Rywalizacja Leclerc – Verstappen. Jak wyglądała?

Leclerc – Verstappen: tegoroczny sezon przyniósł nam już świetną rywalizację pomiędzy tymi dwoma kierowcami. Jak wyglądała do tej pory?

Za nami już połowa wyścigów w sezonie 2022 i możemy już zacząć wysuwać pierwsze wnioski o tym sezonie. Na pewno wszyscy fani F1 się zgodzą, że tegoroczna rywalizacja o mistrzostwo świata jest bardzo piękna, nie tylko na torze, ale też poza nim. Kibice zamiast oglądania dram, są świadkami szacunku oraz pięknej walki pomiędzy Charlem Leclerciem, a Maxem Verstappenem. W tym tekście streszczę rywalizację pomiędzy kandydatami do tytułu mistrza świata.

Testy przedsezonowe

Tegoroczne testy były bardzo wyjątkowe, bo po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć bolidy nowej generacji na torze. Ciężko jednak jest wskazać faworytów do mistrzostwa w trakcie testów bowiem wiele zespołów ukrywa realne osiągi bolidów. Natomiast wielu ekspertów zaczęło zwracać uwagę na Ferrari i Red Bulla.

Photo: Oracle Red Bull Racing / Twitter

Grand Prix Bahrajnu

Przewidywania ekspertów się sprawdziły – zarówno w treningach, kwalifikacjach jak i w wyścigu, to Red Bulle i Ferrari było najszybsze. Nikt poza kierowcami tych zespołów nie był w stanie realnie walczyć o zwycięstwo.

Kwalifikacje do GP Bahrajnu wygrał Charles Leclerc przed Maxem Verstappenem o ponad 0.1 sekundy. Co ciekawe bardzo blisko Maxa był wtedy Carlos Sainz, któremu zabrakło do jego czasu tylko 0.006 sekundy.

Wyścig można zaliczyć do bardzo ciekawych, było sporo walki, nie tylko pomiędzy Maxem i Charlem, ale również inni kierowcy z środka stawki toczyli mnóstwo pojedynków. Kibice najbardziej zapamiętają pojedynek Leclerca i Verstappena, który zaczął się na 17, a skończył na 19 okrążeniu. Zwycięsko z niej wyszedł Charles Leclerc i jechał po pewną wygraną. Niestety pod koniec 54 okrążenia z powodu awarii, musiał wycofać się Max Verstappen. Charles Leclerc wygrał GP Bahrajnu przed Carlosem Sainzem i Lewisem Hamiltonem. Tym samym odniósł trzecie zwycięstwo w karierze, po raz pierwszy zdobył hat trick (pole position, wygrana GP i najszybsze okrążenie).

Po tej rundzie Charles Leclerc miał przewagę 26 punktów nad Maxem Verstappenem, ale to dopiero pierwsza runda sezonu, a co za tym idzie jeszcze sporo może się wydarzyć.

Zdobyte punkty

Max Verstappen – 0
Charles Leclerc – 26
Photo: Hassan Ammar AP

Grand Prix Arabii Saudyjskiej

Tydzień po pierwszym wyścigu przenosimy się do Arabii Saudyjskiej, gdzie odbyło się drugie Grand Prix w tym sezonie. Sam wyścig odbywał się w trakcie ataków rakietowych na miasto Jeddah, co wywołało ogromne kontrowersję.

W kwalifikacjach, tak jak w tydzień wcześniej, faworytami byli kierowcy Red Bulla i Ferrari. Niespodziewanie pole position zgarnął Sergio Perez. Drugi z stratą 0.025 sekundy był Charles Leclerc, a Max Verstappen startował czwarty.

W wyścigu na starcie Max Verstappen wyprzedził Carlosa Sainza i awansował na trzecie miejsce. W trakcie wyścigu Ferrari wykiwało Red Bulla i wydawało się, że Leclerc będzie zjeżdżał, aby podciąć Sergio Pereza. Red Bull chcąc obronić pozycję Checo nakazał mu zjechać, natomiast Leclerc został na torze. Na następnym okrążeniu Nicholas Latifi się rozbił, co wywołało samochód bezpieczeństwa, dzięki któremu Leclerc, Verstappen i Sainz mocno skorzystali.

