Wybudowałem pomnik… – Fernando Alonso

2-krotny mistrz świata F1. Zwycięzca wyścigu 24h Le Mans, najlepszy debiutant w Indy i uczestnik Rajdu Dakar. Hiszpan, którego wszyscy znają.

Tytan, człowiek niezniszczalny, jeden z największych w swoim kraju, a być może najlepszy kierowca w historii Formuły 1. Nie, nie boje się napisać ani jednego z tych epitetów opisujących dzisiejszego bohatera. W Hiszpanii jest półbogiem i razem z drugim bohaterem narodowym, czyli Rafą Nadalem osiągnęli status nietykalnych, który żaden piłkarz nie może dosięgnąć. 2-krotny mistrz świata F1, choć gdyby zdobył 15 punktów więcej to mógłby mieć 5 tytułów.

Zwycięzca wyścigu 24h Le Mans, najlepszy debiutant w Indy oraz uczestnik Rajdu Dakar. Dzisiaj o człowieku, który swoją karierą wybudował w Hiszpanii pomnik trwalszy od spiżu… dzisiaj o Fernando Alonso. 

Dzieciństwo Fernando

Alonso na świat przyszedł 29 lipca 1981 w Oviedo. Jego ojciec – Jose Luis Alonso, był pracownikiem fabryki, a matka Ana Diaz sprzedawczynią w sklepie. Nando jest drugim dzieckiem tej pary, bo kilka lat wcześniej na świat przyszła Lorena – siostra dzisiejszego bohatera. Rodzina nie miała problemów finansowych, choć na pewno nie można ich nazwać bogatymi. Klasa średnia lub jak to mówią Brytyjczycy, klasa pracująca. Mimo braku wielkich pieniędzy, El Nano otaczany był tym czego nie da się kupić, czyli miłością.

Ojciec, fan wyścigów oraz kierowca amator, chciał aby jego pasją zainteresowały się również dzieci. W tym celu zbudował dla Loreny gokart, którym miała się ścigać. Młoda córka nie poczuła jednak tego czegoś i bolid stał niewykorzystany. Na szczęście nie trwało to zbyt długo. Fernando, gdy tylko wsiadł do gokarta, pokochał prędkość oraz jazdę. Miał wtedy trzy latka i jeden problem. Ciężko mu było dosięgać do pedałów, więc po kilku próbach jego ojciec był zmuszony do przebudowy swojego “dzieła”.

Gokart Fernando Alonso
Pierwszy gokart Alonso.
Źródło: Wikipedia (By Morio)

To tata na początku kariery był mechanikiem Fernando i pierwszym agentem syna. W wieku pięciu lat Nando zdobył “prawo jazdy” na gokarty i zaczął brać udział w coraz to poważniejszych wyścigach. Co ciekawe, w tamtym okresie, jak wielu hiszpańskich chłopaków, grał w piłkę i to jako bramkarz. Na całe szczęście dla naszego bohatera oraz fanów F1, odrzucił Celte Vigo i razem z ojcem skupił się na kartingowej karierze.

Ze względu na brak pieniędzy możemy dowiedzieć się jeszcze jednej ciekawej rzeczy. Rodziny nie było stać na zakup opon deszczowych, więc Alonso był zmuszony jeździć na slickach. Przyniosło to oczekiwany efekt – Fernando to jeden z najlepszych kierowców w deszczu i przejściowych warunkach. Kariera się rozwijała i nawet brak dużych pieniędzy nie mógł zahamować coraz to szybszego Hiszpana. W wieku siedmiu lat wygrał pierwszy poważny wyścig w Pola de Leviana.

