Rewolucja czy ewolucja? – FIA zmienia reguły od 2026r.

FIA postanowiła lekko rozruszać całą wyścigową społeczność i oficjalnie potwierdzić treść przepisów silnikowych na sezon 2026.

Po wybuchowym początku okresu wakacyjnego w F1, spowodowanego ruchami transferowymi Fernando Alonso czy Oscara Piastriego, kurz powoli upadł i wszyscy bohaterzy cyrku pt. Formuła 1, udali się na zasłużony odpoczynek. Fabryki zamknięte, a dziennikarze, którzy pozostali w swoich redakcjach mogli jedynie prześcigać się w domysłach, kto finalnie trafi do Alpine i czy sprawa Oscara trafi do sądu. W tym spokojnym okresie, FIA postanowiła jednak lekko rozruszać całą wyścigową społeczność i oficjalnie potwierdzić treść przepisów silnikowych na sezon 2026.

Silnik spalinowy

Konstrukcyjnie silnik nie zostanie bardzo zmieniony. Nadal będzie to znane i sprawdzone V6 1.6L, które w F1 jest obecne od początku 2014r. Silnik ma jednak zostać jednak lekko ograniczony i produkować maksymalnie 400 kW. To po przeliczeniu, daje nam około 540 koni mechanicznych. Ma również mieć ograniczany przepływ paliwa i spalać go znacznie mniej niż obecnie.

Źródło: Autosport

Silnik zostanie podzielony na dwie części: dolną (blok silnika, wał korbowy, korbowody oraz pompy) oraz górną (komora spalania). Dolna część ma zostać bardzo ograniczona rozwoju, przez co miejscem, gdzie będzie można zyskać będzie jedynie komora spalania. Dodatkowo kanały dolotowe od 2026r. będą musiały mieć określoną długość.

Wiele elementów takich jak: wtryski czy czujniki mają ulec standaryzacji, a proces homologacji nowych części ma zostać wydłużony.

Ekologiczne paliwo

Paliwo to obszar, w którym FIA oraz Liberty Media poczyniły duże zmiany w stosunku do tego z czym mamy do czynienia obecnie. Paliwo ma stać się syntetyczne, czyli wytwarzane ze źródeł zrównoważonych, mających na celu ograniczenie emisji dwutlenku węgla do zera. Jak wcześniej wspomniałem, zużycie paliwa spadnie znacznie, z poziomu 110kg do około 75 kg. Jeśli wszystkie te założenia uda się spełnić to F1 będzie całkowicie zgodna z unijnymi przepisami. Ma to dodatkowo zachęcić nowych producentów do wejścia od sezonu 2026.

Źródło: Autosport

Zmiany w budowie jednostki napędowej oraz wzrost wagi MGU-K

Kolejną podstawową zmianą, której takie firmy jak Porsche domagały się od lat, jest całkowite usunięcie systemu MGU-H. Odpowiada ono za wykorzystywanie ciepła spalin do napędzania generatora. System ten, mimo że efektywny, jest bardzo drogi w rozwoju. W dodatku oprócz F1 nie da się go wykorzystać w żadnym aucie drogowym.

Żeby skusić nowych producentów w dzisiejszym świecie trzeba pokazać, że dana dyscyplina idzie do przodu i współgra z obecnymi trendami na rynku motoryzacyjnym. Nowe regulacje to ogromne wyciągnięcie ręki właśnie w tym kierunku, bo polem który zyska o wiele większą rolę, zostanie MGU-K. System ERS będzie ograniczony do 350 kW, kiedy w obecnej F1 może on zagwarantować jedynie 120 kW. Potrojenie mocy ERS-u spowoduje, że prawie połowa mocy jednostki napędowej będzie pochodziła właśnie z “elektroniki”, co jest ogromnym krokiem naprzód. Do tego, dużą rolę mają odgrywać baterię, których wytrzymałość oraz osiągi mają być przeniesione na zwykłe drogi.

Źródło: The F1 Clan

Samo MGU-K ma zostać umieszczone w monokoku i dzięki temu poprawić bezpieczeństwo kierowców.

Limity silnikowe oraz budżetowe

Limity co do wykorzystania samych podzespołów również ulegną pewnym zmianą. Od sezonu 2027 będą wyglądały następująco:

  • 3 silniki spalinowe, układy baterii, turbosprężarki, układy wydechowe;
  • 2 układy MGU-K, moduły magazynowania energii.

W pierwszym roku obowiązywania nowych reguł (2026r.) limity zostaną podniesione o jeden.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Tak brzmi stare powiedzenie, a chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć jak ważne w świecie F1 są budżety zespołów. Po prostu, im więcej wydajesz, tym zazwyczaj, stajesz się szybszy (no chyba, że jesteś Toyotą…). F1 już kilka lat temu wprowadziło limity budżetowe dla zespołów. Już od obecnego sezonu obowiązują limity, które obejmują producentów silników. Wynoszą one:

  • w latach 2022-2025 – 95 milionów USD
  • od sezonu 2026 – 135 milionów USD

Aby zachęcić producentów z zewnątrz, będą mogli w latach 2023-2024 wydać o 10 milinów dolarów więcej, a w 2025 już tylko pięć milionów dolarów. Mówimy tutaj o producentach, którzy jednak zadeklarują swoje wejście od 2026r.

Podsumowanie

Formuła 1 musi iść do przodu, aby nadążać za trendami ekologicznego świata. Zmiany, które zostaną wprowadzone od 2026r. właśnie tym są podyktowane. Mimo to, uważam, że F1 i FIA zrobiła bardzo dobre kroki i cały proces możemy nazwać jedynie spokojną ewolucją.

Nadal członem i sercem bolidu pozostanie V6! Nadal to ona będzie produkowała najwięcej koni mechanicznych, a na torach nie zrobi się cicho. F1 pozostanie głośna, a przy okazji przywita nowych producentów i długo wyczekiwany koncern VW, który reprezentować mają Porsche oraz Audi. Ich wejście to jedynie kwestia czasu, ale już teraz mówi się o zainteresowaniu koncernów ze Stanów czy nawet Azji. Do tego chodzą pogłoski, że Lawrence Stroll i Aston Martin mogą się pokusić o budowę swojej jednostki działając wspólnie z ich sponsorem – Aramco. Wygląda więc na to, że w świecie, w którym powoli zacznie brakować aut spalinowych, a prym będą wiodły te z napędem elektrycznym, F1 nadal będzie lśnić, jak przystoi królowej sportów motorowych.

Photo: Planet F1