Pod koniec wyścigu wspaniałą walką popisali się Max i Charles. Walka trwała od 42 okrążenia aż do mety, z której zwycięsko wyszedł Max Verstappen i tym samym zwyciężył, a Charles Leclerc dojechał drugi z najszybszym okrążeniem.

Max dzięki temu zwycięstwu odrobił 6 punktów i tracił 20 punktów do Leclerca po tym wyścigu.

Zdobyte punkty

Max Verstappen – 25
Charles Leclerc – 19
Photo: Oracle Red Bull Racing/Twitter

Grand Prix Australii

Po 2 latach przerwy spowodowanej epidemią koronawirusa, F1 powróciła do Melbourne, gdzie na Albert Park Circuit miało rozegrać się GP Australii. Dzięki zwycięstwu Maxa w Arabii Saudyjskiej kibice Holendra mieli nadzieję na kolejną wygraną ich ulubieńca.

W kwalifikacjach Charles Leclerc nie zostawił żadnych złudzeń kto dyktuje tempo w ten weekend i wygrał kwalifikacje z przewagą prawie 0.3 sekundy nad drugim Maxem.

Sam wyścig w porównaniu do poprzednich nie był tak interesujący. Na starcie Charles obronił pozycję, później był samochód bezpieczeństwa, który spowodował Carlos Sainz i również obronił pozycję, dzięki czemu budował przewagę nad kierowcami Red Bulla. Na 24 okrążeniu ponownie był samochód bezpieczeństwa. Po restarcie Max próbował wyprzedzić Charlesa, jechali bok w bok, ale Leclerc po raz kolejny obronił prowadzenie.

Nie licząc startu, był to jedyny moment kiedy Max był w stanie zagrozić Charlesowi. Niestety drugi raz w tym sezonie na 39 okrążeniu awarię miał Max, przez co musiał wycofać się z rywalizacji. GP Australii wygrał Charles Leclerc, który cały wyścig był nie do pokonania. Wygrywając ten wyścig zdobył pierwszy raz w karierze Grand Slam (zwycięstwo w wyścigu, zdobycie pole position, uzyskanie najszybszego czasu okrążenia oraz prowadzenie przez wszystkie okrążenia).

Po tym wyścigu sytuacja w mistrzostwach zaczęła się lekko komplikować dla Maxa. Charles Leclerc zyskał kolejne 26 punktów nad Maxem i miał przewagę aż 46 punktów.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 26
Max Verstappen – 0
Photo: Ferrari/Official Website

Grand Prix Emilii-Romanii

Po trzech pierwszych rundach F1 zawitało do Europy, gdzie na legendarnym torze Autodromo Enzo e Dino Ferrari było rozegrane Grand Prix Emilii-Romanii. Dodatkowo po raz pierwszy w tym sezonie mieliśmy sprint.

Można powiedzieć, że kwalifikacje były dosyć nietypowe. Przez deszcz byliśmy świadkami wielu czerwonych flag, szczególnie w Q3, co poskutkowało brakiem możliwości poprawienia czasu. Ofiarą tego byli Charles Leclerc oraz Sergio Perez. Pole position zdobył Max Verstappen. Leclerc, który zakwalifikował się na drugiej pozycji, stracił do Maxa prawie 0.8 sekundy. Należy pamiętać, że taki wynik był przez czerwoną flagę wywołaną przez Lando Norrisa.

Sprint można powiedzieć, że w porównaniu do zeszłorocznych był ciekawy. Na starcie Charles Leclerc wyprzedził Maxa Verstappena i zaczął mu odjeżdżać. Po samochodzie bezpieczeństwa Leclerc powoli zaczął budować przewagę. Później się okazało, że Leclerc nie zadbał o opony i Max na 20 okrążeniu wyprzedził Charlesa i tym samym zwyciężył w pierwszym sprincie tego sezonu.

