|

Test długodystansowy – Skoda Octavia IV Combi 2.0 TDI DSG 2023

Skoda Octavia to popularny samochód w naszym kraju, co widzimy na ulicach. My też mamy już doświadczenie z tym samochodem, o którym chcielibyśmy się z Wami podzielić. Zapraszamy na nasz test długodystansowy Skody Octavii IV Combi 2.0. TDI DSG 2023!

Do testu przyjechał nowy egzemplarz popularnej Octavii – produkcja marzec 2023. Wyposażony w dwulitrowy silnik wysokoprężny o mocy 150 KM zespolony z automatyczną skrzynią biegów DSG.

Octavia od pierwszej generacji jest chętnie wybieranym samochodem wśród polskich kierowców. Najnowszy model Octavii jest z nami na rynku już trzy lata, co widać na ulicach – choć głównie są to samochody firmowe, to również widuję prywatne osoby, które Skoda sobie rozkochała. Nasz samochód trafił do testów jako zupełnie nowy i przebył w ramach testu ponad 20 tysięcy kilometrów. Zapraszam do artykułu by poznać, jaka jest Octavia 4 w codziennym użytkowaniu.

Pierwsze wrażenie

Mamy zmiany zewnętrzne w porównaniu z poprzednim modelem

Naturalnym odruchem po wejściu do nowego modelu jest porównane go z poprzednią generacją. W tym przypadku zmian jest dużo – z zewnątrz – nowy design, bardziej dynamiczne, ostre kształty niż w przypadku „trójki”. Przód jednak charakterystyczny dla całej gamy Skody, kształt grilla i obramowanie znane i przez jednych lubiane, przez innych uznane za nudne, ale to powoduje, że auta nie pomylimy z innym producentem.

Tył to już inna historia – tylne światła nie nawiązują do poprzedniego modelu, jak to było do tej pory. W drugiej i trzeciej generacji wyglądem przypominały ewolucję, tutaj jest rewolucja, bo jest coś świeżego i wygląda naprawdę dobrze. Kolejną zmianą w stosunku do poprzednika jest wnętrze – zupełnie inne, mało jest wspólnych elementów, natomiast można je dostrzec. Zmiana na plus, nawet mógłbym rzucić tezę, że przy bezpośredniej przesiadce jest wrażenie jakby się przeskoczyło o klasę wyżej, a nie do nowego modelu. Pierwsze wrażenie nowej Octavii ewidentnie na plus!

Wnętrze samochodu również nieco zmienione

Również we wnętrzu jest zmiana na plus – design deski rozdzielczej nie jest w żaden sposób toporny ani przytłaczający dla kierowcy oraz pasażerów. Sama ergonomia jest identyczna jak w innych nowych modelach z grupy Volkswagen. Sam wygląd to nie wszystko, jakość zastosowanych materiałów też jest małym plusem względem poprzednika, nie jest to duży przeskok, ale odczuwalny. Jak wspomniałem, wszystkie modele Volkswagena nawiązują tym samym wyglądem przedniego kokpitu, nawet nowy Volkswagen Passat czy Golf mk8 mają też ten sam minus, który odkryłem dopiero po dłuższej podróży – jest to pozycja nawiewu. Jest zbyt nisko i zanadto ochładza kolano kierowcy i pasażera, w wyniku czego jeździmy z wyłączonym bądź ustawionym nawiewem w skrajnie górną pozycję.

Nowa generacja urosła i jest dłuższa o 23 mm, szersza o 15 mm, wysokość natomiast bez zmian (porównanie wersji Combi). Natomiast z pozycji kierowcy mamy wrażenie, że samochód jest dużo szerszy względem poprzednika, lecz nie wpływa to na prowadzenie w jakikolwiek sposób – kierowca szybko się przyzwyczaja, dodatkowo czujniki parkowania oraz kamera cofania pomogą kierowcy w adaptacji.

Podsumowanie wspólnych kilometrów

Skoda Octavia w odmianie kombi to samochód rodzinny, również prowadzenie nie pozostawia złudzeń – klarowna i jasna informacja do kierowcy z układu kierowniczego oraz zawieszenia „jedziemy spokojnie z rodziną, bez szaleństw”. Jednakże, gdy przesadzimy, to samochód wybacza błędy i systemy bezpieczeństwa czuwają nad kierowcą, mimo że niejednokrotnie zdarzyło się dynamiczniej pokonać zakręt lub rondo, to pojazd nigdy nie ingerował w pracę kierowcy, a prowadził się pewnie.

Nie oczekujemy od Octavii większych emocji, czy niesamowitego zachowania w zakrętach. Jest to dość pewny i oczywiście bardzo łatwy w opanowaniu samochód. Zaczynam mieć wrażenie, że Skoda stworzyła idealny samochód – jak na gabaryty i możliwości, jakie daje obszerny wnętrze i pojemny bagażnik, to „czwórka” jest bardzo skrętna i zwinna w mieście. Dodatkowo, przy wykorzystaniu kamery cofania oraz czujników parkowania jesteśmy w stanie sprawnie zaparkować w najbardziej zatłoczonym centrum miasta. Czechom należy oddać szacunek za zastosowane fotele w nowej Octavii – w bezpośrednim porównaniu do „trójki” to po dłuższych dystansach jest przepaść, oczywiście na korzyść najnowszej generacji.

