Rajd Meksyku: Ogier zwycięzcą trudnego rajdu w Meksyku [PODSUMOWANIE]

Rajd Meksyku to trudna impreza w kalendarzu WRC. Tegoroczny rajd wygrał nie kto inny jak Sebastian Ogier, który stał się rekordzistą tego rajdu. Przeczytajcie podsumowanie tego wydarzenia!

Za nami trudny i wyczerpujący dla kierowców Rajd Meksyku, czyli 3. runda tegorocznych Rajdowych Mistrzostw Świata. Impreza obfitowała w dramaty, a o wynikach poza szczęściem i wytrwałością zdecydowało również doświadczenie. Czas na podsumowanie rywalizacji, która miała miejsce w miniony weekend. Zapraszamy do przeczytania.

Drugi start, druga wygrana

Jeszcze przed startem rywalizacji, wśród faworytów do zwycięstwa wymieniano startującego w wybranych rundach – Sebastiena Ogiera. 8-krotny MŚ nie przez przypadek wybrał do swojego programu Meksyk. Wraz z Sebastienem Loebem współdzielił rekord zwycięstw w nim, a sam zawsze powtarzał, że to jego ulubiony rajd zaraz po domowym Monte Carlo.

Od piątku nie schodził na metach odcinków poniżej drugiego miejsca. Dzień ukończył też na 2. miejscu, a w sobotę nadal był szybki, ale pozostawał na P2 z niewielką różnicą do Lappiego. Na wątku Fina skupimy się poniżej, ale to właśnie dzięki jego błędowi odziedziczył prowadzenie. Od tego momentu kontrolował już tempo, jechał zachowawczo, bo dzięki wypracowanej przewadze nad rywalami wygrywanie odcinków nie było już priorytetem.

Prowadzenie utrzymał już do samej mety, dokładając w dodatku zwycięstwo na Power Stage dzięki czemu w Meksyku zdobył komplet punktów i wrócił na prowadzenie w klasyfikacji kierowców. Można tylko sobie wyobrazić, że gdyby zdecydował się na powrót do pełno etatowych startów to byłby w stanie dołożyć do swojej kolekcji kolejne mistrzostwo świata. Dla Francuza to 7. zwycięstwo w Rajdzie Meksyku, dzięki czemu został samodzielnym rekordzistom, a także 57. w karierze.

Fot. WRC

0,4 sekundy po 3. dniach rywalizacji

Tyle właśnie wyniosła na mecie rajdu przewaga drugiego Thierrego Neuville’a nad trzecim Elfrynem Evansem. Od piątku to Brytyjczyk z zespołu Toyoty utrzymywał się w ścisłej czołówce, marząc nawet o zwycięstwie. Neuville, który przed rajdem zajmował 3. miejsce w klasyfikacji MŚ był w gorszej sytuacji z racji pozycji startowej.

Jedyny cel jaki udało się osiągnąć Belgowi w piątek to pokonanie Kalle Rovanpery i Daniego Sordo, co dawało mu 4. miejsce na 6 liczących się jeszcze w rywalizacji samochodów WRC. Następnego dnia udało mu się odrobić trochę czasu, wygrał nawet 3 OS-y z rzędu. W normalnych okolicznościach nie miał już szansy na zwycięstwo, ale zajmował miejsce w TOP3.

Tempo Evansa natomiast było gorsze niż kierowcy Hyundaia. Do finałowego odcinka specjalnego Evans ruszał z przewagą 2,7 sekundy nad nim. Neuville, który zawsze słynął z niesamowitego tempa na Power Stage zajął na nim 3. miejsce będąc wolniejszym od zwycięzcy o 2,3 sekundy. Evans ze swoim czasem przejazdu został sklasyfikowany na 6. miejscu, czyli poza dodatkowymi punktami za OS.

Czas Brytyjczyka był o 5,4 sekundy wolniejszy od Ogiera, czyli 3,1 sekundy od Neuville. Po minięciu mety przez Belga w obozie Hyundaia wybuchła radość, bo dzięki temu zdobył 2. miejsce w rajdzie z tak minimalną przewagą.