W wyścigu tak samo jak w kwalifikacjach kierowcy musieli zmierzyć się z mokrymi warunkami. Co prawda podczas startu nie padało, ale tor wolno przesychał. Fatalny start zaliczył Charles Leclerc, stracił 2 pozycje i spadł na 4 miejsce. Na 8. okrążeniu Charles odzyskał 3 miejsce, ale do prowadzącego Maxa tracił ponad 5 sekund.

Poważny błąd Leclerca

Na 20 okrążeniu, gdy tor wystarczająco przeschnął, Leclerc zjechał do boksu i zmienił opony na medium. Wyjechał tuż przed Sergio Perezem, który w boksie był okrążenie wcześniej, ale dzięki rozgrzanym oponom parę zakrętów później odzyskał drugie miejsce. Na 13 okrążeń przed metą po softy zjechał Charles Leclerc, a zaraz po nim kierowcy Red Bulla. Leclerc zaciekle gonił Pereza i kiedy był bardzo blisko na 53 okrążeniu za mocno najechał na tarkę w T11, obrócił się i uszkodził skrzydło. Max Verstappen zwyciężył z najszybszym okrążeniem i po raz drugi w karierze zdobył Grand Slam. Charles Leclerc dojechał szósty.

Max miał fantastyczny weekend, zdobył pole position, wygrał w sprincie i wygrał wyścig. Nadrobił aż 19 punktów do Charlesa i jego przewaga stopniała do 27 punktów.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 8
Max Verstappen – 26
Photo: Getty Images

Grand Prix Miami

Po pojedynczej rundzie w Europie Formuła 1 wybrała się do USA, gdzie po raz pierwszy w historii zostało rozegrane GP Miami na torze Miami International Autodrome.

Pierwszym zdobywcą pole position w historii tego toru został Charles Leclerc. Można powiedzieć, że były to kwalifikacje marzeń dla Ferrari, bo zajęły cały pierwszy rząd. Max Verstappen zakwalifikował się na trzeciej pozycji.

Świetny start zaliczył Max i wyprzedził Carlosa Sainza. Na 9 okrążeniu Max wyprzedził Charlesa i objął prowadzenie w wyścigu. Podczas 41 okrążenia doszło do kolizji Pierra Gaslyego i Lando Norrisa, na skutek czego był samochód bezpieczeństwa. 11 okrążeń przed metą był restart, dzięki niemu Charles Leclerc był bardzo blisko Maxa Verstappena. Przez te 11 okrążeń Leclerc próbował zbliżyć się do Maxa, ale to mu się nie udało. Drugi wyścig z rzędu wygrał Max Verstappen i to z najszybszym okrążeniem, drugi był Charles Leclerc, a trzeci dojechał Carlos Sainz.

Kolejne 8 punktów nadrobione przez Maxa i tracił do Charlesa już 19 punktów.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 18
Max Verstappen – 26
Photo: Formula 1/Twitter

Grand Prix Hiszpanii

Po rundzie w Miami, F1 wraca do Europy. Ferrari po ostatnich trochę gorszych weekendach chcę w końcu zyskać nad Red Bullem.

Podczas kwalifikacji w Q3 Leclerc i Verstappen mieli problemy. Charles na swoim okrążeniu wyspinował, przez co miał tylko jedną próbę na przejechanie okrążenia. Gdyby miał czas unieważniony startował by z P10, więc ryzyko było duże. Max natomiast przed ostatnią próbą nie miał mocy. Po wspaniałym kółku Pole Position zdobył Charles Leclerc, będąc przed Maxem Verstappenem i Carlosem Sainzem.

Na starcie Leclerc obronił prowadzenie przed Verstappenem. W trakcie 9. okrążenia w T4 wyleciał z toru Max Verstappen. Na jego szczęście nie uderzył w żadne bandy ani nie miał uszkodzeń, jednak stracił sporo czasu. Wydawało się, że Charles jedzie po pewną wygraną. Później Max miał problemy z DRS – nie otwierało mu się tylne skrzydło.