Fot: Aleks Lesisz, Na Czterech Kołach

Będąc przy dłuższych dystansach dodam, że jest to bardzo dobry połykacz kilometrów – po trasie nie jesteśmy zmęczeni ociężałością jazdy, w nowszej generacji jest także dużo ciszej, samochód jest lepiej wyciszony, a dość mocny 150-konny diesel zespolony z automatyczną skrzynią biegów sprawia, że bezpiecznie i pewnie wykonuje manewry wyprzedzania. Jak już jesteśmy przy DSG, to warto zwrócić uwagę, że przy 140 km/h mamy 2 tys. obr. / min. Na 7. biegu. Dzięki takiemu zestawieniu jesteśmy w stanie osiągnąć naprawdę dobre wyniki spalania w warunkach autostradowych. Zestawianie spalania przedstawiam poniżej na wykresie – wybrałem kilka przypadkowych tras oraz długodystansowe dane z aplikacji MySkoda.

Wnioski po dwudziestu tysiącach kilometrów

Po przemierzonych wspólnie ponad dwudziestu tysiącach kilometrów mogę jednak dostrzec kilka uwag dla potencjalnych nabywców.

Pierwsza to tylne zawieszenie. Układ tylnego zawieszenia to belka skrętna, jest to wyczuwalne podczas prowadzenia na poprzecznych nierównościach, szczególnie tych, które występują na zakręcie (np. studzienki). W wersji z napędem 4×4 występuje niezależne zawieszenie. Oczywiście nie jest to coś, przez co bym skreślił Octavię, lecz warto porównać obie wersje, możliwe, że warto dopłacić. Kolejna to systemy wspierające kierowcę – powinny wspierać, a niejednokrotnie przeszkodziły w prowadzeniu. Oczywiście można to nazwać odosobnionym przypadkiem, tylko dla testowanego modelu, lecz nasza testowa Octavia, to nie pierwszy samochód, w którym spotkałem się z problemami systemów wspierających.

Dzięki swoim gabarytom samochód bez problemu zabierze czteroosobową rodzinę na wakacje, a ISOFIX znajdziemy z przodu na fotelu pasażera oraz dwa na skrajnych siedziskach tylnej kanapy. 3 dorosłe osoby z tyłu będą już miały ciasno, lecz trójka dzieci będzie podróżowała w komfortowych warunkach. Oczywistym atutem Octavii od pierwszej generacji jest bagażnik – „czwórka” nie zawodzi swoich poprzedników i do dyspozycji mamy aż 640 litrów przestrzeni załadunkowej. Przy podróżach małych czy dłuższych przyda się niejeden element sygnowany Simply Clever – myślę, że każdy, kto dziś jeździ Skodą nawet nie dostrzega tych małych rzeczy, które tak ułatwiają codzienne użytkowanie, należy to doceniać, bo po przesiadce każdy odczuje brak, chociażby, skrobaczki pod klapką wlewu paliwa.

Fot: Aleks Lesisz, Na Czterech Kołach

Systemy info-rozrywki w praktyce

Octavia oczywiście jak niemalże wszystkie współczesne modele jest wyposażona w odpowiedni system infotainment. W Octavii mamy do wyboru dwie wersje ekranu, który będzie nam towarzyszył przy wyborze muzyki oraz wspierał AndroidAuto lub AppleCarPlay – w podstawowej wersji łączność tylko za pomocą przewodu, do bezprzewodowej łączności należy dopłacić.

Z pozytywów

Na plus – możliwość połączenia telefonu do usługi Android Auto lub Apple Car Play, natomiast równocześnie za pomocą bluetooth możemy połączyć kolejne urządzenie np.: do streamingu muzyki lub połączeń telefonicznych. Kolejną zaletą i coś za czym często tęsknimy, będzie pokrętło do regulacji głośności – tutaj w droższym pakiecie wyposażenia będzie tylko i wyłącznie przycisk dotykowy, co bywa uciążliwe. Na pierwszy rok użytkownik również otrzyma dostęp do aplikacji MySkoda, która pokaże nam aktualny stan pojazdu – miejsce zaparkowania, aktualną temperaturę oraz czy szyby i drzwi zostały zamknięte, ponadto kontakt z dealerem i wysyłanie informacji do naszego partnera bezpośrednio ze względu na status samochodu.

Podczas testu Skoda złapała jakiś błąd, który zniknął po zamknięciu i ponownym otwarciu pojazdu, jednak dealer zdołał się w międzyczasie z nami skontaktować za pośrednictwem maila. W nowym systemie również możemy dodać konta użytkowników i np. ustawić alert prędkości, jeżeli ktoś inny będzie podróżował naszym samochodem. Dodatkowo na wyposażeniu znalazło się dużo systemów bezpieczeństwa, które Skoda opisuje: Driver Alert – system wykrywający zmęczenie kierowcy, Hill Hold Control – wspomaganie ruszania pod wzniesienia, Lane Assist, Front Assist – kontrola odstępu z funkcją awaryjnego hamowania oraz Collision Avoidance Assist. Przydatne, szczególnie jak rozejrzymy się dookoła i zwrócimy uwagę ilu kierowców w dość powolnie toczącym się korku sięga po telefon komórkowy.

