Potencjalni przyszli mistrzowie świata F1

W ostatnich latach do F1 trafiło wielu utalentowanych kierowców. Mają oni ogromny potencjał, żeby zrobić wielką karierę, być wielokrotnymi zwycięzcami Grand Prix a nawet sięgnąć po najwyższe sportowe osiągnięcie, czyli Tytuł Mistrza Świata. Przyjrzyjmy się kto wśród tej młodej generacji ma zadatki na przejście do historii.

Lando Norris

Lando Norris hailed for 'exceptional' lap after returning McLaren to F1's  front row at Austrian GP | F1 News
Photo: Sky Sports

Pierwszy raz zobaczyłem go w akcji w 2016 roku podczas wyścigu Formuły Renault 2.0 Eurocup. Tam robił ogromną furorę objeżdżając wszystkich. Został Mistrzem tej Serii a w dodatku również edycji północnoeuropejskiej i Toyota Series, co oznacza, że zdobył 3 Tytuły Mistrzowskie w 1 roku, a pod jego koniec zadebiutował w Europejskiej F3, zostając jej mistrzem w następnym roku. W 2018 trafił do Formuły 2 i od razu spisywał się rewelacyjnie i ostatecznie lepszy okazał się tylko George Russell, więc Norrisowi na pocieszenie zostało 2 miejsce. Był już wtedy członkiem akademii McLarena zaliczając w 2017 roku pierwsze testy w bolidzie F1.

Szefostwo zespołu postanowiło nie zwlekać i dać szanse swojemu 19-letniemu wtedy podopiecznemu na sezon 2019 co okazało się bardzo dobrą decyzją. W swoich pierwszych kwalifikacjach pokonał Carlosa Sainza, a w wyścigach przegrywał z nim przez brak doświadczenia. Miał kilka występów, którymi pokazał, że drzemie w nim ogromny potencjał, zaznaczając swój udział popisowymi manewrami zarówno w 2019 roku jak i w 2020 czego przykładem były np. ostatnie okrążenia GP Styrii 2020. Solidność nie zawsze szła w parze z wynikami do czego niejednokrotnie przyczynił się pech. W 2021 roku Lando pokazał, że te wszystkie opinie ekspertów z lat poprzednich nie były pustymi słowami i od początku sezonu pokazywał, że jest w stanie liczyć się wśród najlepszych.

W ekstremalnych warunkach pokonywał nawet Maxa Verstappena jak np. w kwalifikacjach w Belgii, podczas kwalifikacji do GP Rosji przekuł to na Pole Position i gdyby ulewa w wyścigu przyszła 3-4 okrążenia później, to byłby jego zwycięzcą. Rezultat na koniec sezonu, gdyby nie takie sytuacje jak przebita opona, bycie ofiarą kolizji czy brak mocy w walce z Ferrari, byłby wyższy i mógł skończyć nawet przed Sergio Perezem z zespołu Red Bulla.

George Russell

F1: British rookie George Russell to race for Williams in 2019 | Formula  One | The Guardian
Photo: The Guardian

Russell osiągał liczne sukcesy w kartingu. 2010 rok należał do niego najbardziej, bo wtedy wygrał wszystko w czym startował. W wieku 16 lat został mistrzem Brytyjskiej Formuły 4 w swoim pierwszym roku startów w bolidzie. Następnym krokiem w drabince była Formuła 3, w której spędził 2 lata. Jednak jego droga do F1 została utorowana dopiero w 2017 roku, kiedy przed rozpoczęciem Sezonu w GP3 trafił do programu rozwojowego Mercedesa zostając podopiecznym Toto Wolffa. Bycie członkiem akademii zespołu F1 zawsze wiele ułatwia, ale Russell oprócz tego pokazywał również umiejętności na torze. Został mistrzem w swoim pierwszym sezonie startów zarówno w GP3 jak i rok później w Formule 2.

Następnym krokiem była już tylko F1. 3 lata spędził w bolidzie z końca stawki, w Williamsie, gdzie niejednokrotnie pokazał, że potrafił osiągać nim rezultaty ponad jego możliwości, a w kwalifikacjach przegrał z partnerami zespołowymi zaledwie 2 razy na 59. Warto wspomnieć jeszcze o jego starcie w GP Sakhiru 2020 za kierownicą Mercedesa, kiedy zastępował Lewisa Hamiltona zakażonego Covid-19. Po starcie z P2 objechał jakby nigdy nic Valtteriego Bottasa i prowadził z ogromną przewagą. Jak pamiętamy tylko błąd zespołu a następnie gigantyczny pech przeszkodził mu w tym, żeby miał już w statystykach zwycięstwo królowej motorsportu. Od tego roku będzie w Mercedesie partnerem zespołowym 7-krotnego Mistrza Świata, Lewisa Hamiltona i pokłada się w nim ogromne nadzieje. Jeśli zespół Mercedesa będzie w stanie dalej budować mistrzowskie bolidy, to zdobycie Tytułu Mistrza Świata przez niego będzie tylko kwestią czasu.