Na 24. okrążeniu Max stoczył wspaniałą walkę z Georgem Russellem, jechali side by side do T4. Niestety na 27. okrążeniu moc stracił Charles Leclerc i musiał się wycofać na 28. okrążeniu. W trakcie 49. okrążenia w skutek polecenia zespołowego prowadzenie objął Max Verstappen. Grand Prix Hiszpanii wygrał Max Verstappen, a podium uzupełnili Sergio Perez i Georg Russell.

Charles Leclerc, który jechał po kolejną wygraną niestety musiał wycofać się z rywalizacji i zamiast zwiększyć przewagę, stracił ją. Nowym liderem klasyfikacji generalnej został Max Verstappen i wyprzedzał Charlesa o 6 punktów.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 0
Max Verstappen – 25
Photo Red Bull

Grand Prix Monako

Dwa tygodnie po rundzie w Hiszpanii, F1 wybrała się do księstwa Monako. Ten wyścig jest bardzo ważny dla Charlesa Leclerca, bowiem to jego domowy wyścig. Niestety do tej pory nie ukończył żadnego wyścigu F1 tutaj.

Ze względu na charakterystykę toru, kwalifikacje są tutaj najważniejsze. Od samego początku Charles Leclerc był najszybszy, na początku Q3 miał najlepszy czas. Podczas drugiej próby miał rekordy w 1 i 2 sektorze i wydawało się, że “zdemoluje” rywali. Wtedy niespodziewanie pojawiła się czerwona flaga wywołana przez Sergio Pereza, przez co kierowcy nie mieli szansy poprawić swoich czasów. Pole Position zdobył Charles Leclerc, drugi był Carlos Sainz, a trzeci Sergio Perez. Niespodziewanie Max Verstappen był czwarty.

Start wyścigu był nietypowy, zaczęło padać przez co FIA zadecydowała o opóźnieniu startu. Po godzinie od przewidywanego startu dalej było mokro oraz mieliśmy start lotny, czołówka zachowała swoje pozycje. Charles Leclerc miał ogromną przewagę, ale niestety Ferrari popełniło ogromny błąd strategiczny i Charles po pit stopach spadł na czwarte miejsce. Sergio Perez prowadził, Carlos Sainz był drugi, trzeci Max Verstappen, a za nimi Charles Leclerc i taka kolejność utrzymała się aż do mety. Tym samym Checo odniósł trzecie zwycięstwo w karierze.

Kolejny weekend z rzędu Charles Leclerc traci punkty, a zyskuje na tym Max Verstappen. Gdyby nie ten błąd Ferrari Charles najprawdopodobniej by wygrał. Max Verstappen dzięki temu wszystkiemu powiększył przewagę nad Charlesem do 9 punktów.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 12
Max Verstappen – 15
Photo Red Bull

Grand Prix Azerbejdżanu

Po dosyć ciekawym wyścigu w Monako F1 wybrała się na ulicę Baku, gdzie miał zostać rozegrany wyścig o GP Azerbejdżanu. Ten tor w porównaniu do innych torów ulicznych charakteryzuje się miejscami do wyprzedzania, dzięki czemu co roku są tu ciekawe wyścigi.

Kwalifikacje poszły po myśli Charlesowi Leclercowi, który zgarnął kolejne w tym sezonie Pole Position z przewagą prawie 0.3 sekundy. Drugi czas uzyskał Sergio Perez, a trzeci był Max Verstappen.

Na starcie Charles Leclerc na rzecz Sergio Pereza stracił prowadzenie i spadł na drugie miejsce. Na 9. okrążeniu wskutek awarii Carlosa Sainza pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa, podczas którego zjechał do boksów Leclerc. Checo długo nie cieszył się z prowadzenia, pod koniec 14. okrążenia bardzo zbliżył się do niego Max i w T1 na 15. okrążeniu zaatakował swojego kolegę z zespołu i odebrał mu prowadzenie.