Fernando z jednym z pierwszych trofeów w swoim życiu.
Fernando z jednym z pierwszych trofeów w swoim życiu.
Źródło: English-CCTV

Mimo pierwszych sukcesów, Fernando przez całą młodzieńczą karierę nigdy nie miał dużych problemów w szkole. Nauczyciele uważali go za cichego i niekonfliktowego. Normalny uczeń z niespotykaną pasją…, z pasją, która zaczynała powoli być czymś więcej. W latach 1988-89 dwukrotnie wygrywał mistrzostwa juniorów Asturii oraz Galicji (regiony Hiszpanii). Tam wpada w oko Genisa Marco, czyli najprościej mówiąc, sprzedawcy gokartów. Był to bardzo ważny moment w historii boskiego dziecka Hiszpanii. Wspomaga on pieniężnie rodzinę, co pozwala im wejść na wyższy, międzynarodowy poziom. Do tego Marco dogaduje się z Mike’em Willsonem (6-krotny mistrz świata w kartingu), a ten organizuje testy w Parmie.

Numer 14

Kolejne lata to rozwój nastolatka z Oviedo. Fernando wygrywa trzy razy z rzędu Mistrzostwa Hiszpanii Juniorów co pozwala mu na udział w kartingowych mistrzostwach świata. Wygrywa je w 1996 roku z czym związana jest bardzo ciekawa historia. Kojarzycie numer 14 z którym Nando jeździ od (nomen omen) 2014r? Numer nie jest przypadkowy i bierze się właśnie z czasów kartingowej kariery. Fernando mistrzem został w wieku 14 lat, 14 lipca, poruszając się gokartem z numerem 14. Uff, dużo tych 14 co nie? Alonso stwierdził tak samo i od tego czasu uważa, że 14 jest dla niego stworzona.

Zwycięski gokart z 1996r. oczywiście z numerem 14.
Zwycięski gokart z 1996r. oczywiście z numerem 14.
Źródło: Wikipedia (By Morio)

Początki w single-seaterach

Na tym możemy zakończyć opowieść o gokartowej karierze Hiszpana. W wieku 17 lat rozpoczyna starty w Euro Open by Nissan. Mimo, że jest debiutantem w wyścigach single-seaterów radzi sobie wyśmienicie. W sezonie, aż 9 razy startuje z pole position, z czego sześć tych startów zamienia na wygraną. Ta ostatnia, daje mu tytuł, dzięki któremu, o jeden punkt pokonuje Portugalczyka Manuela Giao.

Bolid serii Euro Open by Nissan, w którym Fernando Alonso wygrał całą serię.
Bolid serii Euro Open by Nissan, w którym Fernando Alonso wygrał całą serię.
Źródło: Wikipedia (By Sitomon)

W tym samym roku (1999) po raz pierwszy zasiada w bolidzie F1. Dostaje szanse od szefa zespołu Minardi na testy ich bolidem w swoim rodzimym kraju, na torze w Jerez.

Fernando Alonso podczas pierwszych testów w bolidzie F1.
Alonso podczas pierwszych testów w bolidzie F1.
Źródło: Reddit/Murray Walker

Wychodzą one na tyle dobrze, że Nando na rok 2000 zostaje zatrudniony jako kierowca rezerwowy tego teamu, a sam rywalizuje w Formule 3000, której… nie wygrywa, jako jedynej w karierze. Sezon kończy na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej oraz z jednym zwycięstwem podczas ostatniej rundy na Spa-Francorchamps. Mimo to, spisuje się na tyle świetnie, że w następnym sezonie zostaje już regularnym kierowcą Minardi. Tak, w wieku 19 lat rozpoczyna piękną, ale przy okazji trudną historie, która trwa i trwać będzie. Nando zaczyna budować podwalimy pod pomnik, zaczyna stawać się nieśmiertelny w swoim kraju.

Debiutanci z sezonu 2001, a wśród nich Alonso, Raikkonen, Montoya czy mniej znany Bernoldi.
Debiutanci z sezonu 2001, a wśród nich Alonso, Raikkonen, Montoya czy mniej znany Bernoldi.
Źródło: F1

Jak w każdej historii tak i tutaj początki nie są łatwe. Fernando ma do dyspozycji słaby bolid, który w teorii nie daje jakichkolwiek szans na walkę… Fernando jednak pokonywał ograniczenia samochodu, o czym mówił sam projektant bolidu – Gustav Brunner. Nie potrafił on pojąć prędkości młodego debiutanta. Aby pokazać jak dobry już wtedy był Nando wystarczy powiedzieć, że w swoich pierwszych kwalifikacjach pokonuje swojego partnera z zespołu o uwaga, 2.6 sekundy! Po prostu inna liga, zresztą Alonso przez cały sezon okłada Tarso Marquesa niemiłosiernie. Sezon kończy bez punktów, a jego najlepszy wynik to 10 miejsce podczas wyścigu w Niemczech. W tym czasie poznaje człowieka, z którym przez kolejne lata stworzą zwycięski duet. Tym człowiekiem jest twórca potęgi Benettona w F1, Flavio Briatore.

