzy ekipy to uznane marki w IMSA i jeśli nie będzie problemów oraz (w wypadku #79) jeden kierowca nie popsuje planów całemu zespołowi, to są załogi, które będą się bić o zwycięstwo

Wspomniałem o problemach rywali. Nowe GT3 od Porsche, Ferrari i Lamborghini radziły sobie w ten weekend dosyć miernie, by nie powiedzieć mizernie. Auta te były w dolnych połowach tabel z wynikami. Nie ratowały ich bardzo dobrze obsadzone załogi i jeśli nie uratuje tych maszyn lepsze BoP oraz/lub lepsze przygotowanie ekip do zespołu to możemy mieć dużą, może nawet nieprzyjemną niespodziankę.

Bardzo dobrze radzili sobie natomiast starzy wyjadacze obecnych GT3, czyli Mercedes, Aston Martin i Lexus. Do nich dołączyła także Acura, dla której jest to drugi rok z nową rewizją NSXa GT3. Auta tych marek znajdowały się w czołówkach treningów i to one mogą przysłowiowo oberwać przez zmianę Balance of Performance.

LMP3

Przeskakując do prototypów, zacznę od klasy LMP3. Tutaj rysuje mi się piekielnie mocna trójka, która powalczy o zwycięstwo w wyścigu. Są to Andretti #36, Sean Creech #33 oraz Performance Tech Motorsports #38. Są to załogi, które uplasowały się w TOP3 kwalifikacji i były one zawsze w czołówkach treningów. Namieszać w walce mogą także JDC-Miller #85, Riley #74 oraz MRS GT-Racing #43

LMP2

Płynnie przejeżdżamy do LMP2, gdzie do starych wyjadaczy dołączyła nowa gwardia, która chce podgryźć stary, królewski tron. Do Tower Motorsports i PR1/Mathiasen dołączyły oba TDSy oraz AF Corse, w których upatruję faworyta do zgarnięcia zwycięstwa w klasie LMP2. PR1/Mathiasen posiada ogromny atut w postaci Bena Keatinga. Amerykanin jest najszybszym, brązowym kierowcą na świecie, co udowodnił w kwalifikacjach, gdzie potrafił wycisnąć bardzo dużo ze swojej Oreki na dość wczesnym etapie kwalifikacji, co później okazało się kluczowe.

Oba TDSy mają za to najmocniejsze składy w stawce i bardzo duże doświadczenie zespołu. W aucie #11 są Mikkel Jensen i Scott Huffaker, którzy w poprzednich sezonach zwyciężali w klasie LMP2 razem z Benem Keating’iem dla PR1/Mathiasen. #35 ma za to zgrany duet van der Garde-van Uitert połączony z młodym i gniewnym Joshem Piersonem oraz Francois Heriau.

Jak już przy imieniu Francois jesteśmy, to na końcu jest AF Corse, które łączy chyba wszystkie elementy, które mają te załogi. Bardzo szybki, jak na brąza, Francois Perrodo, mocna reszta składu (Canal, Lapierre, Nielsen) oraz bardzo duże doświadczenie. Jeśli się tylko jeszcze trochę wjeżdża w amerykańskie realia, to upatruję w nich czarnego konia wyścigu i jego zwycięzcę. Realnie, o zwycięstwo powalczą TDSy z PR1.

GTP

Na koniec zostawiłem creme de la creme tego wyścigu i sezonu, czyli klasę GTP.

Tę klasę zdominowała bezdyskusyjne Acura ARX-06. Była ona najszybsza przez cały weekend, a wczorajsze, wspaniałe okrążenie Toma Blomqvista w #60 to tylko potwierdziło. #10 też jest bardzo szybka i miała wczoraj potencjał na P2 w kwalifikacjach. To jest obecnie mój faworyt do zwycięstwa w Rolex 24!

Tuż za konstrukcją ARX-06 czai się Porsche z ich autem 963. W niedzielę Porsche dojechało do Acury i było w stanie z nią powalczyć o prym w nowej, królewskiej klasie WSCC. P2 auta #7 jest tego dowodem. Nick Tandy, który rozbił #6, sądził, że okrążenie, którym popsuł swoje auto było okrążeniem na pole position do wyścigu. Tutaj na pewno będziemy świadkami ekscytującej walki pomiędzy niemiecką a japońską marką. Porsche jest minimalnie tuż za Acurą

Trzeci jest Cadillac, który przez cały weekend kręcił się w okolicach podium lub wskoczył z raz-dwa na trzecie miejsce w treningu. Byli dość wyraźnie za Acurą oraz Porsche, ale walczyli z BMW i byli często przed nim, dlatego są na trzecim miejscu w moim prywatnym rankingu GTP.

Ostatnie jest BMW, które borykało się w ten weekend z pomniejszymi problemami technicznymi i raczej zamykało stawkę aut klasy GTP, aniżeli ją otwierało.

Jednakże nie biorę tutaj moich przewidywań za pewnik, gdyż możemy mieć jeszcze zmianę BoP, która utrudni życie Porsche i Acurzę, a ułatwi je Cadillakowi i BMW.

To już wszystko, co można było napisać o Roar Before the Rolex 24! Akcja na torze Daytona International Speedway wraca w czwartek i zachęcam do jej bacznego śledzenia. Przypomnę, że sam wyścig startuję w sobotę o godzinie 19:40! Zachęcam także do bacznego śledzenia naszej witryny, gdzie ukażą się jeszcze dwie pozostałe części zapowiedzi do samego wyścigu.

Jake Galstad / Motorsport Images

Podobne wpisy