To mi się nie podoba

Teraz czas na elementy tego systemu do poprawy – możliwość ustawiania wysokości świateł jest możliwa tylko i wyłącznie za pośrednictwem ekranu – nie jest to rozwiązanie ani ergonomiczne, ani bezpieczne, na dłuższą chwilę należy oderwać wzrok. Jeżeli bym miał zakupić Skodę Octavię 4, którą zdążyłem polubić przez ponad 20 tys. kilometrów wspólnych podróży, dokupiłbym lepsze nagłośnienie. To podstawowe jest zbyt ciche i gra zbyt płytko, niestety nawet zabawa equalizerem nie pomaga. Tutaj alternatywą jest Sound System Canton, który w Skodzie zapewni lepsze doznania akustyczne.

Kolejne minusy należą się systemom bezpieczeństwa – miałem kilka razy sytuację, że radar wykrył przede mną pojazd i Czeszka zaleciła awaryjne hamowanie. Często system reagował w przypadkach, w których był duży dystans do pojazdu, lecz Skoda spanikowała o czym bezzwłocznie nas poinformowała odpowiednią ikoną na zegarach połączoną z odpowiednią sygnalizacją dźwiękową, co udało się uwiecznić na zdjęciu.

Fot: Aleks Lesisz, Na Czterech Kołach

Niestety takie zachowania dotyczą wszystkich systemów, z którymi do tej pory miałem do czynienia. Co do systemu zmęczenia – zaledwie dwa razy system zalecił zrobienie przerwy, za pierwszym razem, rzeczywiście byłem zmęczony, za drugim nie, lecz już to była kolejna godzina jazdy po autostradzie i być może system wyczuł moje znudzenie.

Test w liczbach

Dwulitrowy silnik wysokoprężny zapewnia dość niskie spalanie, w trakcie testu samochód był użytkowany dość standardowo – na co dzień skoda stała w miejskich korkach by później uwolnić się na autostradzie. Zbiornik paliwa ma pojemność 55 litrów, co pozwoli na przejechanie nawet 1000 km. Oczywiście w trakcie testu nie było specjalnych starań z eko-drivingu, zatem wartości jak najbardziej realne, lecz również zależne od naszego stylu jazdy oraz użytkowania.

Niebieskim kolorem zaznaczony jest dystans danej trasy, żółty to średnie spalanie, szary – średnia prędkość dla danego dystansu. Dane zbierane są przez aplikację MySkoda – stamtąd też zostały pobrane do naszego wykresu. Najlepszy wynik to 4,8 l/100 km, uzyskane na dystansie 771 km.

MySkoda również pozwala na pobranie wyników długodystansowych – które po wprowadzeniu danych dały nam poniższy obraz.

Wyniki spalania, źródło: własne

Powyższe wyniki pochodzące z aplikacji dają nam pogląd, jak to wygląda w codziennym użytkowaniu z przewagą odcinków autostradowych. Dane również są obarczone błędem pomiarowym – zalecam dodać, nawet do 5% danego wyniku spalania.

Konkurenci

Klienci biorąc pod uwagę zakup rodzinnego kombi rozglądają się za szeregiem modeli, wśród nich znajdziemy m.in. Octavie 4, Forda Focusa, Volkswagena Golfa, Seata/Cuprę Leona czy Toyotę Corollę. Z wymienionej listy Skoda jest liderem w zakresie pojemności bagażnika oraz ilości miejsca wewnątrz. Każdy z wymienionych, poza Toyotą, oferują odmiany silnikowe – diesel, benzyna, hydryda (mild-Hybrid), u japońskiego producenta znajdziemy tylko odmiany hybrydowe. Wymiary zewnętrzne wymienionych samochodów są zbliżone, desing jest kwestią gustu, lecz każdy z pewnością znajdzie samochód dla siebie.

Podsumowanie

Skoda Octavia czwartej generacji to naprawdę dobry samochód, wygodny, estetyczny, a teraz także przyjemny dla oka. Od zawsze ten model był praktyczny do bólu, a wszelki design, zewnętrzny czy wewnętrzny był na drugim miejscu. W przypadku najnowszej generacji niewielu spodziewało się takiego przeskoku. Jak na początku Skoda zrobiła dobre wrażenie, tak po kilku latach wciąż się bardzo dobrze prezentuje i przyciąga wzrok przechodniów (w przypadku jak ktoś patrzy z tyłu, ponieważ przód jest zbyt pospolity by skupić na sobie uwagę). Jest to godny polecenia model, szczególnie w odmianie 2.0 TDI 150 KM, która wydaje się idealnym kompromisem między dynamiką na odpowiednim poziomie, a niskim spalaniem.

Fot: Aleks Lesisz, Na Czterech Kołach

Podobne wpisy