Popis Latającego Holendra oraz komedia po Włosku. – Podsumowanie GP Węgier 2022

Wyścig o GP Węgier od samego początku zapowiadał się kapitalnie. Nieprzewidywalna pogoda, problemy Red Bulla w kwalifikacjach, świetne tempo Ferrari oraz sensacyjne Pole Position George’a Russella. To wszystko brzmiało jak przepis na popołudnie pełne pasjonującej rywalizacji i takie właśnie było! Wyścig na Hungaroringu nie zawiódł!

Do startu w wyścigu kierowcy Ferrari ruszali za Georgem Russellem w kolejności Sainz – Leclerc. Dalej startowali Norris, Ocon, Alonso oraz Hamilton, który w kwalifikacjach miał problemy z DRSem. Pierwszą dziesiątkę zamykał Max Verstappen, który na skutek problemów w kwalifikacjach startował z nową jednostką napędową. Red Bull postąpił podobnie z bolidem Sergio Pereza. Żaden z kierowców nie został ukarany. Na start z alei serwisowej był za to skazany Pierre Gasly, w którego samochodzie również wymieniono jednostkę napędową. Ta jednak była już spoza regulaminowej puli.

Start

Start do wyścigu bez wątpienia należał do kierowców Mercedesa. George Russell, po raz pierwszy startując z Pole Position wytrzymał presję i utrzymał prowadzenie, a Lewis Hamilton do pierwszego zakrętu zyskał aż dwie pozycje wyprzedzając obu kierowców Alpine. Już w drugim zakręcie rywalizacji doszło do kolizji pomiędzy Alexem Albonem, a Sebastianem Vettelem, na skutek czego Taj z Williamsa uszkodził swój samochód na tyle poważnie, że zobaczył czarną flagę z pomarańczowym kółkiem oznaczającą nakaz zjazdu do boksu w celu dokonania napraw. W podobnej sytuacji kilka okrążeń później znalazł się Kevin Magnussen, który również został wezwany do alei serwisowej.

Kluczowy na starcie okazał się dobór opon. W czołówce Ferrari, Alpine oraz Hamilton postawili na opony pośrednie, za to Red Bulle, Norris oraz Russell ruszali na miękkich. Warto pamiętać, że decyzje dotyczące ogumienia na start były podejmowane w obliczu cały czas niepewnych warunków pogodowych, bowiem radary meteorologiczne cały czas ostrzegały przed zbliżającym się deszczem.

Szarża Red Bulli

Znajdujący się po starcie na pozycjach 8 i 9 kierowcy Red Bulla od razu zabrali się do roboty. Już na 5 okrążeniu Max Verstappen bez problemu uporał się z Fernando Alonso, a dwa okrążenia później miał za sobą kolejnego kierowcę Alpine, Estebana Ocona. Holendrowi kroku dorównywał kolega z zespołu Sergio Perez, który również bardzo sprawnie poradził sobie z wolniej jadącymi kierowcami.

Photo: Motorsport.com

Początek Szachów Strategicznych

Po zaledwie około 10 okrążeniach, miękkie opony zaczęły tracić tempo. Lewis Hamilton wykorzystał to wyprzedzając Lando Norrisa i błyskawicznie mu odjechał. Z młodym Brytyjczykiem uporał się także Max Verstappen, ale Holender również jadący na miękkim ogumieniu miał problemy aby zbliżyć się do Hamiltona na mniej niż 1 sekundę. Z przodu kierowcy Ferrari powoli zaczęli doganiać jadącego coraz słabszym tempem George’a Russella. Niewiele później przyszedł czas na pierwsze zjazdy do boksów. Pierwsi zareagowali w Mercedesie i Red Bullu ściągając Russella oraz Verstappena na 17 okrążeniu. Potem kolejno zjeżdzali Sainz, Perez, Hamilton oraz Leclerc. Wszyscy założyli opony pośrednie, a Carlos Sainz, jako że utknął pomiędzy kierowcami Alpine, stracił drugą pozycję na rzecz Charlesa Leclerca. Warto odnotować także strategię Alpine. Francuski zespół ściągnął swoich kierowców na 22 oraz 24 okrążeniu, zakładając obu z nich opony twarde, na których dojechali już do mety.

Rozwój Wydarzeń

Mimo, że pierwszy stint w wykonaniu młodego kierowcy Mercedesa wypadł naprawdę nieźle, to po pierwszej turze Pit-Stopów jego tempo było wyraźnie słabsze od tempa Charlesa Leclerca, którego opony były o kilka okrążeń świeższe. Mimo dobrej obrony Russella, Brytyjczyk stracił prowadzenie na 31 okrążeniu.