Charles Leclerc

Charles Leclerc: Moje myśli skupiają się wokół jednej rzeczy
Photo: Ferrari

Charles zawsze słynął z szybkości i był stanie wygrywać wszystkim czym jeździł. Po licznych sukcesach w kartingu, zaczął starty w wyścigach single-seaterów mając niespełna 17 lat i zdobywając Tytuł wicemistrza Formuły Renault 2.0 Alps, a w następnym roku startował w F3 jednak sezon ukończył poza podium, ale udało mu się zająć 2 miejsce w Grand Prix Macau. W 2016 roku trafił do akademii rozwojowej Ferrari i było to dla niego bardzo sentymentalne, ponieważ stało się to zaledwie kilka miesięcy po śmierci Julesa Bianchiego, który opiekował się jego karierą i sam był jej członkiem będąc w planach tej ekipy na zatrudnienie w przyszłości.

Od tego roku też Leclerc rozpoczynał starty w GP3, przy okazji wystąpił w kilku sesjach treningowych w F1 z zespołem Haas. W swoim pierwszym roku startów niższego przedsionka F1 został mistrzem pokonując w ostatniej rundzie Alexa Albona. Nie mając jeszcze możliwości awansu do F1 ścigał się w Formule 2 i tam też zaskoczył świat dominując przez cały sezon, sięgając po Tytuł Mistrzowski. W 2018 roku zadebiutował w F1 w zespole Sauber, który był klienckim zespołem teamu Ferrari. Początkowo przegrał ze swoim partnerem Marcusem Ericssonem, ale jego następne występy były już niesamowite. Szefostwo zespołu, którego akademii był podopiecznym, nie mogło pozostać obojętne temu, dając mu posadę na sezon 2019.

Angaż Leclerca do najbardziej legendarnego zespołu w historii F1 okazał się strzałem w dziesiątkę. Koniec końców rozgromił swojego partnera zespołowego w postaci 4-krotnego Mistrza Świata, Sebastiana Vettela i wygrał 2 wyścigi. Dodajmy, tylko 2 wyścigi, ponieważ gdyby nie awarie i błędy strategiczne, to tych zwycięstw byłoby więcej. W dodatku zdobył nagrodę za największą ilość Pole Position w sezonie. Ostatnie 2 lata niestety nie były już tak udane z racji możliwości bolidu jaki miał do dyspozycji, jednak obecnie 24-letni Monakijczyk cały czas udowadnia, że ma ogromny talent i kiedy tylko dostanie maszynę pozwalającą mu na coś więcej niż pojedyncze podia, może być niepokonalny.

Esteban Ocon

Esteban Ocon - AutoHebdo
Photo: AutoHebdo

Chociaż Esteban nie jest uważany za talent takiego kalibru jak pozostali zawodnicy tutaj wymienieni, to w 2016 roku, kiedy wchodził do F1 mając niespełna 20 lat, również wróżono mu świetlaną przyszłość. Swoją konkurencyjność potwierdził już w 2014 roku zdobywając Tytuł Mistrza Europejskiej Formuły 3, pokonując wtedy nie kogo innego jak Maxa Verstappena, który jeszcze w sierpniu będąc ówczesnym liderem klasyfikacji został ogłoszony kierowcą F1 na następny sezon. W 2015 roku został Mistrzem GP3, a w następnie początkowo posadę kierowcy rezerwowego Renault i pojedyncze występy w sesjach treningowych łączył ze startami w DTM.

Później problemy finansowe Rio Haryanto zwolniły miejsce w F1, na które wskoczył Ocon. Był on wtedy tak jak George Russell, wychowankiem akademii Mercedesa i w przeszłości również jego rozważano do roli partnera zespołowego Lewisa Hamiltona. Według niektórych z ostatnich doniesień, to właśnie on miałby zająć miejsce utytułowanego Brytyjczyka, gdyby ten zdecydował się zakończyć karierę.

Pamiętajmy, że obecnie 37-letni 7-krotny MŚ nie będzie jeździł wiecznie, a Ocon na którego korzyść działa znajomość teamu byłby jednym z najlepszych kandydatów do jego zastąpienia. To otworzyłoby mu drogę do walki na szczycie. Drugą opcją, dzięki której mógłby zostać Mistrzem Świata jest postęp technologiczny jaki może poczynić jego obecny zespół, czyli Alpine a pamiętajmy, że tam jego partnerem jest 40-letni Fernando Alonso, po którym już niedługo mógłby przejąć pałeczkę.