Fernando Alonso w bolidzie Minardi.
Fernando Alonso w bolidzie Minardi.
Źródło: Marca

Renault F1 Team

Warto dopowiedzieć, że sezon 2001 był ostatnim w historii występów stajni z odzieżowym zapleczem, a do gry wchodzi francuski koncern samochodowy, czyli Renault. Mimo zmiany właścicieli, szefem nowego już zespołu Mild Seven Renault F1 Team, pozostaje Briatore. Ściąga do siebie Hiszpana oraz zostaje jego nowym agentem. Umowa menedżerska pierwotnie ma obowiązywać do momentu, w którym Alonso opuści zespół z siedzibą w Enstone.

Flavio, który już w tamtym momencie był ogromnym fanem talentu dzisiejszego bohatera daje mu… wolne. Tak, na sezon 2002 Fernando traci miejsce w elicie sportów motorowych i zostaje jedynie kierowcą rezerwowym. Ma jednak zagwarantowany fotel na sezon 2003, a rok przerwy ma mu pomóc w zaaklimatyzowaniu się w nowym zespole.

Alonso podczas pierwszych testów z Renault. Na bolidzie znana wszystkim 14.
Alonso podczas pierwszych testów z Renault. Na bolidzie znana wszystkim 14.
Źródło: Twitter Thatch

A nasz bohater zaaklimatyzował się świetnie. W 2003r. Fernando wraca do F1 razem z futryną. W drugich kwalifikacjach sezonu, podczas GP Malezji zdobywa pierwsze miejsce, dzięki czemu zostaje najmłodszym zdobywcą pole position w historii F1. Wyścig finalnie kończy na trzeciej pozycji i zdobywa pierwsze podium w karierze.

Pierwsze zwycięstwo Alonso w F1

Mimo to, Alonso na pierwsze zwycięstwo nie musi długo czekać. 24 sierpnia 2003, tor Hungaroring, to właśnie wtedy na najwyższy stopień podium wchodzi 22 letni zawodnik Renault i to właśnie wtedy po raz pierwszy w historii da się usłyszeć hiszpański hymn, który w połączeniu z francuską Marsylianką zdominuje F1 w następnych latach. Nando sezon kończy na dobrej szóstej pozycji w klasyfikacji generalnej.

Fernando po wygraniu GP Węgier w 2003r.
Fernando Alonso po wygraniu GP Węgier w 2003r.

Następny sezon to lekki regres. Alonso nie wygrywa żadnego wyścigu przegrywając pojedynki z Michaelem Schumacherem. Do tego dochodzą niesnaski w zespole Renault. W konflikt z Briatore popada Jarno Trulli, który zostaje zwolniony oficjalnie za niedowalające wyniki sportowe. W jego miejsce do końca sezonu zostaje zatrudniony Jacques Villeneuve. Trulli koniec końców ląduje w Toyocie. Już wtedy Alonso staje się półbogiem w Hiszpanii. Razem z Nadalem tworzą duet, który do teraz kocha cały kraj na półwyspie iberyjskim.

Pierwsze mistrzostwo Alonso

Wszyscy fani wiedzą, że w sezonach 2005 i 06 zdobywa tytuł mistrza świata. Pierwszy tytuł zdobywa w Brazylii, na dwa wyścigi przed końcem kampanii. W czasie całego sezonu wygrywa 7 wyścigów, a drugiego w klasyfikacji generalnej Kimiego Raikkonena pokonuje o 21 punktów (spora różnica jak na stary system punktacji).

