To już się zaczęło!!! Podsumowanie 24 Hours of Le Mans cz. 1/4

To ten dzień, to ta godzina. 24 Hours of Le Mans się zaczęło. Oto pierwsza z czterech części naszego podsumowania i opiszemy w niej wydarzenia przed wyścigiem i pierwsze 6 godzin tego wyścigu.

Słowo opisu i okrążenie formujące

Circuit de la Sarthe przywitał nas piękną, słoneczną i ciepłą pogodą. Na starcie ustawiły się 62 auta: 5 Hypercarów, 27 LMP2, 7 GTE Pro i 23 GTE Am. Le Mans ma swój ceremoniał przed startem. Na 25 minut przed startem Kazuki Nakajima w historycznej Toyocie 85C przywiózł trofeum za zwycięstwo w wyścigu, a potem zagrano Marsyliankę.

Po hymnie rozpoczęto procedurę przekazania francuskiej flagi do startu przez wojskowych. Na 20 minut przed startem flagę przekazano w ręce pana Patricka Pouyanne’a, CEO TotalEnergies. Na ok. 15 minut przed startem 24 Hours of Le Mans mogliśmy podziwiać przejazd wodorowego prototypu. Okrążenie formujące rozpoczęło się o godz. 15:51.

Start

Start wyścigu nastąpił o godz. 16:00. Na prostej startowej oba Glickenhausy wyprzedziły Alpine i zamieniły się pozycjami. Alpine także wyprzedziła Prema prowadzona przez Roberta Kubicę, która zaliczyła atomowy start z P5 na P1. Tuż przed tym w żwir w zakręcie nr. 2 wyleciał United #22 uderzony przez WRT #31 i Realteam by WRT #41. Tam problemy też miał APR #47. Bardzo dobry start zaliczyło też Penske, Panis i Richard Mille Racing Team.

Pierwsza godzina

Alpine wyprzedziło Premę #9 w drugiej szykanie na prostej Hunaudieres. Tuż po tym do rywalizacji wróciły United #22 i APR #47. Po kilku minutach na postój zjechało Realteam by WRT #41, minutę później na pit-stop zjechał United #22. Po dwóch minutach problemy spotkały Iron Dames #85. Z tego powodu auto to musiało zjechać do boksu. Pierwsze minuty to był ogólny dramat dla Ferrari w klasie GTE Am, gdyż te auta zaczęły mocno spadać w klasyfikacji. 4 minuty później United #23 wyprzedził RM Racing Team #1. 5 minut później Jota #28 wyprzedziła Cool Racing.

Minutę po tym na tor wyjechało APR #47. 3 minuty później IEC #34 spadł na 11. miejsce, bo został wyprzedzony przez Jotę #28. 27 minut po starcie wyścigu zaczęła się pierwsza, planowa seria pit-stopów w LMP2. 2 minuty później dostaliśmy informację o minutowej karze stop&go dla WRT #31 za spowodowanie kolizji na starcie. W tym samym czasie United #23 wyprzedził Penske #5. Pół godziny po starcie sznurek aut LMP2 zjechał do boksów. Jota #38 wyprzedziła Premę #9 w boksach. Po pit-stopach IEC był odpowiednio na pozycjach 10 i 11.

Po 40 minutach od startu pierwsze Hypercary, czyli Toyota #7, Alpine i Glickenhaus #709 zjechał do boksu. 4 minuty później zobaczyliśmy pozostałe Hypercary w boksach. Tuż przed tym widzieliśmy mocną walkę Astona #777 z Ferrari #80 za zakrętem Indianapolis. Po pit-stopach Hypercarów zmienił się ogólny lider wyścigu z Toyoty #8 na Toyotę #7. Kilka minut później do ofensywy przeszło DKR Engenering #3 i wyprzedziło oba auta Piekarzy. Ok. 50 minut po rozpoczęciu wyścigu zaczęły się pit-stopy w klasach GTE. Był to też powód do zmian kierowców w tych zespołach.

W Proton Competition #93 Matt Campbell został zmieniony przez Michaela Fassbendera i oficjalnie zadebiutował w 24 Hours of Le Mans. Po pit-stopach w klasie GTE Pro Porsche #92 wyprzedziło obie Corvette i wyszło na prowadzenie w klasie GTE Pro. Na koniec pierwszej godziny Jota #28 wyprzedziła Penske #5 i zjechała do boksu na planowy pit-stop.

Druga godzina

Na początku drugiej godziny zaczęła się druga seria postojów w klasie LMP2. Po drugiej serii pit-stopów Prema #9 było drugie, IEC #43 było dziesiąte, a IEC #34 było trzynaste. 12 minut po rozpoczęciu drugiej godziny United #23 zjechał do boksów po nieudanej walce z Premą #9. Godzinę i dwadzieścia minut po rozpoczęciu wyścigu Toyoty znowu się zamieniły na chwilę miejscami. Chwilę później TDS Racing przebijało się przez stawkę i tym razem wyprzedziło Nielsen #24. Tuż potem zaczęła się druga seria postojów w klasie Hypercar.