Pierre Gasly

Pierre Gasly 'pasa' de las críticas de uno de los jefazos de Red Bull: "Es  muy simple..."
Photo: LaSexta

W F1, żeby zostać Mistrzem Świata trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Gdyby Pierre’owi Gaslyemu udałoby się tak trafić, to byłby w stanie tego dokonać. W seriach juniorskich ma na swoim koncie Tytuł Mistrza Formuły Renault 2.0 i GP2 (ostatni Mistrz tej serii z tą nazwą). W F1 od początku dobrze się zapowiadał co pokazywał już w 2018 roku w barwach Toro Rosso. Następny rok w Red Bullu u boku Maxa Verstappena i degradacja z powrotem do juniorskiego zespołu pozostawiły plamę w jego karierze. Jednak tuż po tej degradacji zaczął osiągać swoje najlepsze wyniki, a ukoronowaniem było zwycięstwo w GP Włoch na torze Monza w 2020 roku. Gasly przez ostatnie 2,5 roku zapracował na opinię kierowcy nietuzinkowego, zdolnego do walki o najwyższe cele i potrafiącego udźwignąć ciężar bycia liderem ekipy. Jego przyszłość może być świetlana, ponieważ jest obecnie kandydatem nr 1 w przymiarkach do fotela po Lewisie Hamiltonie.

Czasem można mieć wrażenie, że jego awans do Red Bulla nastąpił zbyt wcześnie. Gdyby np. dołączył do tej ekipy po tym sezonie, to raczej na pewno dawałby więcej ekipie, a jego wyniki byłyby na poziomie. Często przecież miał lepsze rezultaty od startującego w RB – Sergio Pereza. Jak na razie nadal będzie reprezentował barwy dla młodych talentów Red Bulla, którzy mają szansę się w tym zespole rozwijać jak np. Albon czy teraz Tsunoda. Chociaż już ze statusu młodego kierowcy Francuz odchodzi, bo wczoraj (7.02) skończył 26 lat. Jedno jest pewne – czeka go jeszcze długa przygoda w królowej motorsportu.

Oscar Piastri

Consistency has Oscar Piastri on the verge of making history as he eyes a  title hat-trick
Photo: Formula 2

Do F1 trafiają kierowcy dwóch rodzajów, czyli mega utalentowani i średnio utalentowani z dużym zapleczem sponsorskim. Niestety w obecnej dekadzie nawet dla tych pierwszych brakuje w niej miejsca. Całkiem niedawno przekonał się o tym niespełna 21-letni Oscar Piastri, który w niższych seriach pokazał, że jest talentem na miarę m.in. Charlesa Leclerca czy Georga Russella o ile nawet nie większym. W wieku 16 lat został wicemistrzem Brytyjskiej Formuły 4 a ostatnie 3 lata jego kariery to ciągłe pasmo sukcesów. Zdobył Tytuły Mistrzowskie kolejno w: Europejskiej Formule Renault a następnie już w przedsionkach F1, czyli Formuły 3 (dawne GP3) i Formuły 2 w ubiegłorocznym sezonie.

Mimo tego przegrał walkę o fotel w F1 na ten sezon ze swoim rywalem z F2, który zakończył sezon na 3 miejscu, Chińczykiem Guanyu Zhou. W tym roku będzie pełnił rolę kierowcy rezerwowego zespołu Alpine, podróżując z nimi na każdy weekend wyścigowy będzie mógł zobaczyć pracę zespołu F1 od kuchni dzięki czemu zdobędzie jeszcze większą wiedzę i cenne doświadczenie przez przyszłym angażem w roli kierowcy etatowego, co przy jego umiejętnościach prędzej czy później musi stać się faktem.

Potencjał Piastriego jest ogromny i będzie on pierwszym wyborem w przypadku zwolnienia się miejsca we Francuskim zespole, który dąży do powrotu do sukcesów z przeszłości z lat 2005-2006 i kto wie czy debiut Piastriego nie przypadnie na mistrzowskie lata tej ekipy.

Theo Pourchaire

Pourchaire won't let F1 dream distract him from F2 goals | PlanetF1
Photo: Planet F1

Gdyby wymienić najbardziej utalentowanych kierowców startujących w zeszłym roku w Formule 2 to pierwszą dwójkę obok wyżej wymienionego Piastriego zajmuje ten oto 18-letni Francuz z Grasse. Jest on uważany za gwiazdę przyszłości, który może zostać nawet najmłodszym Mistrzem Świata w historii F1. W wieku 15 lat wszedł do motosportu z przytupem dominując we Francuskiej Formule 4 a rok później sięgając po Tytuł Mistrza Niemiec tej kategorii. 2020 rok spędził w Formule 3, w której przegrał tylko z 2-lata starszym Oscarem Piastrim, zostając wicemistrzem serii. 2021 rok, który był jego pierwszym pełnym sezonem w Formule 2 po debiucie pod koniec 2020 roku, zakończył na 5 miejscu.

Na uznanie zasługuje jego występ na ulicach Monako do którego zdobył Pole Position i w wielkim stylu wygrał główny wyścig. Od 2019 roku jest członkiem akademii Saubera i jest duża szansa, że to pod ich skrzydłami trafi do F1 prawdopodobnie już za rok. Patrząc na postęp i umiejętność radzenia sobie w ciężkich sytuacjach w tak młodym wieku tego kierowcy, można założyć, że jego dołączenie do grona najlepszych kierowców F1 stanie się bardzo szybko.

Photo: SoyMotor