Fernando Alonso, Renault, Interlagos, 2005
Fernando Alonso cieszący się z zdobycia pierwszego tytułu.
Photo: Renault/LAT

Walka o mistrzostwo z Michaelem Schumacherem

Sezon 2006 rozpoczyna świetnie. Podczas pierwszych dziewięciu wyścigów nie schodzi niżej niż drugie miejsce, z czego aż sześć wyścigów wygrywa. W tym momencie sezonu jest absolutnym faworytem do zwycięstwa drugiego tytułu i ciężko nawet wskazać kogoś kto może mu w tym zagrozić. Wszystko odmienia się od GP USA, kiedy to zajmuje dopiero piąte miejsce, a do gry zaczyna dochodzić wielki Michael Schumacher. Od tego momentu to on i jego Ferrari zaczyna dominować, a Fernando pozostaje walka co najwyżej o P2. Niemiec po wygraniu GP Włoch ogłasza, że zakończy karierę po sezonie, więc jest to jego ostatnia szansa na wygranie ósmego tytułu.

W pewnym momencie wydaje się, że może mu to się nawet udać. GP Japonii, wyścig prowadzi Schumacher, a zanim wściekle atakujący Fernando. Hiszpan wie, że jeśli przegra tutaj z Niemcem to Schumacher poleci do Brazylii jako lider klasyfikacji generalnej. Na szczęście dla chłopaka z Oviedo na okrążeniu 37, Schumacher po raz pierwszy od GP Francji 2000 doświadcza awarii silnika i odpada z wyścigu. Alonso na Suzuce wygrywa co daje mu 10 punktów przewagi nad MSC.

W Brazylii wystarczy, żeby zdobył jeden punkt, a zostanie dwukrotnym mistrzem. Fernando w ostatnim wyścigu sezonu dojeżdża na P2 i może się cieszyć. Właśnie stał się najmłodszym kierowcą, który zdobył dwa tytuły mistrza świata oraz jednym z nielicznych kierowców, którzy wygrali z Schumacherem w walce o tytuł.

Mistrzostwo Alonso w 2006 roku
Drugi tytuł zdobyty przez Fernando Alonso w 2006 roku
Źródło: MAXF1.net

Zmiany zespołów

W sezonie 2007 przechodzi do McLarena, gdzie przegrywa tytuł z Raikkonenem o jeden punkt. Alonso, co ciekawe, przejście do ekipy z Woking sfinalizował już w 2005r. i cały następny sezon przejechał z myślami, że są to jego ostatnie chwile w Renault. Był to powód sporego konfliktu pomiędzy nim a swoim przyjacielem, czyli Briatore, który poczuł się zdradzony przez Hiszpana. Fernando kontrakt podpisywał bez wiedzy Flavio pomimo tego, że ten nadal był jego agentem, co spowodowało chwilowy rozbrat obu panów.

Alonso w McLarenie.
Fernando Alonso w McLarenie.
Źródło: Eurosport

Po burzliwym roku, Fernando wraca do macierzy i podpisuje kontrakt z Renault, a Flavio po raz kolejny zostaje jego agentem. To wszystko dzieje się w tle ogromnej afery Spygate (o tym w przyszłości), w którą zamieszany był sam Nando. Przez dwa lata jazdy w Renault nie osiąga dużych sukcesów, ale zdobywa nowy przydomek.

Martin Brundle podczas GP Singapuru 2009 nazywa go “Teflonso”. To połączenie nazwiska oraz słowa teflon. Odwołuje się do tego, że w bardzo krótkim czasie Alonso jest zamieszany w wspominany wcześniej Spygate oraz Crashgate, czyli dwie największe afery w historii F1, a mimo to nie zostaje o nic oskarżony. Nic się do niego nie przykleja, jak nic nie przykleja się do patelni pokrytej teflonem.

