Wypowiedzi po GP Wielkiej Brytanii 2024. Hamilton szczęśliwy, McLaren odczuwa niedosyt, a Leclerc traci cierpliwość.

Z weekendu na weekend, obecny sezon Formuły 1 staje się coraz ciekawszy. GP Wielkiej Brytanii to bowiem kolejny poważny kandydat do miana najlepszego wyścigu w tym roku, a Mercedes ewidentnie dołączył do grona zespołów walczących o najwyższe cele. Wypowiedzi po zmaganiach na historycznym torze Silverstone znajdziecie poniżej!

Lewis Hamilton – P1 w GP Wielkiej Brytanii

Po trzech latach, Lewis Hamilton ponownie stanął na najwyższym stopniu podium. Brytyjczyk pobił rekord ustanowiony wcześniej przez samego siebie, wygrywając po raz 104. w karierze. 7-krotny mistrz świata skomentował swoje emocjonalne zwycięstwo.

Nie mogę przestać płakać! Od 2021 roku codziennie wstaję, staram się walczyć, trenować, skupić się na zadaniu i pracować tak ciężko, jak tylko potrafię, z tą niesamowitą drużyną. To mój ostatni wyścig tutaj na Grand Prix Wielkiej Brytanii z tym zespołem, więc chciałem to wygrać dla nich, ponieważ ich kocham, doceniam ich tak bardzo, za całą ciężką pracę, którą wkładali przez te lata. Będę na zawsze wdzięczny wszystkim w tej drużynie, wszystkim w Mercedesie, wszystkim naszym partnerom, a także wszystkim naszym niesamowitym fanom. Mogłem was zobaczyć okrążenie po okrążeniu, gdy przejeżdżałem, i nie ma większego uczucia niż ukończenie wyścigu na czele tutaj.

Myślę, że ważne jest to, jak nadal wstajesz, i musisz nadal sięgać głęboko, nawet gdy czujesz, że jesteś na dnie. Z pewnością były dni między 2021 a teraz, kiedy nie czułem się wystarczająco dobry, lub zastanawiałem się, czy wrócę tam, gdzie jestem dzisiaj, ale ważne jest to, że miałem wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy mnie nieustannie wspierali. Moja drużyna, za każdym razem, gdy się pojawiałem i widziałem ich wysiłek, to naprawdę zachęcało mnie do tego samego. Poza tym, moi fani, gdy widzę ich na całym świecie, byli tak wspierający. Wielkie, wielkie podziękowania dla wszystkich w fabryce, wszystkim tutaj, kocham was, kochani.

Hamilton na podium GP Wielkiej Brytanii
Fot. Formula 1 (@F1)/X

Max Verstappen – P2 w GP Wielkiej Brytanii

Holender, po starcie z czwartej pozycji, zakończył wyścig na drugim stopniu podium. Walczącego o czwarty tytuł Verstappena, miejsce drugie zwykle nie zadowalało, ale początkowo rywalizacja na torze Silverstone zdawała się zupełnie nie układać po ich myśli, więc Max ostatecznie wydawał się być usatysfakcjonowany końcowym wynikiem. Przede wszystkim, był zadowolony z faktu dojechania na metę przed kierowcami najwyżej uplasowanymi w klasyfikacji generalnej, czyli jego głównymi rywalami.

W pewnym momencie nie wyglądało to najlepiej, naprawdę myślałem: „Czy my skończymy na piątym, szóstym miejscu?” Ale podjęliśmy właściwe decyzje. Przejście z opon na suchą nawierzchnię na opony pośrednie, a potem z powrotem na suche, za każdym razem było we właściwym momencie.

Na końcu decyzja zespołu, aby użyć twardych opon zamiast miękkich, zdecydowanie mi pomogła, i dlatego myślę, że skończyliśmy dzisiaj na drugim miejscu. Mogło być dużo gorzej, ale dzięki właściwym decyzjom znaleźliśmy się na podium i jestem z tego bardzo zadowolony.

Kiedy pierwszy raz zaczęło padać, oczywiście już traciłem pozycje. Miałem problemy z przyczepnością, więc nie chciałem podejmować zbyt dużego ryzyka. Widziałem chłopaków przede mną, którzy naprawdę walczyli. Starałem się po prostu utrzymać, nie wyjeżdżać poza tor, to było dość trudne. Ale potem w pewnym momencie deszcz naprawdę zaczął padać i było dość oczywiste, że musimy przejść na opony pośrednie.

Potem musiałem sprawić, by opona wytrzymała jak najdłużej, a potem nagle wyszło słońce i tor zaczął szybko wysychać. Nadal czułem się dość komfortowo na oponach pośrednich, ale w pewnym momencie musiałem zaryzykować przejście na opony na suchą nawierzchnię i na szczęście wszystko się dobrze ułożyło.

Po Grand Prix Wielkiej Brytanii Verstappen ma już 84 punkty przewagi nad Lando Norrisem w klasyfikacji kierowców.

