Toyota #8 na pole position, Prema na P5 w klasie

Hyperpole za nami! Była to sesja spokojna, lecz zarazem emocjonująca. Skończyło się dubletem Toyot, WRT i Corvette. Jednakże jak to wszystko się stało, to opiszę w tym artykule.

Słowo opisu

Francuski tor przywitał dzisiaj kierowców uczestniczących w Hyperpole pięknym, zachodzącym słońcem schowanym za lekkimi chmurami. Na starcie pokazały się nam 23 auta: 5 w Hypercar i po 6 w LMP2, GTE Pro i GTE Am. Przypomnę teraz uczestników tejże sesji:

  • Hypercar: #7, #8, #36, #708, #709
  • LMP2: #9, #22, #23, #31, #38, #41
  • GTE Pro: #51, #52, #63, #64, #91, #92
  • GTE Am: #54, #57, #61, #77, #85, #98

Hypercar – Dublet Toyot

To była chyba najbardziej emocjonująca klasa w dzisiejszej sesji. Pierwsza do wyjazdu ustawiła się Toyota #7 i oba Glickenhausy. Wspomniana Toyota jako pierwsza ukończyła okrążenie pomiarowe w Hypercar, jednak zostało ono anulowane przez limity toru w zakręcie nr. 6. Z tego samego powodu anulowano okrążenie Glickenhausa #709, lecz wcześniej to auto miało problemy w zakrętach Porsche i wypadło z toru w tym miejscu.

Później sesja przebiegała spokojnie. Kolejność po pierwszych przejazdach wyglądała tak: 1. Toyota #8, 2. Toyota #7, 3. Alpine #36, 4. Glickenhaus #709, 5. Glickenhaus #708. Na kolejną turę wyjazdów jako pierwsze wyjechały Glickenhausy. Namieszały one lekko w stawce i były one na miejscach 2 i 4. Później swoje ostatnie okrążenie wykonało Alpine i wyszło na prowadzenie. Później z tym czasem zmierzyły się Toyoty, lecz czas Hartleya był za słaby, a czas Kobayashiego został anulowany.

Glickenhaus #709 się tu nie liczył przez słaby ostatni sektor. Na koniec sesji Toyoty podjęły ostatnią próbę poprawy czasu i im się to udało. Brendon Hartley zdobył pole position z czasem 3:24,408, a Kamui Kobayashi, na drugim miejscu, stracił do niego 0,42 sekundy. Trzecie było Alpine, a na końcu 2 Glickenhausy w kolejności #709 i #708. W tym roku to #8 wygrała w końcu z #7, a król Hyperpole – Kamui Kobayashi został zdetronizowany.

Photo: 24 Hours of Le Mans/Twitter

LMP2 – Dublet WRT

Ta klasa mogła emocjonować polskich kibiców najbardziej, ponieważ mieliśmy w niej zespół Prema Orlen Team #9. Było to też jedno z pierwszych aut obok Joty i dwóch WRT, które wyjechało na tor. Pierwsze przejazdy były dość spokojnie i kolejność po nich wyglądała tak: 1. Jota #38, 2. Realteam by WRT #41, 3. WRT #31, 4. United #22, 5. Prema #9, 6. United #23.

Druga kolejka przejazdów zaczęła się ok. 9 minut przed końcem sesji. Najpierw zaatakowało WRT #41 i wyszło na prowadzenie. Później zaatakowało siostrzane #31 i to ono przejęło pałeczkę w klasie LMP2. Później zaatakował United #23 i Alex Lynn wskoczył na trzecie miejsce w klasie. Jednak później to auto wyprzedzili Jota #38 i United #22.

To auto wyprzedził także Louis Deletraz i wskoczył on na trzecie miejsce, jednakże radość w obozie Premy nie trwała długo, gdyż okrążenie zostało skasowane i auto spadło na P5. Ostateczna klasyfikacja to WRT #31, Realteam #41, United #22, Jota #38, Prema #9, United #23.

Photo: 24 Hours of Le Mans/Twitter

GTE Pro – Dublet Corvette

Chyba największe zaskoczenie tych kwalifikacji. Trzeba na początku powiedzieć, że Ferrari się dzisiaj nie liczyło w walce o pole position. Corvette wyjechały jako pierwsze na tor i od początku stawce przewodziło #64. Za nim było siostrzane #63. Gdy na 12 minut przed końcem wyjechało Porsche, na drugie miejsce wskoczyło #91, a na czwarte #92.

Po ostatniej serii przejazdów Corvette #63 przeskoczyło na drugie miejsce w klasie, a Ferrari się zamieniły miejscami i #52 wskoczyło na piąte miejsce. Ostateczna klasyfikacja wyglądała tak: Corvette #64 i #63, Porsche #91 i #92, Ferrari #52 i #51.

Photo: 24 Hours of Le Mans/Twitter

GTE Am – Pokaz mocy i siły aut Ferrari

Klasa ta była dzisiaj bardzo pomijana w realizacji i ogólnie nie było tam za dużo wydarzeń, więc za dużo do opisania też nie ma. Na początku sesji, w pit-lane lekko się zagrzała załoga Iron Dames #85, gdyż przyblokowała inne auta. Później sesja w tej klasie przebiegała bardzo spokojnie.

Na koniec zwycięsko wyszedł Vincent Abril z AF Corse #61, które w sobotę zobaczymy na pole position w klasie GTE Am. Drugie miejsce to Mikkel Jensen i Kessel Racing #57. Trzecie miejsce to Harry Tincknell i Dempsey-Proton #77. Kolejne miejsca to AMR #98, AF Corse #54, Iron Dames #85.

Photo: 24 Hours of Le Mans/Twitter

Tak wyglądało Hyperpole. Znamy już cały grid do 90. edycji Le Mans. Teraz już został tylko sobotnio-niedzielny wyścig. Start wyścigu w sobotę o godzinie 16.

Życzę sobie i Wam udanego i wspaniałego wyścigu!

Photo: 24 Hours of Le Mans/Twitter