Rajd Monte Carlo: Neuville ogrywa Toyoty i otwiera sezon zwycięstwem [PODSUMOWANIE]

Pierwsze rajdowe emocje w 2024 roku za nami. Przez cztery dni byliśmy świadkami pasjonującej rywalizacji. Rajd Monte Carlo pokazał swój urok i magię. Do ostatniego odcinka specjalnego trzymało nas w niewiadomej, kto ostatecznie okaże się najlepszy. Dodatkowym smaczkiem było zliczanie punktów w związku rewolucją systemu nagradzania kierowców. Czas podsumować te wydarzenia. Zapraszamy do przeczytania!

Zwycięstwo Neuville’a

Podbój statystyk

Thierry Neuville wraz z pilotem Martijnem Wydaeghe odnieśli zwycięstwo w 92. rajdzie Monte Carlo. Dla Belgów jest to siódmy wspólny triumf, natomiast dla Neuville’a wygrana w tegorocznym Monte Carlo jest drugą w tej imprezie oraz 20. zwycięstwem w karierze. Tym samym wyprzedził pod tym względem MŚ z 1978 rok – Markku Alena oraz MŚ z 2019 roku, którym jest jego partner zespołowy Ott Tanak.

Awansował na 8. miejsce listy wszechczasów, zrównując się z Didierem Auriolem, który w 1994 roku wywalczył tytuł mistrza świata. Francuz wziął w swojej karierze udział w 152 rajdach WRC, a Neuville aktualnie ma na koncie ich 156. Następny na drodze jest Juha Kankunen z liczbą 23 zwycięstw.

Luźny początek

Załoga Hyundaia spokojnie rozpoczęła rajd przegrywając w czwartkowy wieczór odcinki o 8,3 oraz o 6,8 sekundy z dominującym wtedy Elfynem Evansem. Wystarczyło to jednak na zajmowanie drugiej pozycji.

W piątek poślizg na jednym z OS kosztował go cenne sekundy, przez co spadli na P3 za Sebastiena Ogiera. Wygrali jednak trzy odcinki specjalne, a dzień zakończyli 16,1 sekundy za liderem oraz 11,6 sekundy za Ogierem. Wtedy wydawało się że Neuville z ich trzech ma najmniejsze szanse na zwycięstwo.

Przejście w tryb ataku

W sobotę podkręcili tempo i odrobili sporo, obejmując prowadzenie. Dzień zakończyli na prowadzeniu 3,3 sekundy nad Ogierem. Tym samym teoretycznie zostali historycznymi zdobywcami 18 punktów jako liderzy po tym etapie. Sprawa zwycięstwa nie była jednak przesądzony zwłaszcza, że najgroźniejszym rywalem był triumfator dziewięciu edycji tego rajdu.

Neuville dzielnie obronił prowadzenie wygrywając wszystkie 3 OS-y w niedzielę. Odniósł zwycięstwo z przewagą 16,1 nad Francuzem. Rozpoczął sezon od zwycięstwa zdobywając komplet punktów jako lider na mecie sobotniego etapu (18 pkt.), najszybszy kierowca niedzielnego etapu (7 pkt.) oraz najszybszy na Power Stage (5 pkt.).

Fot. World Rally Championship (@OfficialWRC)/X

Prowadzi w klasyfikacji MŚ z liczbą 30 punktów. Jest to bardzo dobry krok w stronę upragnionego tytułu mistrza świata, który nieraz był w zasięgu, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Najważniejsze dla 5-krotnego wicemistrza świata będzie wytrzymanie presji i unikanie błędów.

Drugie i trzecie miejsce dla Toyoty

Zadyszka po świetnym starcie

Elfyn Evans rozpoczął rajd z wysokiego C. Wygrał dwa pierwsze odcinki specjalne, a w piątek jeszcze zwiększył przewagę i wydawało się, że to właśnie Brytyjczyk odniesie tutaj zwycięstwo. Plan jednak się nie powiódł, rywale zaczęli niwelować różnice czasową.