Podczas 19. okrążenia Verstappen zjechał do boksów, dzięki świetnej jeździe wyjechał przed Sergio Perezem, prowadzenie objął Charles Leclerc. Niestety dwa okrążenia później Monakijczyk musiał zrezygnować z dalszej rywalizacji ze względu awarię silnika. Wyścig wygrał Max Verstappen z najszybszym okrążeniem, drugi dojechał Sergio Perez, a podium uzupełnił George Russell.

Kolejny nieudany weekend dla Charlesa Leclerca, trzeci wyścig z rzędu traci punkty nie z własnej winy, przez co spada na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Przewaga Maxa Verstappena powiększyła się do 34 punktów nad Monakijczykiem.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 0
Max Verstappen – 26
Photo: Red Bull

Grand Prix Kanady

Ferrari przez awarię na poprzedniej rundzie zdecydowała o wymianie silnika u Charlesa Leclerca, co oznaczało start z końca stawki. Kwalifikacje miały potencjał na bardzo ciekawe, ponieważ były w mokrych warunkach… i tak było!

Leclerc skończył kwalifikację w Q2 na 15. pozycji, odpuścił jeżdżenie bo i tak startowałby z końca. Dla niego ważne było, aby skończyć przed Yukim Tsunodą, który również startował z końca stawki, aby wystartować z 19. pola. P1 zdobył Max Verstappen z ogromną przewagą 0.6 sekundy nad drugim Fernando Alonso, trzeci był Carlos Sainz.

Start był udany dla Holendra, obronił prowadzenie i zaczął budować przewagę. Podczas 9. okrążenia na torze pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa. Sytuację wykorzystał Max Verstappen i zjechał do boksu. Na 23. okrążeniu do boksu zjechał Carlos Sainz, który w tym wyścigu walczył o zwycięstwo. Późniejszy pit stop zaowocował lepszym tempem Hiszpana i gdy zbliżał się do Maxa, Red Bull ściągnął go na drugi pit stop na 44. okrążeniu.

W trakcie 49. okrążenia na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, od razu do boksu zjechał Carlos Sainz, który wtedy prowadził. Na 55 okrążeniu mieliśmy restart i przez 16 okrążeń Carlos próbował wyprzedzić Maxa, ale nie udało mu się to i Max zwyciężył. Podium uzupełnił Lewis Hamilton. Charles Leclerc po starcie z końca dojechał na 5. miejscu

Max znowu zyskuje nad Charlesem w klasyfikacji generalnej i powiększa przewagę do 49 punktów. Charles Leclerc dojechał na 5. miejscu. Biorąc pod uwagę, że startował z P19, ten wynik jest świetny.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 10
Max Verstappen – 25
Photo: Red Bull

Grand Prix Wielkiej Brytanii

Formuła 1 wraca na stary kontynent. Dokładnie do Wielkiej Brytanii na jeden z najklasyczniejszych torów w historii – Silverstone. Na tym torze Charles Leclerc co roku osiągał świetne wyniki.

W kwalifikacjach mieliśmy świetne widowisko, głównie za sprawą warunków deszczowych. W pierwszej i drugiej części kwalifikacji najszybszy był Max Verstappen. Po pierwszych przejazdach prowadził Charles Leclerc, następnie jego czas pobił Max. Podczas ostatnich przejazdów obrócił się Leclerc, co wywołało żółte flagi i spowolniło to Maxa. Finalnie Pole Position zdobył Sainz, drugi był Verstappen, a trzeci Leclerc.

Wyścig był na suchej nawierzchni i również był bardzo interesujący. Na starcie Max ruszył lepiej od Carlosa i od razu objął prowadzenie. Niestety doszło do źle wyglądającego wypadku z głównym udziałem Zhou, który zaczął dachować po kontakcie i wleciał za opony. Pojawiła się na torze czerwona flaga, na szczęście Zhou nic poważnego się nie stało. Mocno oberwał również Alex Albon, który został uderzony trzy razy, ale jemu również nic poważnego się nie stało. W kolizji brali udział również Esteban Ocon, George Russell i Pierre Gasly.