W dalszej części stawki mogliśmy zaobserwować pasjonujące pojedynki pomiędzy kierowcami Astona Martina, którzy w ten weekend dysponowali wyjątkowo dobrym tempem, a kierowcami Alpine, których tempo na twardych oponach nie należało do najlepszych.

Co jakiś czas słyszeliśmy komunikaty radiowe od różnych zespołów dotyczące nadchodzącego deszczu. Na torze pojawiała się delikatna mżawka, ale w żadnym momencie rywalizacji na Węgierskiej ziemi opad deszczu nie był na tyle silny, aby znacząco wpłynąć na losy rywalizacji. We znaki kierowcom dawał się jednak wiatr. Na 35 okrążeniu na wyjściu z szykany obrócił się Yuki Tsunoda.

Decydujące Rozgrywki Strategiczne

Po półmetku rywalizacji na Hungaroringu, po raz kolejny przyszedł czas na zjazdy do boksów. Ponownie szybko zareagował Red Bull, ściągając po świeże pośrednie opony Maxa Verstappena. Russell zjechał już na następnym okrążeniu, ale Verstappen na świeżych oponach zaprezentował tak genialne tempo, że ze spokojną przewagą wyprzedził George’a. Razem z Russellem zjechał również Charles Leclerc. Monakijczyk jednak w odróżnieniu od swoich rywali dostał komplet twardych opon. Ferrari musiało w tej sytuacji użyć mieszanki innej niż pośrednia, jednak decyzja o założeniu twardego ogumienia była zupełnie niezrozumiała. Twarde opony przez cały weekend były po prostu piekielnie wolne. Do tego ciężko było je dogrzać. Wystarczyło jedynie spojrzeć na słabe tempo Alpine.

Max Verstappen momentalnie dojechał do Charlesa, a z wyprzedzeniem go nie miał najmniejszych problemów. Gdy wydawało się, że Holender wszystko ma już pod kontrolą, jeszcze na tym samym okrążeniu obrócił swój samochód w przedostatnim zakręcie. Na swoje szczęście, nie tylko nie uszkodził samochodu, ale zaliczył pełny piruet, a więc mógł wrócić do rywalizacji stosunkowo szybko. Stracił pozycję na rzecz Leclerca, ale już na 45 okrążeniu ponownie uporał się z kierowcą Ferrari.

Z przodu bez drugiego Pit-Stopu pozostali Carlos Sainz i Lewis Hamilton. Wyglądało na to, że Włosi wyciągnęli wnioski ze swoich błędów i Hiszpan zjechał na swoją zmianę opon później. Na 48 okrążeniu dostał świeży komplet miękkich opon, na których pojechał już do mety. Jeszcze później bo na 52 okrążeniu do boksu ściągnięto Lewisa, również po softy.

W międzyczasie w zakręcie nr 2 doszło do kolizji Ricciardo ze Strollem, na skutek której Australijczyk dostał 5 sekund kary.

Świetne Mercedesy

Po wyjeździe z boksów Hamilton tracił do Sainza aż 10 sekund. Znacznie bliżej swojego rywala znajdował się jednak George Russell, który wręcz siedział na ogonie męczącego się na twardym ogumieniu Charlesa Leclerca. W końcu wykonał udany manewr, a zrezygnowana Scuderia ściągnęła swojego kierowcę na ponowną zmianę opon. Daleko od zrezygnowania było jednak u Srebrnych Strzał, szczególnie gdy oczy ekipy Mercedesa zwrócone były na bolid z numerem 44. Lewis Hamilton mknął jak szalony! Do poprzedzających Carlosa Sainza i George’a Russella odrabiał ponad 1 sekundę na okrążenie! Już na 63 okrążeniu dopadł Sainza, aby jeszcze dwa okrążenia później rozprawić się z kolegą z zespołu. Na 5 okrążeń przed metą, 7-krotny mistrz świata zajmował drugą lokatę, mimo startu z odległej 7 pozycji.


Photo: Planet F1

Koniec Wyścigu

Koniec końców, mimo problemów w kwalifikacjach i drobnej przygody w wyścigu, po raz kolejny w cuglach wygrał Max Verstappen. To czego dziś dokonał Holender było wyjątkowe. Wygrał wyścig z 10 pozycji. To najdalsza pozycja z jakiej udało mu się do taj pory wygrać wyścig. Max powiększył przewagę nad Leclerkiem do aż 80 punktów i wydaje się, że powoli przybliża się do drugiego tytułu mistrzowskiego.

Za Verstappenem na metę wjechali kierowcy Mercedesa Hamilton i Russell. Dla Srebrnych strzał weekend na Węgrzech był kolejnym pokazem klasy i umiejętności zarówno kierowców jak i sztabu strategicznego. Mimo problemów w piątek, wywalczyli Pole Position oraz kolejne, drugie z rzędu podwójne podium, a na deser Lewis w swojej pogoni wywalczył także dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie w wyścigu.

