Verstappen wygrywa kwalifikacje do sprintu przed GP Emilii-Romanii 

Max Verstappen wygrał kwalifikacje do GP Emilii-Romanii na torze Imola. Jest to pierwsze Pole Position dla Holendra w tym sezonie.

Max Verstappen zdobył Pole Position przed GP Emilii-Romanii i do sobotniego sprintu kwalifikacyjnego. Tak, PP zdobywa się teraz podczas kwalifikacji, a nie w sprincie. To jest jedna ze zmian, która obowiązuje w tym roku podczas weekendu, gdy rozgrywane są sprinty. Po wszystkie informacje na temat sprintów kwalifikacyjnych zapraszam pod ten link.

Walka o pierwsze miejsce

Walka o Pole Position rozegrała się w Q3 przed czerwoną flagą wywołaną przez Valtteriego Bottasa. Max Verstappen swoje najszybsze okrążenie przejechał z czasem 1:27.999. Drugie miejsce zajął Charles Leclerc (czas: 1:28.778), a podium uzupełnił Lando Norris z czasem 1:29.131. Dla Anglika to pierwsze podium w tym sezonie. Warto również wspomnieć o czwartym miejscu, które zajął Kevin Magnussen. To najlepszy wynik Haasa w kwalifikacjach w historii ich startów w F1.

Photo: F1

Możemy spodziewać się zaciętej walki jutro podczas startu między kierowcą Ferrari i Red Bulla oraz McLarena i Haasa.

Tabela z czasami

Tabela z wynikami kwalifikacji
Photo: F1

Sainz znowu z problemami

Carlos Sainz pokazywał się naprawdę z dobrej strony. Trening był bardzo udany i to samo było po Q1. Hiszpan wyglądał nawet lepiej od Charlesa Leclerca. Można było się spodziewać, że kierowca Ferrari powalczy o pole position. Jednak w Q2 Sainz popełnił błąd, który kosztował go zakończeniem kwalifikacji. Carlos dzięki szczęściu dostał się do Q3, ponieważ jego kraksa wywołała czerwoną flagę, a następnie zaczął padać deszcz. Hiszpan jutro znowu będzie musiał się przebijać przez stawkę, ale czy uda mu się to na tym torze? To może być bardzo ciężkie zadanie. Pewne jest natomiast jedno, Carlos Sainz znowu pokazuje, że chce pełnić rolę kierowcy numer 2 w Ferrari.

Rozbity bolid Carlosa Sainza podczas kwalifikacji przed GP Emilii-Romanii
Photo: F1

Czerwone flagi

Mogliśmy się spodziewać, że podczas kwalifikacji ujrzymy chociaż jedną czerwoną flagę. Było ich trochę więcej, ale nie były one spowodowane strasznymi wypadkami, a jedynie zachowaniem bezpieczeństwa dla wszystkich kierowców na torze. Pierwszą czerwoną flagę na samym początku kwalifikacji wywołał Alex Albon przez zniszczone części osłony hamulca. Ta flaga byłą uzasadniona, ponieważ trzeba było pozbierać zniszczone elementy z toru. Kolejną flagę wywołał Carlos Sainz, który uszkodził swój bolid wpadając w bandę.

Następne czerwone flagi wywołane przez m.in Magnussena, Bottasa i Norrisa były bardziej zachowawcze, aby nikomu nic się na torze nie stało. Anglik był ostatnim kierowcą, przez którego zobaczyliśmy dzisiaj czerwoną flagę i kwalifikacje zostały zakończone odrobinę wcześniej. Nie wiemy, czy gdyby nie Lando i czerwona flaga coś by się zmieniło w tabeli z czasami.

Pozostałe ekipy

Po piątkowych kwalifikacjach na pewno najmniej zadowoleni są kierowcy Alpha Tauri. Gasly jak i Tsunoda odpadli już w Q1. Francuz zakończył na 17, a Japończyk na 16 miejscu. Największym zaskoczeniem jest to, że Tsunoda uplasował się wyżej niż Gasly. Dla włoskiego zespołu jest to domowy wyścig, ale może on być bardzo nieudany. Kierowców Alpha Taura czeka bardzo ciężkie zadanie podczas sobotniego sprintu.

Kolejnymi pechowcami okazali się kierowcy Mercedesa. Obydwaj panowie przez wypadek Carlosa Sainza nie wyszli z Q2. Mieli oni i tak bardzo mało szans na wejście do Q3, ale jednak wypadek kierowcy Ferrari nie pozwolił im na jakąkolwiek walkę. Hamilton oraz Russell będę mieli ciężki sobotni sprint.

Mercedes w trakcie kwalifikacji przed GP Emilii-Romanii
Photo: Mercedes

Na pochwały podczas dzisiejszych kwalifikacji zasługuje zespół Aston Martin. Obydwaj kierowcy zdołali wyjść z Q1. Lance Stroll ostatecznie zakończył na 15 pozycji, ale Sebastian Vettel dostał się do Q3. Niemiec ostatecznie zakończył na dziewiątym miejscu, ale patrząc, gdzie na obecny moment znajduje się Aston Martin jest to naprawdę bardzo dobry wynik. Czy Vettel dzisiejszy dobry wynik przełoży również na jutrzejszy sprint? Oby, bo Niemiec zasługuje na walkę o punkty, a nie jazdę pod koniec stawki.

Dobry wynik znowu zanotował również Valtteri Bottas. Fin ponownie zakwalifikował się do Q3. Niestety przez problem z bolidem musiał przedwcześnie zakończyć trzecią część kwalifikacji, ale i tak zakończył je na ósmej pozycji. To kolejny niezły wynik dla niego jak i Alfy Romeo. Bardzo dobrą pozycję zajął również Fernando Alonso. Hiszpan uplasował się na piątej pozycji. Czyżby el plan zaczynał działać?

Kolejne udane kwalifikacje oprócz Norrisa pojechał Daniel Ricciardo. Australijczyk do jutrzejszego sprintu będzie startował z 6 pozycji. McLaren może być naprawdę zadowolony z dzisiejszego dnia. Widać, że ekipa z Anglii staje się coraz mocniejsza i mogą zostać czwartą, a może i nawet trzecią siłą w ten weekend.

Mclaren podczas kwalifikacji do GP Emilii-Romanii
Photo: Mclaren

Sobotni sprint

W sobotę o godzinie 16:30 odbędzie się sprint przed GP Emilii-Romanii, który liczyć będzie 21 okrążeń (100km). W tych zawodach kierowcy nie muszą zmieniać opon. Można więc spodziewać się, że kierowcy wybiorą mieszankę miękką lub pośrednią. Całość potrwa 25-30 min, jeżeli nie będzie żadnych neutralizacji na torze. Nie zanosiłbym się na wielkie widowisko, ponieważ na tym torze mamy tylko jedną strefę DRS, a dodatkowo tor jest wąski.

Kluczową rolę odegra sam start. Ten kto najlepiej wystartuje i wyjdzie na prowadzenie, może liczyć, że dojedzie na pierwszym miejscu do mety. Patrząc po zeszłorocznych sprintach, pierwsze okrążenie będzie prawdopodobnie jedynym momentem, kiedy zobaczymy walkę między kierowcami. Dojazd do pierwszego zakrętu może być bardzo emocjonujący i to tam najwięcej się potencjalnie wydarzy.

Photo: F1