Restart

Przez to, że kierowcy nie przejechali pełnego okrążenia przed czerwoną flagą, podczas restartu wróciła startowa kolejność. Podczas restartu znów lepiej ruszył Max, jednak Carlos tym razem pojechał agresywniej i obronił prowadzenie. Pierwsze okrążenie było intensywne, w T4 w jednej linii wjechali Sainz, Perez, Verstappen i Leclerc. Drobny kontakt miał miejsce między Perezem a Leclerciem i obaj mieli uszkodzone skrzydła. Checo musiał zjechać do boksu, Charles został na torze. Holender gonił Sainza i próbował go wyprzedzić, na 10. okrążeniu Hiszpan popełnił błąd i stracił prowadzenie. Po 2 okrążeniach Max zaczął tracić sporo czasu ze względu na uszkodzenia podłogi i stracił prowadzenie, po czym zjechał do boksu.

Leclerc miał lepsze tempo niż Carlos i Ferrari zdecydowało o przepuszczeniu Charlesa przez Carlosa. Wydawało się, że po zwycięstwo jedzie Charles Leclerc, jednak na 39. okrążeniu Ocon mocno zwolnił. Okazało się, że ma awarię i zatrzymał się na dawnej prostej startowej. Wywołało to samochód bezpieczeństwa, na którym czołówka zjechała po nowe opony, poza Monakijczykiem.

Podczas restartu Carlos Sainz wykorzystał świeże opony i wyprzedził Charlesa. Monakijczyk po niesamowitej walce został wyprzedzony przez Pereza i Hamiltona. Pierwsze zwycięstwo odniósł Carlos Sainz, drugi dojechał Sergio Perez, a trzeci Lewis Hamilton, czwarty był Charles Leclerc, a Max Verstapen dojechał siódmy.

Kolejny niezbyt udany wyścig dla Monakijczyka, mógł wygrać i nadrobić sporo punktów, lecz niestety dojechał czwarty przez złe strategie. Max miał sporo pecha z podłogą, ale i tak pojechał świetny wyścig pomimo uszkodzeń.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 12
Max Verstappen – 6
Photo: Getty Images

Grand Prix Austrii

Po Silverstone F1 przeniosła się na tor domowy Red Bulla do Spielberg, gdzie miało się rozegrać Grand Prix Austrii. Ostatnie dwa wyścigi na tym torze wygrał Max Verstappen i kibice Holendra liczyli na przedłużenie tej serii. To był również drugi weekend w tym sezonie ze sprintem.

W kwalifikacjach o Pole Position walczyli Max Verstappen, Charles Leclerc i Carlos Sainz. Każdy z nich pojechał wspaniałe okrążenie i finalnie TOP3 zamknęło się w niecałej 0.1 sekundy. P3 wywalczył Carlos Sainz, P2 Charles Leclerc, a Pole Position zdobył Max Verstappen.

W sprincie na starcie Max obronił prowadzenie, świetny start miał Carlos, który od razu wyprzedził Charlesa i zrównał się z Maxem… jednak w T3 zahamował za późno i zaczął walczyć z kolegą z zespołu. Walczyli intensywnie przez parę okrążeń. Zwycięsko wyszedł z tej walki Charles, ale stracił sporo czasu do Maxa. Pod koniec Monakijczyk zaczął gonić Verstappena, ale nie zdążył go dogonić. Sprint wygrał Max, drugie miejsce zajął Charles, a trzeci dojechał Carlos.

Ciekawa walka

Max i Charles mieli dobry start w wyścigu, obaj utrzymali pozycję. Przez moment mogło się wydawać, że Max będzie miał idealny weekend, jednak po paru okrążeniach zaczął tracić przez zbyt mocną degradację opon. Na 12. okrążeniu Charles objął prowadzenie i zaczął odjeżdżać Holendrowi. Dwa okrążenia później Max zameldował się w boksie i spadł na 8. miejsce. Ferrari dzięki temu miało przewagę strategiczną. Na 18. okrążeniu Max przebił się na trzecie miejsce, Ferrari dalej nie zaliczyło pit stopu.

