Potwierdzone daty testów przedsezonowych

Formuła 1 właśnie potwierdziła daty testów przedsezonowych i ogłosiła jak kibice będą mogli je oglądać, albo w jednym przypadku nie oglądać.

Barcelona – 23-25 lutego

Kierowcy nowymi bolidami wyjadą za niespełna miesiąc. Będzie na to okazja w Barcelonie na znanym już wszystkim torze do testów – Circuit de Barcelona-Catalunya. Na tych testach powinni się pojawić kierowcy rezerwowi jak np. Robert Kubica. Niestety nie będziemy mogli obejrzeć, jak sobie radzi w nowej konstrukcji, a nawet śledzić na żywo jego czasów poprzez live timing. W informacji o datach testów dowiedzieliśmy się również, że przejazdy w Barcelonie będą za zamkniętymi drzwiami. Live timingu również nie będzie, a o wynikach będziemy tylko wiedzieć a koniec każdego dnia testowego za sprawą podsumowania i tabelką z najlepszymi czasami.

Bahrajn – 10-12 marca

Druga tura testów po pierwszym zapoznaniu się tylko i wyłącznie zespołów i kierowców, nie kibiców. Będzie czas na przetestowanie pierwszych zmian jakie zespoły dokonały po jazdach w Barcelonie. Tydzień przed pierwszym wyścigiem sezonu w Bahrajnie, na tym samym torze będą się odbywały ostatnie testy przedsezonowe. Tutaj już będziemy mogli obejrzeć transmisję i nawet live timing. WOW! Czeka nas bardzo dużo jazd, bo będzie to pierwszy tor w kalendarzu F1. Oprócz nowych samochodów zobaczymy m.in. Bottasa w Alfie Romeo wraz z Zhou, powrót Albona do stawki F1 w zespole Williamsa, Russella u boku Lewisa Hamiltona w Mercedesie. Wszyscy kibice są również bardzo ciekaw jak będzie się spisywało Ferrari, które w intensywny sposób w zeszłym roku tworzyli odpowiedni projekt do wygrywania w sezonie 2022.

Formuła 1 wchodzi z ogromnymi zmianami i w sumie nową erą. Dlaczego więc nie możemy obejrzeć tych nowych samochodów poprzez transmisję. Nawet jeżeli nie transmisja, to jaki problem jest z live timingiem, który zawsze był obecny. Nie wiem czy tak dogadali się z drugim miejscem na testy – w Bahrajnie, gdzie będzie wszystko transmitowane. Bahrajn na pewno chcę zrobić show, przygarnąć ogromną ilość osób kibiców właśnie na transmisję na ich torze. Pieniądze zadziałały dosyć mocno i tak o to F1 się dogadała, że kibice nie zobaczą po raz pierwszy bolidów za miesiąc, tylko jeszcze później.

Photo: Przegląd Sportowy