Fot. Oracle Red Bull Racing (@redbullracing)/X

Christian Horner

Szef Red Bulla wypowiedział się po wyścigu na temat dramatycznej postawy Sergio Pereza i o tym czy pozycja Meksykanina w zespole jest zagrożona.

[Perez] wie, że nie może nie zdobywać punktów – musimy zdobywać punkty tym samochodem i on o tym wie. Zna swoją rolę i cel, więc nikt nie jest bardziej chętny niż Checo, aby odzyskać swoją formę.

Jesteśmy świadomi, że aby wygrać mistrzostwo konstruktorów, potrzebujesz obu samochodów zdobywających punkty.

Oczywiście jest frustracja, kiedy oba samochody nie wykonują swojej pracy wspólnie, było frustrujące stracić Checo wczoraj w Q1. Opuszczając FP1 z powodu jazdy Isacka Hadjara, miał przyzwoite FP2, powinien był znaleźć się w pierwszej szóstce.

Horner wytłumaczył również, co stało za podjęciem strategicznej decyzji, która okazała się być zupełnie nieopłacalna i prawdopodobnie kosztowała Pereza kilka punktów.

Podjęliśmy ryzyko w wyścigu – Checo zaczął na twardych oponach, robił przyzwoite postępy na początku wyścigu. Kiedy zaczął padać deszcz, był na P15 lub P16. W takim momencie trochę zaryzykowaliśmy, tak jak Ferrari zrobiło to z Leclerciem.
Przeszedł na opony pośrednie. Gdyby wyścig nabrał tempa, wyszedłby na bohatera – nie stało się tak i potem miał dodatkowy postój. Utrata czasu z powodu jazdy na oponach pośrednich na wysychającym torze dużo kosztowała. Oczywiście jest wiele do przeanalizowania z tego weekendu.

Lando Norris – P3 w GP Wielkiej Brytanii

Brytyjczyk ponownie musiał przełknąć gorzką pigułkę, ponieważ zwycięstwo znów było w jego zasięgu. Zarówno Norris jak i cały zespół popełnili w wyścigu kilka błędów, które kosztowały ich triumf na domowym torze.

Jako zespół, nie sądzę, że wykonaliśmy pracę tak dobrze, jak powinniśmy, ale mimo wszystko miło jest być na podium tutaj.

Ale… no nie wiem. Nie podejmuję właściwych decyzji. Jednocześnie dzisiaj obwiniam siebie za niepodjęcie niektórych właściwych decyzji. Nienawidzę tego – nienawidzę kończyć na tej pozycji i mieć wymówki, że nie wykonałem wystarczająco dobrej pracy.

Myślę, że mimo wszystko zrobiliśmy wiele rzeczy dobrze, było wiele pozytywów. Zwłaszcza tutaj, w Silverstone, gdzie chciałbym, żeby wszystko poszło idealnie, dzisiaj się to nie udało. Wrócimy silniejsi w przyszłym roku i spróbujemy ponownie.

Oscar Piastri – P4 w GP Wielkiej Brytanii

Drugi kierowca McLarena również wyjechał z Silverstone nieusatysfakcjonowany. Decyzja zespołu o pozostawieniu go na moknącym torze o okrążenie dłużej niż większość kierowców z czołówki stawki kosztowała go mnóstwo sekund, których nie udało się w dalszej części wyścigu odrobić.

Będąc szczerym, taka decyzja w wyścigu to prawdopodobnie najtrudniejsza decyzja, jaką podejmujesz w wyścigach samochodowych. Masz dwa samochody, pierwsze i drugie miejsce, różnica pół sekundy, a deszcz pada. Nie sądzę, żeby można było podejmować trudniejsze decyzje.

Wybór o pozostawieniu Australijczyka na torze wzbudził kontrowersje, ponieważ Piastriego i jego zespołowego kolegę dzieliły ułamki sekundy, a McLaren wybrał wezwanie obu kierowców na innych okrążeniach – priorytetem był Lando Norris.

Jasno widać, że są rzeczy, które musimy przeanalizować. Myślę, że podwójna zmiana opon byłaby lepszym wyborem, ale oczywiście łatwo mówić z perspektywy czasu.

Ostatnie kilka zakrętów było bardzo, bardzo trudne. Mogłem zobaczyć na swoim ekranie, że Lando był pięć sekund za mną, gdy wjeżdżałem do alei serwisowej. Wiedziałem, że to była zła decyzja praktycznie od razu.

Myślę, że musimy po prostu przeanalizować, czy ta decyzja [o podwójnym pit stopie] byłaby wystarczająco ważna. Oczywiście, kiedy dwa samochody są tak blisko siebie, tracisz dużo czasu na podwójnym pit stopie.

Każda inna decyzja była absolutnie perfekcyjna.
Myślę, że ja i Lando postawiliśmy się w świetnej pozycji, przebijając się na szczyt.
Decyzja po mojej stronie, żeby założyć średnie opony, była właściwym wyborem. Myślę, że byliśmy najszybsi na końcu.
Po prostu szkoda, że nie byliśmy w lepszej pozycji w środku wyścigu.