Półtorej godziny po starcie WeatherTech Racing #79 wyprzedziło Team Project 1 #46 i wskoczyło na drugie miejsce w GTE Am. 2 minuty później w zakręcie po Indianapolis dość niebezpiecznie obrócił się Claudio Schiavioni w Iron Lynx #60. 3 minuty później Julien Andlauer w WeatherTech #79 pięknie wyprzedził Hardpoint #99 w zakręcie Indianapolis i przejął prowadzenie w GTE Am. Tuż po tym zaczęła się trzecia seria boksów w klasie LMP2. W wielu teamach doszło wtedy do zmian kierowców, w tym i w Premie, gdzie za Roberta Kubicę wsiadł Lorenzo Colombo. 20 minut przed końcem drugiej godziny w zakrętach Porsche stanął ponownie Iron Lynx #60. 3 minuty później Ferrari #51 dostało karę drive-through za przekraczanie limitów toru. Po trzeciej serii pit-stopów w klasie LMP2 Prema była czwarta, IEC #43 było ósme, a IEC #34 dwunaste.

Na 14 minut przed końcem drugiej godziny Ultimate #35 stanęło pod mostem Dunlopa i wprowadzono tam slow zone. 2 minuty później Glickenhaus #709 został wepchnięty do garażu z problemami technicznymi, przez co Alpine wskoczyło na P4. Tuż po tym Lorenzo Colombo podjął nieudaną próbę ataku na Jotę #28 w zakrętach Porsche. Minutę po tym Glickenhaus #709 wyjechał z garażu i wrócił na tor. Chwilę po tym wydarzeniu i lepszym wyjeździe z slow zone Lorenzo Colombo wyprzedził Johnatan’a Aberdain’a i wskoczył na P3 w klasie LMP2. Kilkadziesiąt sekund po tym mogliśmy zobaczyć wymianę tyłu w Realteam #41, która była spowodowana kolizją z Iron Lynx’em #75 w pierwszym zakręcie Porsche. Minutę po tym wydarzeniu skończyło się slow zone i zaczęła się druga seria pit-stopów w klasach GTE.

Trzecia godzina

Na rozpoczęcie trzeciej godziny do boksów zjechało Alpine i Mathieu Vaxivierre zastąpił Nicolasa Lapierre’a za kierownicą. Też na początku tej godziny przebijanie się przez auta LMP2 prowadził Glickenhaus #709 prowadzony przez Richarda Westbrook’a. 8 minut po rozpoczęciu tej godziny do boksów zjechała Toyota #7, a Mike’a Conway’a zastąpił Pechito Lopez. 3 minuty później zjechała siostrzana Toyota, a Sebastiena Buemiego zmienił Brendon Hartley. Chwilę później zjechał także Glickenhaus #708. Olivier Pla został zmieniony przez Romain’a Dumas. Kilka chwil wcześniej Prema została wyprzedzona przez Penske.

Po tym mieliśmy czwartą serię pit-stopów w LMP2, a w IEC #43 Fabio Scherera zmienił David Heinemeier Hansson. 26 minut po rozpoczęciu trzeciej godziny zaczęły się roszady w LMP2. Najpierw Cool Racing wyprzedził Panis Racing, a chwilę później Jota #28 zjechała do boksów. 7 minut później Glickenhaus #709 zjechał do boksów. 4 minuty później dostaliśmy informację o karze drive-through dla AF Corse #61 za przekroczenie prędkości w slow zone. 17 minut przed końcem trzeciej godziny do boksów zjechało Alpine #36 i zaczęła się piąta seria postojów w LMP2. Na kwadrans przed końcem trzeciej godziny Porsche #92 wyprzedziło siostrzane Porsche #91 i wskoczyło na trzecią pozycję w klasie GTE Pro.

2 minuty później dostaliśmy informację o karze drive-through dla Alpine za przekroczenie prędkości w slow zone. Chwilę wcześniej i później mieliśmy trzecią serię pit-stopów w klasach GTE. Na zakończenie trzeciej godziny mieliśmy kolejną serię pit-stopów w klasie Hypercar. Na koniec tej godziny Kessel #57 miał problemy przed Tetre Rouge i wyjechał on na trawę.

Czwarta godzina

Na przełomie trzeciej i czwartej godziny Prema została wyprzedzona przez Cool Racing (Yifey YE), więc zespół Kubicy spadł na P4. Colombo odegrał się po kilku minutach i wrócił na P3. Po 11 minutach czwartej godziny mieliśmy slow zone po tym jak auto LMGTE wypadło w żwir. W 20 minucie Lorenzo zjechał do alei serwisowej, gdzie zmienił się z Louisem Deletrazem. Deletraza od razu goniło Cool Racing, które zjechało na pit stop podczas slow zone. Louis szybko dojechał do Panis Racing i Joty #28, czyli do miejsc 5 i 4. W walce nie pomagało slow zone wywołane przez wypadek Vector Racing.