Dopiero na 27. okrążeniu Charles zjechał, dzięki czemu Holender odzyskał prowadzenie. Świeższe opony wykorzystywał idealnie Monakijczyk, dlatego na 33. okrążeniu odzyskał prowadzenie. Na 37. okrążeniu po raz drugi zjechał Max. Leclerc i Sainz byli w świetnej sytuacji strategicznej, dzięki której do boksu zjeżdżali 15 okrążeń po Verstappenie. Mieliśmy małe deja vu – znowu po boksie Max odzyskuje prowadzenie, ale chwilę po tym Leclerc je odzyskuje.

Na 57. okrążeniu Sainz przymierzał się do wyprzedzenia Maxa, ale niestety gdy prawię się z nim zrównał, jego silnik się zepsuł i odpadł z wyścigu. Na torze pojawił się wirtualny samochód bezpieczeństwa. Skończył się na 10 okrążeń przed metą, Max tracił jedynie 3 sekundy do Charlesa i dalej mógł wyrwać to zwycięstwo. Chwilę po tym Charles zaczął informować o problemach z pedałem gazu, nie mógł odpuścić gazu do końca przez co było ryzyko obrócenia się i wyjechania w żwir. Na jego szczęście tak się nie stało i Charles
Leclerc po raz trzeci w tym sezonie zwyciężył, drugi dojechał Max z najszybszym okrążeniem, a podium uzupełnił Lewis Hamilton.

Trzy miesiące od ostatniej wygranej Charles znowu odnosi zwycięstwo, a Max zalicza jeden z gorszych wyścigów w tym sezonie.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 25
Max Verstappen – 19
Photo: www.dailysabah.com

Grand Prix Francji

Po GP Austrii kibicom Charlesa Leclerca i Ferrari powróciły nadzieje, jednak strata dalej była ogromna. Ciekawa zaczęła być sytuacja Mercedesa, bo przywieźli poprawki, które zadziałały.

Kwalifikacje Ferrari rozegrało idealnie. Carlos Sainz, który za wymianę części silnika miał startować z końca stawki awansował do Q3, aby pomóc swojemu koledze z zespołu w zdobyciu Pole Position, co się udało. Max Verstappen zajął drugie miejsce ze stratą 0.3 sekundy.

Max i Charles wystartowali bardzo dobrze, obaj utrzymali swoje pozycję. Przez następne okrążenia Max próbował wyprzedzić Charlesa, ale ataki były bez efektów. Pod koniec 16. okrążenia Max zjechał do boksu, a Charles przedłużał pit stop. Wydawało się, że będzie to samo co w Austrii i Leclerc będzie miał przewagę strategiczną. Niestety na 18. okrążeniu zobaczyliśmy Ferrari w bandzie z opon i był to Charles Leclerc.

Początkowo przez opóźnione komunikaty radiowe wydawało się, że znów miał problem z pedałem gazu. Już po wyścigu w wywiadzie przyznał się do błędu i że była to po prostu jego wina. Pojawił się na torze samochód bezpieczeństwa, każdy zjechał dzięki czemu Max objął prowadzenie. Holender dowiózł zwycięstwo do mety wraz z najszybszym okrążeniem, po wypadku Charlesa nikt nie był w stanie mu zagrozić. Podium uzupełnili Lewis Hamilton i George Russell.

Błąd Charlesa jest bardzo bolesny dla niego, jak i dla Ferrari. Max po GP Francji ma przewagę 63 punków nad Charlesem, co jest ogromną przewagą.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 0
Max Verstappen – 26
Photo: Red Bull

Grand Prix Węgier

Ferrari ma coraz mniej czasu i nie mają już miejsca na błędy kierowców, czy i strategów. Tor bardzo sprzyja Ferrari, więc fani mieli ogromną nadzieję na dublet Ferrari i rozpoczęcie nadrabiania punktów do Red Bulla.

W kwalifikacjach było parę niespodzianek, jedną z nich było pierwsze w karierze Pole Position dla Georga Russella, drugie miejsce zdobył Carlos Sainz, trzeci był Charles Leclerc. Druga z niespodzianek to awaria Maxa w Q3, przez co do wyścigu startował z 10. miejsca.

