Podsumowanie sezonu McLarena

Wspaniały sezon 2021 dobiegł już końca. Mieliśmy dużo walki między kierowcami, a także pomiędzy zespołami. Dla wielu osób był to najlepszy sezon od lat. Teraz pozostało tylko wyczekiwać na start nowego, ale jeszcze musimy chwilę poczekać, więc jest to idealny moment na podsumowania. Na tapetę wybrałem zespół McLarena. Rok 2020 w ich wykonaniu był bardzo dobry, a jak sobie poradzili w tym sezonie?
Problemy McLarena

Lata 2015-2017 zespół McLaren na pewno chciałby usunąć jak najszybciej z pamięci. Były to dwa bardzo słabe sezony w ich wykonaniu, w których to zdobywali bardzo małą ilość punktów. Głównym problemem okazały się silniki Hondy i ich wydajność, przez które zespół często nie dojeżdżał do mety. Oliwy do ognia dolewało również nadwozie, które w tamtych czasach nie należało do najlepszych, więc japoński dostawca musiał skręcać moc w swoich silnikach, co automatycznie wiązało się z większą niezawodnością.

Światełko w tunelu

Od 2018r. dostawcą silników zostało Renault, a McLaren pomału zaczął wracać na właściwe tory o czym świadczyło 6 miejsce wśród konstruktorów. Wszystko jednak zmieniło się od 2019r. gdzie zespół przeszedł szereg zmian. Oprócz nowych kierowców, którymi zostali Carlos Sainz i młodziutki Lando Norris, zmienił się również dyrektor generalny, którym został Zak Brown. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ zespół z Woking zaczął zdobywać coraz większą ilość punktów oraz kończyć na coraz to wyższych miejscach, o czym świadczyło 3 miejsce Carlosa Sainza w GP Brazylii. Sezon 2020 na pewno zostanie zapamiętany na dłużej-był to najlepszy okres od 2012 roku. Przy odrobinie szczęścia i walki na torze, zespół ukończył go na 3 pozycji wśród konstruktorów.

Progres Mclarena na przestrzeni lat 2015-2021
Widać jaką Mclaren przeszedł drogę od 2015r. aż do teraz. Zmiany w ekipie oraz dostawcy silników przyniosły pozytywne skutki. Od 2019r.
zmierzają w dobrą stronę.
Photo: McLaren
Sezon 2021

Sezon 2021 zespół rozpoczął z nowym/starym dostawcą silników, którym został Mercedes oraz nowym doświadczonym kierowcą jakim jest Daniel Ricciardo, który zastąpił odchodzącego do Ferrari Carlosa Sainza. Mogło to napawać wielkim optymizmem, ponieważ do zespołu przychodził kierowca z dużym bagażem doświadczenia, który w swojej karierze zdobył sporo podiów a także zwycięstw. Wydawać się mogło, że sympatyczny Australijczyk wniesie ekipę z Woking na wyższy poziom. Oprócz tego McLaren powrócił do dobrze nam już znanego silnika Mercedesa, z którym kibice mają na pewno wiele dobrych wspomnień.

Tegoroczna kampania mistrzostw świata dla ekipy McLarena była bardzo udana. Można sobie pomyśleć, przecież McLaren spadł na 4 miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Tak, zespół niestety zaliczył spadek o jedno miejsce, ale mimo tego zaliczyli kolejny progres w porównaniu do 2020r. Po 9 latach zespół znowu mógł świętować zwycięstwo swojego kierowcy. Udało się to Danielowi Ricciardo na torze Monza, dodatkowo zdobyli tam dublet, dzięki drugiemu miejscu Lando Norrisa i jako jedyni mogą się tym pochwalić w sezonie 2021. Kolejnym pozytywnym aspektem jest wzrost punktów, zdobyli ich aż 275, a to jest o 73 punkty więcej w porównaniu do ubiegłego sezonu.

Lando Norris, Mclaren
Photo: McLaren
Daniel Ricciardo

Mimo, że był to udany sezon dla McLarena, o tym samym nie może powiedzieć Daniel Ricciardo. Australijczyk miał wnieść do zespołu sporo doświadczenia, a niestety tak się nie stało. Daniel oprócz pojedynczych wyścigów kończących na dobrych pozycjach i wygranej na Monzie nie pokazał absolutnie niczego wspaniałego w 2021r. Ostatecznie sezon zakończył na 8 pozycji z ilością 115 punktów i jednym wygranym wyścigiem. Oczywiście, można to argumentować tym, że był to dopiero jego pierwszy sezon w nowym zespole, ale patrząc co potrafił wyciągnąć z tego bolidu Lando Norris, źle świadczy o sympatycznym Australijczyku. Miejmy nadzieję, że kolejny sezon z nowymi bolidami będzie o wiele lepszy dla Daniela i wróci on do swoich najlepszych czasów ze ścigania.

Daniel Ricciardo, Mclaren
Photo: McLaren
Lando Norris

Młody Anglik miał już przejechane dwa pełne sezony za kierownicą McLarena i z roku na rok widać było jego poprawę wyników. Sezon 2021 zaczął z wielkim przytupem, ponieważ już w pierwszym wyścigu zajął 4 miejsce. Kolejne rundy to tylko potwierdzały, Lando był bardzo szybki i w każdym wyścigu wyciągał ze swojego bolidu 100%. Potrafił dojeżdżać na wysokich miejscach i stawać na podium. Oprócz tego umiał stawać czoła Mercedesowi, a dobitnie pokazała to jego bardzo dobra walka z Lewisem Hamiltonem na Imoli za co został pochwalony przez 7-krotnego mistrza świata.

Niestety druga część sezonu była już bardzo słaba w wykonaniu Anglika, a wszystko zaczęło się od wyścigu w Rosji, gdy mógł go wygrać, ale przez nieposłuchanie swojego inżyniera stracił szansę na swoją pierwszą wygraną w F1. Kolejne rundy aż do końca sezonu były kończone na miejscach bliżej zamykających pierwszą dziesiątkę. Ostatecznie Lando Norris sezon zakończył na 6 pozycji kończąc z dorobkiem 160 punktów i zdobywając 4 podia.

Lando Norris, Mclaren
Photo: F1
Podsumowanie

Mclaren mimo spadku o jedną pozycję wśród konstruktorów nie miał wcale słabego sezonu. Zespół potrafił zgromadzić więcej punktów w porównaniu do 2020r., a Ricciardo i Norris potrafili przywieźć kilka trofeów w tym również to za 1 miejsce, i zdobyć jako jedyni dublet w roku 2021. Zespół na pewno może cieszyć się z rozwoju, który widać po każdym zakończonym sezonie. Natomiast 2022 rok będzie bardzo ważny w wykonaniu Daniela Ricciardo, który będzie musiał pokazać się z dobrej strony i udowodnić, że zasługuje na fotel w McLarenie.

Photo: McLaren, F1