Po długiej jeździe za Panis Racing, w końcu udało się go wyprzedzić, więc 24 minuty końcem czwartej godziny Prema zajmowała P5. O 19:41 Jota zjechała do alei serwisowej, wiec Prema odzyskała 4 miejsce. W tzw. międzyczasie Corvette #64 goniła dwa auta Porche: #92 i #91, które zajmowały kolejno 2 i 3 miejsce. Co działo się w hypercarach? Dwie Toyoty spokojnie jechały jak to zwykle u nich bywa w małym peletonie, gdzie tym razem załoga #8 prowadziła, po błędzie Jose Maria Lopeza.

Na ok. 16 minut przed końcem czwartej godziny Louis Deletraz musiał zjechać na nieplanowany pit stop z powodu przebitej prawej tylnej opony. Niestety po takich “turbulencjach” Louis tracił już 3:10s do lidera. Alpine również miało kłopoty – problem z ruszeniem ze stanowiska zmusił mechaników do ściągnięcia samochodu do garażu na potrzebną wymianę prawdopodobnie rozrusznika.

Na 4 minuty przed końcem kilka LMP2 zjechało do alei serwisowej, w tym Team Penske.

Piąta godzina

Na początku piątej godziny mieliśmy przez chwilę slow zone, ale kierowcy szybko wrócili do tempa wyścigowego. 6 minut po rozpoczęciu piątej godziny wyjechało Alpine. Chwilę później trwała walka między Team WRT, Team Penske. Jota #28 w tym samym czasie zjechała na pit stop. Na długiej prostej Team Penske uporał się z Team WRT, więc Nasr jechał na P2.

Po 20:15 Louis Deletraz wyprzedził Cool Racing, ale szybko zjechał na pit stop. Deletraz wyjechał na P8 i musiał bronić się przed Jotą. Po zjeździe jednej LMP2 awansował na P7. Załoga nr. 8 Toyoty zjechała do alei na wymianę kierowców. Nieco później Inter Europol walczył z WRT, a za nimi był #23 United Autosports.

Na połowę piątej godziny lider LMP2 – Jota #38 – zjechała na pit stop i wymianę kierowców. Zareagowali na to Team Penske i Richard Mille, którzy też zjechali do alei serwisowej. Nadal trwała walka między Team WRT, WRT, ICE i United. Nastała ostra batalia, gdzie WRT w szykanie Dunlopa mocno opóźnił hamowanie i wyprzedził Team WRT. Wyjeżdżając na prostą dawna ekipa Kubicy spadła aż o 3 miejsca i znalazła się za peletonem.

23 minuty przed końcem opisywanej godziny Prema wyprzedziła Panis Racing i awansowała na 3 miejsce! IEC również radziło sobie równie dobrze, bo zajmowali 10 i 9 miejsce. W końcówce CD Sport zaliczyło wyjazd do żwiru, jednak bez większych konsekwencji. Tak zakończyła się już piąta godzina z 24.

Szósta godzina

W następnej godzinie szło zespołowi Kubicowi jeszcze lepiej, bo mieli już P2, a Louis Deletraz jechał świetny tempem. W 15 minucie Alpine miało kolejne problemy i wypadło poza tor, ale udało się na niego wrócić. Louis nadal odrabiał, bo miał 1:40 straty, gdzie chwilę wcześniej było 1:44. Na kolejnych okrążeniach był w stanie pojechać szybciej nawet o 2.3s szybciej od lidera, więc strata stopniowo malała.

Szwajcar potrafił to tempo trzymać co okrążenie i przewaga na jednym kółku dochodziła nawet do 2.8s. Przyszedł czas na pit stop o 21:29 i zmianę kierowców – do kokpitu wskoczył Lorenzo Colomb i wyjechał na P7. Walka trwała również w innym ważnym zespole dla nas – Nasr z Team Penske starał się wyprzedzić trzecie Inter Europol. Walka była bardzo ostra i ostatecznie wyszedł z niej zwycięsko Nasr, bo Guttierez zjechał do alei serwisowej.

W 35 minucie opisywanej godziny Colombo pod naciskiem WRT przestrzelił szykanę. W 40 minucie Prema weszła na P3 po awansie dzięki pit stopowi Team Penske. IEC jechało na P5 i P11 – #43 przed #34. Swoich mechaników odwiedził Glickenhaus #708 o 21:48. W 23 punkcie sędziowskim pojawiła się żółta flaga, która po chwili wymagała wprowadzenia slow zone. Do alei zjechała Toyota #7, więc mieliśmy zmianę lidera na drugi samochód Toyoty.

Pod koniec w boksach zawitała jeszcze raz Prema na standardowy pit stop, po którym Colombo wyjechał na P4.

Tak o to przebiegło pierwsze 6h wyścigu 24 Hours of Le Mans. Teraz czas na najcięższy etap, czyli ściganie w nocy, który daje dużo wyzwań kierowcom. Najważniejsze, aby Prema to przetrwała i o świtu walczyła o pierwsze miejsce. Inter Europol Competition natomiast będzie się starał utrzymać w TOp10 i również bezpiecznie przetrwać noc.

Photo: 24 Hours of Le Mans/Twitter