Rajd Szwecji 2024 [ZAPOWIEDŹ]

Pierwszym skojarzeniem dla wielu kibiców rajdów samochodowych związanym z miesiącem luty zapewne jest Rajd Szwecji. Zawsze mniej więcej o tej porze jest rozgrywany jeden z najtrudniejszych rajdów w kalendarzu mistrzostw świata, odbywający się na zaśnieżonych trasach. Zapraszamy do zapoznania się z tym co czeka nas w najbliższy weekend.

W ubiegłym roku

Poprzednią edycję wygrał Ott Tanak, dla którego był to drugi start w samochodzie zespołu M-Sport. Pokonał o 18,7 sekundy Craiga Breena z Hyundaia. Irlandczyk, który teoretycznie nie miał liczyć się w walce o czołowe pozycje, dokonał wspaniałego wyczynu. Był liderem rajdu od piątkowego popołudnia, aż do końcówki sobotniego etapu. Ostatecznie zajął drugie miejsce i jak pokazała historia – był to jego ostatni start w życiu.

Fot. WRC

Hyundai chciał zamienić kierowców pozycjami, żeby Thierry Neuville zdobył więcej punktów. Belg popełnił jednak błąd na ostatniej próbie, oddając P2 Breenowi. Kalle Rovanpera był czwarty. Gorące chwile na Power Stage przeżył szósty ostatecznie Pierre-Louis Loubet. Niewiele brakowało, a nie dojechałby do mety. Na 2 kilometry przed metą zatrzymał się z powodu kłopotów technicznych. Załoga opuściła samochód, ale okazało się, że są w stanie kontynuować jazdę.

Charakterystyka

Rajd Szwecji jest sporym wyzwaniem dla zawodników mierzących się w rywalizacji. Z racji pory roku w jakiej jest rozgrywany, zawsze odbywa się w śniegu na śliskiej i oblodzonej nawierzchni. Kierowcy ze Skandynawii od zawsze radzili sobie tutaj lepiej, zwyciężając w nim przez lata. Wynikało to z większych doświadczeń i umiejętności jazdy w takich warunkach. Dopiero w XXI wieku zawodnicy spoza tych państw częściej odnosili zwycięstwa.

Ryzyko popełnienia błędu na odcinku jest dużo wyższe niż w normalnych warunkach. Pułapką dla kierowców są też zaspy. Bardzo łatwo jest w nich utknąć co może sporo pozycji. Widok pędzących po szwedzkich trasach samochodów, zawsze budzi emocje!

Ten rajd ma swój urok i dzięki terminowi rozgrywania jest bardzo apetycznym widowiskiem dla kibiców głodnych emocji po przerwie zimowej. To tutaj znajduje się słynna „hopa Collina” na której kierowcy oddają dalekie skoki liczące ponad 30 metrów.

Rajd Szwecji 2024 – lista startowa

W Szwecji sezon rozpocznie urzędujący mistrz świata – Kalle Rovanpera. Toyota wystawia aż 4 samochody. Do podstawowych kierowców teamu i Rovanpery dołączy Włoch – Lorenzo Bertelli. W trzecim samochodzie Hyundaia zobaczymy Esapekke Lappiego.

Oczy polskich kibiców będą zwrócone na niższe kategorie. Po kilku latach przerwy do startów w MŚ wracają Jarosław Kołtun i Michał Sołowow, którzy będą rywalizować w WRC2. W kategorii WRC3 zwanej potocznie mistrzostwami świata juniorów weźmie udział 23-letni Jakub Matulka.

LISTA STARTOWA

Harmonogram rajdu

Harmonogram rajdu sprawdzicie TUTAJ.

Był taki rajd – Szwecja 2001

Data: 8-11 lutego 2001 Zwycięzca: Harri Rovanpera

W naszym nowym cyklu przypominamy słynne rajdy z przed lat. W Szwecji wybraliśmy rok 2001, kiedy Harri Rovanpera czyli ojciec Kalle odniósł swoje jedyne zwycięstwo w karierze.

