WRC: Podsumowanie rajdu Estonii

Za nami ciekawa rywalizacja na estońskich trasach rajdowych. Kto poradził sobie najlepiej, a kto popełnił błąd eliminując się z rywalizacji?

Czwartek

Zmagania tradycyjnie otworzył shakedown. Najwięcej przejazdów zapoznawczych zrobili Lappi i Neuville, bo aż 5. Fin na swoim ostatnim wykręcił swój najlepszy czas dający 1 miejsce w klasyfikacji ogólnej.

O godzinie 19:30 wystartował OS.1. Był to odcinek pokazowy, a różnice na mecie były minimalne, bo aż 7 kierowców zmieściło się w 1 sekundzie. Najszybszy był Irlandczyk, Craig Breen z M-Sportu. Pokonał on o 0,1 sekundy Kalle Rovanperę i o 0,2 sekundy Elfyna Evansa.

Piątek

Elfyn Evans rządził od rana, wygrywając odcinek za odcinkiem. Jednak ciągle blisko niego znajdował się Kalle Rovanpera przegrywając z Brytyjczykiem małymi różnicami. Role odwróciły się od OS.7, kiedy to Fin zaczął notować najlepsze czasy, odrabiając trochę do Evansa. Przed ostatnią próbą 33-latek prowadził nad młodszym kolegą z teamu Toyoty z przewagą 10,9 sekundy.

Photo: Elfyn Evans/Twitter

Na OS.9 zamykającym dzień, kierowcy nie mieli łatwo, ponieważ rozpętała się ulewa, która utrudniała widoczność. W najlepszej sytuacji był Rovanpera, bo jako lider mistrzostw świata startował jako pierwszy. Poradził sobie znakomicie, chociaż ponad 20 sekundowe przewagi nad większością kierowców były spowodowane ich problemami, jakimi były warunki panujące na trasie.

Wśród zawodników, którzy poradził sobie niezbyt dobrze był również Elfyn Evans, który był wolniejszy od Rovanpery o 22,1 sekundy. Dzięki takiemu obrotowi Kalle skończył dzień jako lider rajdu, mając 11,7 sekundy przewagi nad Evansem. Jeśli chodzi o kierowców, którzy już w piątek zniszczyli swoje szanse na punkty, to byli to Craig Breen, a także Oliver Solberg.

Sobota

Na otwierającym dzień OS.10 najszybszy okazał się Elfyn Evans, ale był tylko o 0,6 sekundy szybszy od Rovanpery. Fin od następnego odcinka wpadł w niesamowity trans, wygrywając każdą kolejną próbę. Tak było już do końca drugiej pętli. Przypomnijmy, że pętla liczyła 4 odcinki, co w dwóch przejazdach daje 8.

Passę Fina na zamykającym dzień odcinku pokazowym przerwał Adrien Fourmaux. Na specjalnie przygotowanym torze o nazwie Toyota, Tartu uzyskał czas 1 minuty, 39 sekund i 8 dziesiątych. W jednej sekundzie zmieściło się 6 kierowców, a 5 miejsce zajął Rovanpera, będąc wolniejszym o 0,8 sekundy od zwycięzcy. W klasyfikacji rajdu prowadził z przewagą 29,1 sekundy nad Elfynem Evansem. Podium uzupełnił reprezentant gospodarzy, Ott Tanak.

Niedziela

Rovanpera zaczął dzień od zwycięstwa, na OS.20 również wygrał, chociaż zremisował z Ottem Tanakiem. Poranek okazał się okrutny dla Gusa Greensmitha i Pierra-Louis Loubetta, który po własnych błędach odpadli z rajdu. Rovanpera jechał po swoje wygrywając OS.21, ale deszcz na OS.22 i 23 zagrał na korzyść zawodników na dalszych pozycjach startujących jako pierwsi. Dzięki temu Esapekka Lappi wygrał te dwa odcinki specjalne.

Photo: Kalle Rovanperä/Twitter

Na Power Stage również deszcz namieszał w wynikach. W najlepszej sytuacji byli startujący do ostatniego odcinka jako pierwsi, zawodnicy kategorii WRC2, którzy dzięki pogarszającym się warunkom zanotowali lepsze czasy od kierowców głównej kategorii. Największym wygranym był Norweg, Andreas Mikkelsen, któremu bardzo długo udało się utrzymać na prowadzeniu.

Kto wie czy nie sprawiłby tej ogromnej sensacji, jaką byłoby zwycięstwo na odcinku specjalnym przez kierowcę WRC2, gdyby nie koniec opadów deszczu, kiedy nadeszła kolej ostatnich na liście – Evansa i Rovanpery.

Brak problemów w postaci warunków pogodowych sprawił, że znowu rywalizacja o zwycięstwo OS-owe i 5 punktów rozegrała się tylko między nimi. Tempo Rovanpery wyglądało rewelacyjnie, powiększał przewagę na każdym punkcie pomiaru czasu. Na metę Power Stage dotarł z ogromną przewagą ponad 22 sekund nad Evansem, odnosząc 6-te zwycięstwo w karierze.

Photo: Kalle Rovanperä/Twitter

Przypomnijmy, że pierwsze zwycięstwo odniósł przed rokiem właśnie w Estonii, przechodząc do historii jako najmłodszy zwycięzca rajdu WRC. W tym roku ma już ich 5 i zmierza po swój pierwszy tytuł mistrza świata w karierze.

Pozostałe kategorie

WRC2

Andreas Mikkelsen odniósł zdecydowane zwycięstwo i wrócił na prowadzenie w klasyfikacji mistrzostw świata, ponieważ punkty zdobyte za Power Stage również są wliczane do klasyfikacji danej kategorii zawodnika. Ma 3 punkty przewagi nad naszym rodakiem Kajetanem Kajetanowiczem, który zajął tym razem dopiero 5 miejsce. Podium uzupełnili Finowie, czyli Teo Sunninemi Emil Lindholm.

Tego rajdu do udanych nie zaliczy drugi z naszych reprezentantów – Mikołaj Marczyk, który zaczął bardzo dobrze trzymając się w czołówce, ale już na OS.3 uderzył w kamień, przez co uszkodził samochód. Był w stanie kontynuować jazdę, ale spadł w dół stawki. W dodatku do końca piątku jechał z uszkodzonym samochodem. Zmagania ukończył na 15 miejscu, ostatnim na mecie.

WRC3

Do rywalizacji przystąpiło 6 załóg i sporym sukcesem jest to, że wszystkie 6 dotarło do mety. Zwyciężył Fin, Sami Pajari, który jest liderem cyklu z przewagą 26 punktów nad swoim rodakiem Lauri Jooną, który w Estonie zajął 2 miejsce. Podium uzupełnił Irlandczyk, William Creighton. Na ostatnim miejscu dotarł reprezentant Kenii, McRae Kimathi, który w poprzednim rajdzie przed własną publicznością zdobył podium.

Wyniki Power Stage

Photo: Twitter/Andreas1Andre

Wyniki rajdu

Photo: Twitter/Andreas1Andre

Klasyfikacja mistrzostw świata

Photo: Twitter/Andreas1Andre

Photo: Kalle Rovanperä/Twitter