Na pozycjach Toyot bardzo zaważył OS9. Kierowcy otrzymali informacje od swoich szpiegów o śliskiej nawierzchni, dlatego postawili na bezpieczny przejazd. Efektem tego była przegrana z Neuvillem o 9,6 sekundy u Evansa oraz 18,8 u Ogiera. W dalszej fazie rajdu Elfyn zgubił tempo zostając w tyle Neuville’a i Ogiera. Na mecie rajdu miał o 29,1 sekundy gorszy czas od zwycięzcy, kończąc na P3.

Trudne momenty 8-krotnego MŚ

Nie sprawdziły się przewidywania większości kibiców i ekspertów, którzy obstawiali 10. zwycięstwo Sebastiena Ogiera w Rajdzie Monte Carlo. Francuzowi nie można było odmówić szybkości, bo ją prezentował. OS5 wygrał z przewagą aż 11,2 sekundy nad drugim Evansem, a piątek skończył na P2 4,5 sekundy za partnerem z zespołu.

Po porażce na OS9 sportowa złość zmotywowała go do wygrania kolejnych kilku prób i zakończenia dnia 3,3 za Neuvillem. Ostatecznie nie mogąc pokonać Belga pogodził się z drugim miejscem i postanowił spokojnie dowieźć je do mety. Po minięciu jej wyznał, że jego udział odbywał się w cieniu tragedii. W poniedziałek przed startem pożegnał bliską osobę.

Fot. World Rally Championship (@OfficialWRC)/X

Lodowisko plus zwiedzanie rowu gratis

Jeden z zakrętów OS3 zebrał spore żniwo. Nie wszyscy zachowali ostrożność na śliskiej nawierzchni, co miało spore skutki dla ich wyników. Największymi pechowcem kategorii WRC okazał się Takamoto Katsuta. Japończyk nie był w stanie samodzielnie wrócić na trasę, ale skorzystał z uprzejmości kibiców, którzy pomogli wydostać samochód z rowu. Cała akcja kosztowała jednak około 5 minut. Jazdę w tym miejscu zakończył natomiast Bryan Bouffier z kategorii WRC2.

Ofiarami tego miejsca byli również: Ott Tanak, co pozbawiło Estończyka jakichkolwiek szans na walkę o podium, a także Gregoire Munster. Luksemburczyk z M-Sportu w sobotę wyprzedził Andreasa Mikkelsena, ale zakończył dzień na OS12, kiedy utknął w barierze.

WRC2

Pogoń Rossela

Walka o zwycięstwo trwała do ostatnich metrów. Liczyło się w niej 3. kierowców, ale Francuz – Yohan Rossel zafundował niesamowitą pogoń przebijając się na P2 przed ostatnią próbą, a na Power Stage pojechał niesamowicie szybko, dzięki czemu wydarł zwycięstwo z rąk Pepe Lopeza i zwyciężył z przewagą 4,8 sekundy.

W zapowiedzi rajdu wspominaliśmy o historii sprzed roku, kiedy po złożeniu protestu zwycięstwo zostało przyznano Rosselowi kosztem Nikolaia Gryazina. To właśnie drugi z bohaterów tej historii stanął tym razem na najniższym stopniu podium.

Różnica punktacji

Gryazin, który od tego sezonu reprezentuje barwy Bułgarii, w klasyfikacji MŚ ma najwięcej punktów z nich dzięki temu, że w sobotę na koniec etapu będąc jeszcze liderem WRC2 zajmował 8. miejsce w klasyfikacji rajdu, za co przyznano mu 3 punkty, Lopezowi 2, a Rosselowi 1.

W mistrzostwach świata WRC2 system nagradzania kierowców pozostał bez zmian, punkty są przyznawane w niedziele na mecie wg. zajętych pozycji. Zrezygnowano natomiast z dodatkowych punktów za Power Stage. Warto jeszcze wspomnieć o Jourdanie Serderidisie znanym ze startów w M-Sporcie. Grek, który wczoraj skończył 60-lat wystartował w Monte Carlo Volksvagenem Polo GTI R5 i zajął 10. miejsce w tej kategorii.

Wyniki rajdu i klasyfikacje mistrzostw świata poszczególnych kategorii możecie zobaczyć TUTAJ.

Następna runda mistrzostw świata odbędzie się w Szwecji w dniach 15-18 lutego.

Fot. Thierry Neuville (@thierryneuville)/X

Podobne wpisy