Faworyci out

OS1 został wygrany przez Marcusa Gronholma w Peugeocie 206. Urzędujący mistrz świata pokonał przyszłego triumfatora sezonu 2001 – Richarda Burnsa z Subaru o 3,9 sekundy. Szczęście Gronholma nie trwało jednak długo, bo już na drugiej próbie eksplozja silnika zakończyła udział Fina w rajdzie. Również Burns po wjechaniu w zaspę pozbawił się szansy na jakikolwiek dobry wynik. Wtedy prowadzenie objął zwycięzca OS2, czyli Harri Rovanpera.

Kolejnym pechowcem był Colin McRae, który również utknął w śniegu i musiał korzystać z pomocy kibiców w wypchnięciu samochodu. Nowym liderem został reprezentant gospodarzy – Thomas Radstrom – którego pod koniec etapu wyprzedził Carlos Sainz. Rovanpera trzymał się wtedy kilkanaście sekund za nim.

W sobotę kolejną ofiarą szwedzkich tras padł kierowca Skody Octawii – Armin Schwarz. Słaby przejazd OS8 przez Sainza sprawił, że Rovanpera zbliżył się do niego już na 0,3 sekundy. Na następnej próbie Rovanpera objął prowadzenie z przewagą 9,5 sekundy nad Sainzem. Fina i Hiszpana przedzielili jeszcze Tommi Makkinen i Thomas Radstrom – obaj z Mitsubishi. Taka kolejność utrzymała się już do końca dnia.

Chłodna głowa kluczem do sukcesu

Rovanpera stojąc przed życiową szansą wygrania rajdu, spokojnie podszedł do sprawy. Najważniejszym zadaniem było unikanie błędów. Sam Carlos Sainz podczas wywiadu na przedostatnim serwisie zachwalał jazdę Fina i typował go na zwycięzcę. W tym czasie mechanicy Hiszpana wymieniali skrzynie biegów w jego Fordzie Focusie.

Na OS15 spory pech dopadł Didiera Auriola. Peugeot Francuza zaczął wydawać dziwny dźwięk. Okazało się, że to problemy z przekładnią, co skutkowało końcem rajdu dla byłego mistrza świata, który zajmował miejsce w punktowanej szóstce.

Przed finałowym odcinkiem nr. 17, liczącym 21 kilometrów – Hagfors, kierowcy ponownie udali się na serwis. Wtedy Rovanpera prowadził z przewagą 18,6 sekundy nad Tommim Makkinenem. Największy pojedynek szykował się o 1 punkt, gdzie różnica między szóstym Toni Gardemeisterem (Peugeot 206), a Petterem Solbergiem (Subaru Impreza) wynosiła zaledwie 3 sekundy.

Zaskakujące rozstrzygnięcie

Ostatnia próba okazała się dramatem Makkinena. 4-krotny mistrz świata wpadł w zaspę, bez możliwości wyciągnięcia swojego Mitsubishi, co oznaczało DNF. Żadnych problemów nie miał natomiast Harri Rovanpera, który odniósł tego dnia jedyne zwycięstwo w karierze. Dla porównania: jego syn ma już ich 11.

Drugie miejsce po odpadnięciu Makkinena przypadło Radstromowi, a najniższy stopień podium Sainzowi. Gardemeister ostatecznie zyskał dwie pozycje i był czwarty. Petter Solberg mimo wszystko mógł cieszyć się z jednego punktu za P6. Collin McRae i Ruchard Burns, którzy już na początku rajdu wykreślili się z walki o najwyższe miejsca izajęli odpowiednio 9. i 16. pozycję.

Dokładne wyniki tego rajdu można zobaczyć TUTAJ.

Kolejne emocje czekają nas już w ten weekend. W dniach 15-18 lutego przekonamy się, kto w tym roku okaże się najlepszy. Cały rajd będzie można zobaczyć na antenie Motowizji. LISTA NADAWCÓW.

Fot. World Rally Championship (@OfficialWRC)/X

Podobne wpisy