Nudy nie było. Podsumowanie sprintu do GP Brazylii

Max Verstappen wygrywa Sprint przed GP Brazylii. Tuż za nim uplasował się Lando Norris, a na najniższym stopniu podium stanął Sergio Perez.

Podczas sobotniego sprintu na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Właściwie wszyscy kierowcy oprócz Logana Sargeanta brali mniej lub bardziej aktywny udział w walce o pozycje na mecie. Ostateczne wyniki są zaskakujące. Na szczególne wyróżnienie zasługuje zespół Alpha Tauri.

Co wydarzyło się w Sprint Shootout?

Grid do Sprintu jak zawsze wyłoniło sobotnie Sprint Shootout, które wygrał Lando Norris. Brytyjczyk miał bardzo dobre tempo w sobotę, kiedy to mieliśmy zupełnie inne warunki na torze niż w piątek. Max Verstappen stracił do McLarena tylko 0.061s, a więc różnice były na prawdę niewielkie. Trzecie miejsce zajął Sergio Perez – Meksykanin miał pecha w piątek, bo jego okrążenie zrujnowała żółta flaga wywołana przez Oscara Piastriego. Na jego szczęście, w sobotę wszystko poszło dobrze i dzięki temu pojechał w końcu dobre kwalifikacje – szkoda, że do Sprintu, ale być może to dobry prognostyk na przyszłość.

Do dziwnej sytuacji doszło w SQ1, w której najbardziej ucierpiał Fernando Alonso. Esteban Ocon przy wyjeździe z dwójki stracił panowanie nad samochodem przejeżdżając po tarkach i będąc już pasażerem swojego pojazdu wleciał w bok samochodu Fernando Alonso. Oczywiście była to wina Francuza, ale sam winowajca uważa zupełnie inaczej. Najpierw przez radio zrzucał winę na Hiszpana, a później, kiedy emocje już opadły, przedstawiał tą samą retorykę w wywiadach. Chyba wystarczy zobaczyć poniższe nagranie, aby stwierdzić, że Ocon po prostu nie ma racji.

Start sprintu

Tylko trzech kierowców zdecydowało się na opony pośrednie – kierowcy Haasa i Logan Sargeant. Reszta startowała na mieszance miękkiej. Start sprintu odbył się bez kolizji i innych incydentów. Lando Norris stracił prowadzenie na rzecz Maxa Verstappena już na pierwszym zakręcie. Kierowca McLarena stracił na pierwszym okrążeniu jeszcze jedną pozycję, tym razem na rzecz Georga Russella. Sergio Perez na rozpoczęciu rywalizacji również stracił dwie pozycje.

Dalsza część rywalizacji w czołówce

Lando Norris nie poddał się i szybko odzyskał drugą pozycję na rzecz Georga Russella. Kierowca Mercedesa musiał się bronić chwilę później przed drugim szybkim kierowcą podczas tego Sprintu – Sergio Perezem. Meksykanin wyprzedził wcześniej Lewisa Hamiltona na czwartym okrążeniu i zmierzał już po Russella. Pierwsza próba wyprzedzenia okazała się być udana, ale Russell odzyskał pozycję w drugiej strefie DRS. Drugi atak kierowcy Byków w tym samym miejscu co okrążenie wcześniej również było udane i Perez utrzymał się przed Russellem w drugiej strefie DRS.

AlphaTauri

Juniorski zespół Red Bulla był jedyną ekipą, która w tym sezonie nie zdobyła nawet jednego punktu w sprintach. Po piątkowych kwalifikacjach można było zakładać, że o punkty będzie im ciężko walczyć. Jednak kierowcy AlphaTauri pojechali doskonale. Bolid pozwalał na walkę z zawodnikami Ferrari. Tsunoda dojechał na 6. miejscu, Ricciardo na 9.

Gdybyśmy mieli system punktowy z niedzieli, to obydwaj kierowcy mieliby punkty. W Sprincie jednak punkty otrzymuje pierwsza ósemka, a więc tylko Yuki Tsunoda zebrał 3 punkty – bardzo dobra zaliczka tego zespołu po sobocie. Szkoda, że ta dwójka odpadła już w Q1 w piątkowych kwalifikacjach do GP Brazylii, ale to nie oznacza, że nie będą w stanie powalczyć o coś więcej.

Fot. AlphaTauri

Walka w środku stawki

Lando Norris nie mógł dogonić Maxa Verstappena, więc musieliśmy koncentrować się na rywalizacji kierowców w środku stawki. Działo się bardzo dużo. Walka Piastriego i Ricciardo, Astonów i kierowców Alpine. Tor Interlagos sprzyja sprintom. Opony miękkie do końca utrzymały swoje właściwości i nie opłacało się zakładać opon pośrednich. Stratę pozycji na pierwszym zakręcie można było odrabiać kilka sekund później, na kolejnej strefie DRS.

Oglądaliśmy obronę Hamiltona przed rywalami, który miał słabe tempo, mieliśmy pojedynek Ricciardo z Sainzem o punkcik w tym Sprincie, który zdobył Hiszpan. Oglądaliśmy również pojedynki Astona Martina z innymi rywalami, ale przez odległe pozycje nie byli już w stanie zawalczyć o punkty.

Wyniki sprintu

Szczegółowe wyniki sprintu TUTAJ.

Czego możemy się spodziewać w GP Brazylii?

Max Verstappen kolejny raz pokazał swoją dominację. W niedzielnym wyścigu prawdopodobnie będzie podobnie, oczywiście o ile ominą go awarie i inne nieprzewidziane sytuacje. Kierowców zespołu AlphaTauri czeka intensywna walka o przebicie się do punktowanych miejsc. Tym sprintem pokazali, że mogą mieć tempo, aby tego dokonać. To samo można powiedzieć o zespole Astona Martina, który startuje z drugie rzędu, a w Sprincie pokazali, że ich tempo jest obiecujące. Można to na prawdę dobrze rozegrać i powalczyć o duże punkty.

Spodziewam się też ciekawej walki między Ferrari i Mercedesem. Oczy kibiców będą skierowane również na Sergio Pereza, którego celem jest podium. Sobota była dla niego bardziej udana niż piątek, ale ogółem Meksykanin wygląda o wiele lepiej w Brazylii niż podczas ostatnich rund. Nie powinniśmy również zapomnieć o Lando Norrise, który tym sprintem pokazał, że ma bardzo mocne tempo i to on może być głównym bohaterem dzisiejszego wyścigu.

Start wyścigu w niedzielę o 18:00!

Fot. Oracle Red Bull Racing (@redbullracing)/X

Podobne wpisy