Start był spokojny, TOP3 zachowało swoją kolejność. Max Verstappen był mocny w tym wyścigu, na 7. okrążeniu już jechał na 6. miejscu. George Russell prowadził 30 okrążeń, na 31. okrążeniu Charles Leclerc objął prowadzenie i wydawało się, że jedzie po zwycięstwo, jednak na 40. okrążeniu stratedzy Ferrari popełnili ogromny błąd.

Ściągnęli bowiem do boksu Charlesa Leclerca po twarde opony, które w tym wyścigu nie działały dobrze. Po 2 okrążeniach Max Verstappen dogonił Monakijczyka i wyprzedził go pod koniec okrążenia, ale na wyjściu z przed ostatniego zakrętu obrócił się i stracił tą pozycję. Nie przeszkodziło to w ponownym dogonieniu i wyprzedzeniu Charlesa.

Tempo Charlesa na twardych oponach było koszmarne, przez co wyprzedził go George Russell na 54. okrążeniu. Następnie widzieliśmy jak Monakijczyk znowu zjeżdża do boksu, tym razem po miękkie opony, jednak wiele to nie dało. Max Verstappen w niesamowitym stylu wygrał GP Węgier, drugi dojechał Lewis Hamilton, trzeci był George Russell.

Max Verstappen powiększa przewagę w klasyfikacji generalnej aż do 80 punktów i nie wydaje się, aby stracił tą przewagę do końca sezonu. Charles Leclerc praktycznie stracił szansę na mistrzostwo świata w tym sezonie, jednak to F1 i niczego nie można być pewnym.

Zdobyte punkty

Charles Leclerc – 8
Max Verstappen – 25
Photo: Red Bull

Podsumowanie dotychczasowej walki Leclerc – Verstappen

Podsumowując, po pierwszej części sezonu Max Verstappen i Red Bull są na autostradzie do podwójnego mistrzostwa świata. Świetna forma Verstappena, niezawodny Sergio Perez, stratedzy i zespół na najwyższym poziomie. Niestety Ferrari nadal dużo brakuje, aby zdobyć mistrzostwo, ale nie możemy ich jeszcze skreślać.

W tych 13 rundach Pole Position zdobywało pięciu kierowców. Po jednym razie kwalifikacje wygrali: Perez, Sainz i Russell. Trzykrotnie najszybszym kierowcą był Max Verstappen, a Charles Leclerc zdobył aż 7 Pole Position!

Bolącym faktem dla Charles Leclerca jest to, że mimo tylu wygranych kwalifikacji, to Max Verstappen przoduje w liczbie zwycięstw tego sezonu. Holender ma aż 8 zwycięstw, co przekłada się na ok. 61 % doczesnych wyścigów. Leclerc natomiast w tym roku na najwyższym stopniu podium stanął 3 razy. Wyścigi wygrali jeszcze Perez i Sainz.

Klasyfikacja

Max Verstappen zgromadził na swoim koncie 258 punktów i ma 80 punktową przewagę nad drugim Charlem Leclerciem. Za Monakijczykiem uplasował się Sergio Perez, który traci tylko 5 oczek do kierowcy Ferrari.

MiejsceKierowcaZespółPunkty
1.Max VerstappenRed Bull258
2.Charles LeclercFerrari 178
3.Sergio PerezRed Bull173
4.George RussellMercedes158
5.Carlos SainzFerrari156

Pełna klasyfikacja

W konstruktorach przoduje Red Bull i ma przewagę aż 97 punktów nad drugim Ferrari. Trzecie miejsce zajmuje Mercedes, który traci tylko 30 oczek do Ferrari. Dla włoskiego teamu szykuję się walka o drugie miejsce w klasyfikacji kierowców jak i w konstruktorów.

MiejsceZespółPunkty
1.Red Bull431
2.Ferrari334
3.Mercedes304
4.Alpine99
5.McLaren95

Pełna klasyfikacja

© 2022 Formula One World Championship Limited