Fernando świętujący jak na razie ostatnie zwycięstwo w F1. GP Hiszpanii 2013.
Fernando Alonso świętujący jak na razie ostatnie zwycięstwo w F1 – GP Hiszpanii 2013.
Źródło: ALexander Klein AFP

Przygoda w Ferrari

Kolejne lata to kolejne rozczarowania. W sezonach 2010 oraz 2012 przegrywa tytuł z Red Bullem oraz młodym Sebastianem Vettelem. W moim prywatnym odczuciu, mimo braku tytułów z tego okresu, te dwa sezony to absolutnie najlepsze kampanie w karierze Hiszpana. Ferrari nie jest w stanie dostarczyć samochodu równie dobrego jak te spod tablicy kreślarskiej Adriana Neweya, a mimo to Alonso walczy do samego końca o najwyższe cele.

W 2014r. czyli przełomowym dla F1, ma dość nieporadności Scuderii i rezygnuje z jazdy dla stajni z Maranello. Jest to swego rodzaju precedens, bo przez całą swoją historię to najczęściej Włosi bez większych skrupułów rezygnowali i wyrzucali nawet legendy tego sportu (Vettel, Prost, Lauda czy nawet Schumacher). Alonso przeszedł do McLarena, do którego po latach powróciły silniki Hondy, a cały projekt miał na celu odbudowę potęgi lekko zardzewiałej ekipy. Niestety, plany to jedno, a rzeczywistość to drugie. Alonso w McLarenie dysponuje fatalnymi konstrukcjami oraz jeszcze gorszymi silnikami.

Wściekły Alonso po awarii silnika podczas Indy500.
Wściekły Fernando Alonso po awarii silnika podczas Indy500.
Źródło: The Guardian

Pierwsze odejście z F1

Podczas sezonu 2018 coś pęka i Fernando ogłasza, że po sezonie odejdzie z Formuły 1. Za cel, obiera sobie zdobycie potrójnej korony oraz po prostu zabawę motorsportem. Już rok wcześniej El Nano wystartował w wyścigu Indy 500, gdzie mimo bycia debiutantem zajmował wysokie miejsce w czołówce, a nawet prowadził w pewnym momencie wyścigu. Niestety, również tutaj dopadła go japońska klątwa, bo to silnik Hondy odmówił posłuszeństwa.

Sukcesy w Endurance

W późniejszych latach Alonso nie był blisko czołówki tego wyścigu, a w 2019r. nawet się do niego nie zakwalifikował. Alonso jest mistrzem w paleniu mostów w momencie, kiedy rzeczy zaczynają nie iść po jego myśli. Po wszystkich latach męczarni z Hondą, zdradził ją na rzecz Toyoty i dołączył do programu WEC japońskiego giganta. W biało-czerwono-czarnych barwach wygrał dwa wyścigi 24h Le Mans oraz klasyfikacje generalną długodystansowych mistrzostw świata. W barwach Toyoty startuje również w Dakarze.

Ekipa Toyoty nr.8 świętująca zwyciestwo w 24h of Le Mans.
Ekipa Toyoty nr.8 świętująca zwyciestwo w 24h of Le Mans.
Źródło: Autosport

Powrót do F1

W 2020 roku ogłosił, że od nowego sezonu powróci do miejsca, gdzie było mu najlepiej. Do miejsca, któremu zawdzięcza JEDYNE tytuły mistrzowskie. Do macierzy, z którą jako jedyną w swojej karierze nigdy nie spalił mostu. Po prostu do Renault.

Kierowca nietuzinkowy to mało powiedziane. Z jednej ekscentryk, który mimo bycia najlepszym kierowcą F1 w XXI wieku prawie nigdy nie znajdował się tam, gdzie powinien. Kiedy przechodził do Ferrari w 2010r. miał również do wyboru Red Bulla, ale razem z Flavio stwierdzili, że nie zamierzają jeździć dla jakiegoś producenta napojów energetycznych…

Przed sezonem 2009 poważnie miała się nim interesować Honda, czyli późniejszy Brawn GP… no i przygody w McLarenie, który całkowicie zniszczył mu najlepsze lata kariery. Z drugiej strony, człowiek, którego kochała cała Hiszpania. Reprezentuje większość wad i zalet tego kraju. Dla mimo małego dorobku w F1 jest kierowcą kompletnym, do tego bardzo mi przypomina Senne naszych czasów, a jego pomnik pozostanie z nami równie długo jak ten legendarnego Brazylijczyka.

Photo: Renault F1