Tuż za podium finiszował Carlos Sainz, który pod koniec zupełnie nie miał tempa na miękkich oponach. Drugi z kierowców Ferrari, Charles Leclerc skończył na 6 miejscu za Sergio Perezem. Na dalszych pozycjach uplasowali się Norris, Alonso i Ocon, a pierwszą dziesiątkę zamknął odchodzący po tym roku na emeryturę Sebastian Vettel.

Wypowiedzi po Wyścigu

Christian Horner


“Myślałem, że jeśli skończymy w okolicach podium to będzie dobry limit strat. Pomyśleć, że wygramy z 10 miejsca na tym torze, z odrobiną problemów ze sprzęgłem i obrotem.. Mimo to wszystko Max po prostu pojechał fenomenalnie. Samochód był szybki […], dobrze obchodził się z ogumieniem. Checo również nie był daleko od podium startując z 11 miejsca, więc to świetny sposób aby zacząć wakacyjną przerwę.”

Charles Leclerc

“Jestem oczywiście bardzo rozczarowany, tempo było bardzo dobre na pośrednich oponach, w drugim stincie również wszystko było pod kontrolą, a wtedy zdecydowaliśmy się zjechać po twarde opony. Nie rozumiem jeszcze co stało za tą decyzją, ale pogadamy o tym z zespołem, abym to lepiej zrozumiał, niemniej nie była to oczywiście dobra strategia.”

Carlos Sainz

“Mieliśmy dziś trochę pecha w boksach, bo mieliśmy kilka wolniejszych (Pit-Stopów). Pierwszy szczególnie mnie kosztował, ponieważ myślę, że z podcięciem wyprzedzilibyśmy George’a, co sprawiłoby, że zostałbym liderem wyścigu, czego było mi szkoda, ale tak to już jest. Szczerze mówiąc tempo również nie było świetne. Miałem kłopoty z przednimi oponami. Balans nie był w żaden sposób podobny do tego co mieliśmy w piątek. Nie mogłem cisnąć na tych oponach i myślę, że po 70 okrążeniach skończyliśmy tam gdzie zasłużyliśmy. aby skończyć”

Mattia Binotto

“Jesteśmy z pewnością zawiedzeni, ponieważ liczyliśmy na lepszy rezultat. Poza tym jesteśmy sfrustrowani, ponieważ samochód nie pracował dziś tak, jak tego oczekiwaliśmy. Tak, przestrzeliliśmy ze strategią, ale myślę, że strategia była konsekwencją tego, że samochód nie pracował dobrze i opony nie spisywały się tak, jak powinny. “

George Russell

“Mieszane uczucia, ale mieliśmy niewiarygodnie zdradliwe warunki na torze. Mieliśmy mżawkę przez cały wyścig w różnych momentach. Gdy byłem na polach startowych, z miękkimi oponami i zaczęło mżyć, pomyślałem, że to świetnie. Wszyscy wokół mnie byli na pośrednich. Na początku było zdradliwie, ale wypracowaliśmy sporą przewagę nad samochodami wokół i myślałem, że idzie dobrze, ale niestety deszcz ustąpił, a kierowcy na pośrednich nas dogonili. Musieliśmy reagować i zjechać wcześnie, co było dobrą decyzją, ale to kosztowało nas tempo później. Na ostatnim stincie miałem już stare opony pośrednie. Tor był chłodniejszy, znów pojawił się deszcz. To było niemożliwe, abym utrzymał się przed Lewisem i było bardzo trudno utrzymać się przed Carlosem, który miał świeże miękkie opony, ale jako zespół zrobiliśmy wszystko dobrze, po prostu szkoda jak wszystko się potoczyło”

Lewis Hamilton

“Lewis, z tempem jakie miałeś w samochodzie wyglądało na to, że miałeś trochę frajdy?”

“O tak, szczególnie w drugiej połowie i pod koniec. Końcowy stint był naprawdę dobry. W pierwszym stincie miałem trochę problemów. Sądzę, że pośrednia mieszanka to nie była dobra opona do startu w wyścigu, szczególnie w takich temperaturach, więc było ciężko. Wyglądało to tak, że wyprzedziłem kilka samochodów, a potem utknąłem za Lando. Oczywiście Max z tyłu się zbliżał i w końcu mnie podciął, a wtedy pomyślałem że to nie dobrze w kontekście zwycięstwa, na które miałem nadzieję. Ale w tej drugiej połowie naprawdę udało mi się odwrócić sytuację. Balans był o wiele lepszy, a ten ostatni stint był epicki!”

Photo: F1