Dramat lidera

Drugim kierowcą obok Ogiera, który idealnie wpasował się w trudne, meksykańskie warunki był Fin, Esapekka Lappi z Hyundaia. 32-latek przez lata dysponował potencjałem, którego nie mógł wykorzystać przez rolę jaką pełnił nie będąc kierowcą etatowym. Dlatego podpisał kontrakt z Hyundaiem, który zaoferował mu pełny etat.

W piątek był jedynym kierowcą, który był w stanie na kilku próbach pokonać Ogiera, dzięki czemu wypracował sobie pozycję lidera. Francuz w sobotę dalej naciskał, ale Fin ciągle utrzymywał się na 1. miejscu. I tak do czasu aż na OS11 popełnił koszmarny błąd, którym wyeliminował się z rajdu. 3 lata temu jego samochód właśnie tutaj spłonął przez co nie osiągnął mety. Teraz chciał się odbić i mógł nawet zwyciężyć co byłoby sensacją. Niestety, nie wytrzymała głowa.

„Czekoladowa” katastrofa M-Sportu

Już w piątek rano pierwszy poważny odcinek specjalny rajdu o nazwie „El Chocolate” okazał się dramatem dla zespołu M-Sport. Wyruszający na trasę jako pierwszy Ott Tanak zatrzymał się na OS-ie. Okazało się, że ma poważną usterkę. Załoga była w stanie kontynuować jazdę, ale kosztowało ich to około 9 minut. Następne odcinki pokonał żółwim tempem, aż do serwisu po OS5, przez co miał już 12 minut straty do lidera.

Koniec końców dzięki przewadze mocy samochodu był w stanie w następne dni wskoczyć do punktowanej 10. i zdobyć aż 4 punkty za Power Stage. Nie mniej jednak zrujnowało im to walkę o najwyższe cele i obronę prowadzenia w klasyfikacji MŚ.

Fot. Ford Performance/Twitter

Kolejnymi pechowcami OS3 byli pozostali dwaj reprezentanci teamu Forda, czyli Pierre-Louis Loubet, który uderzył w kamień przez doznając uszkodzeń uniemożliwiających dokończenie dnia i musiał wrócić w sobotę w systemie Rally 2 nie mając szans na punkty. Natomiast Jourdan Serderidis zatrzymał się w poprzek trasy zablokowując przejazd przez co sędziowie zdecydowali się nie kontynuować próby i przekierować startujących za nim kierowców niższych kategorii od razu na start OS4.

WRC2

W kategorii WRC2 zwyciężył były kierowca M-Sportu, Brytyjczyk Gus Greensmith za kierownicą Skody Fabii. Dosyć długo drugie miejsce zajmował również zdegradowany jego były partner z ekipy, Francuz Adrien Fourmaux, który odpadł z rajdu na 21 z 23 odcinków specjalnych.

Dzięki temu za Brytyjczykiem uplasował się urzędujący mistrz świata, Emil Lindholm, a najniższy stopień podium zajął zwycięzca ze Szwecji – Oliver Solberg. Dosyć długo startującego pod flagą Szwecji, syna MŚ z 2003 roku wyprzedzał Kajetan Kajetanowicz, ale również Polak nie uniknął problemów, które kosztowały go sporo czasu podczas drugiego przejazdu sobotniej pętli, przez co spadł pozycję niżej.

W klasyfikacji rajdu „Kajto” został na przedostatniej próbie wyprzedzony jeszcze przez Tanaka. Zajął 4. miejsce w klasie WRC 2 i 10. w klasyfikacji ogólnej, dzięki czemu zdobył punkt też do klasyfikacji WRC.

Rajd Meksyku – wyniki

Pełne wyniki rajdu oraz wszystkich odcinków specjalnych możecie zobaczyć TUTAJ.

Klasyfikacje kierowców we wszystkich cyklach można sprawdzić TUTAJ.

Następna runda odbędzie się w dniach 20-23 kwietnia w Chorwacji.

Fot. World Rally Championship/Twitter

Podobne wpisy