Nico Hulkenberg – P6 w GP Wielkiej Brytanii

Niemiec dojechał po raz drugi z rzędu na miejscu szóstym zdobywając tym samym więcej punktów w ciągu ostatnich dwóch wyścigów, niż przykładowo Sergio Perez w ciągu ostatnich sześciu. Kierowca Haasa nie krył radości ze świetnych, jak na standardy zespołu, wyników i opowiedział o ambitnych celach amerykańskiej ekipy na resztę sezonu.

Jestem bardzo szczęśliwy z zespołu. Osiem dodatkowych punktów na koncie – niezwykle cenne. Co ważniejsze, dzięki tym poprawkom mamy dobrą wydajność, co sprawia, że jestem optymistycznie nastawiony na resztę sezonu. Zdecydowanie walczymy teraz o miano piątego najszybszego zespołu, co jest oczywiście pozytywne i nikt się tego nie spodziewał kilka tygodni temu. To bardzo zachęcające!

Charles Leclerc – P14 w GP Wielkiej Brytanii

Monakijczyk kontynuuje fatalną passę, którą rozpoczął po GP Monako, po raz kolejny zostając poszkodowanym przez błędne informacje zespołu otrzymane podczas panujących zmiennych warunków pogodowych.

Fot. Scuderia Ferrari HP (@ScuderiaFerrariHP)/X

Byłem pewny, że zjechanie po przejściówki było właściwą decyzją, na podstawie informacji, które otrzymałem od inżyniera. W 15. zakręcie padał dość intensywny deszcz. Słyszałem, że deszcz znacznie się nasila i będzie bardzo mocny na następnym okrążeniu.
Rzecz w tym, że mocny deszcz przyszedł osiem okrążeń później. To był oczywiście koniec naszego wyścigu. To bardzo frustrujące, kolejny weekend do zapomnienia i zaczyna być tego dużo.

Nie czuję się dobrze. To już za dużo. To się dzieje przez zbyt wiele wyścigów, już nie wiem, co mówić, gdy tu przychodzę.
Musimy się zresetować jako zespół, ale zawsze jest inny powód, przez który coś nie wychodzi. To sprawia, że jest jeszcze trudniej to przeanalizować i ruszyć do przodu. Postaramy się wszystko złożyć w całość w Budapeszcie.
Zdecydowanie musimy porozmawiać z zespołem na temat procesu podejmowania decyzji i zrozumieć, co możemy zrobić lepiej, aby mieć więcej informacji w krytycznych momentach jak ten.

Po rundzie 8. sezonu 2024, strata Leclerc do lidera wynosiła 31 punktów. W trzech z ostatnich czterech wyścigów Monakijczyk nie punktował i obecnie Verstappen ma nad nim już 105 punktów przewagi.

George Russell – DNF w GP Wielkiej Brytanii

Po starcie z pole position, Russell napewno inaczej wyobrażał sobie zakończenie swojego domowego Grand Prix.

Mieliśmy samochód, który w normalnych suchych warunkach mógłby być na miejscach jeden-dwa. Wyraźnie wróciliśmy do gry i myślę, że będziemy teraz częściej walczyć o zwycięstwa w wyścigach.W samochodzie czułem się dobrze. Oczywiście, to prawdziwy cios, kiedy wycofujesz się z jakiegokolwiek wyścigu, nie mówiąc już o swoim domowym Grand Prix, kiedy miało się bolid zdolny do zwycięstwa… Spróbujemy jeszcze raz.

Na 10 okrążeń przed awarią wiedziałem, że mam problemy. Traciłem moc, a potem awaria – brak wody w silniku. Jak tylko wróciłem na tor [po pit stopie], traciłem moc. Od tego momentu wiedziałem, że wyścig jest stracony.

Toto Wolff

Mercedes pod dowództwem Austriaka wygrał w tym sezonie dwa wyścigi z rzędu. To pierwsze zwycięstwa tego utytułowanego zespołu od Brazylii 2022 i wyglada na to, że po licznych problemach w erze obecnych regulacji, niemiecka ekipa wreszcie zaczyna rozumieć co zrobić, by wrócić na mistrzowskie tory.

To było trudne. Kontrolowaliśmy tempo na początku, co było bardzo zachęcające. A potem zaczęło padać, i mogliśmy zobaczyć niesamowitą wydajność McLarena. Byli po prostu w swojej strefie komfortu z oponami.
Ale wróciliśmy, a potem w dobrych warunkach myślę, że mieliśmy to pod kontrolą.

George miał dziś pecha. Ostatnio był bardzo silny i wczoraj zdobył fantastyczne pole position. Niestety musieliśmy wycofać jego samochód z powodu awarii układu chodzenia. Prawdopodobnie byłby w stanie walczyć o zwycięstwo, gdyby nie to.

Przez ostatnie dwa lata było strasznie trudno, bo nie mogliśmy znaleźć wydajności, dać kierowcom samochodu, który umożliwiłby im walkę o zwycięstwa.
Sprawić, by [Lewis Hamilton] znowu wygrał na Grand Prix Wielkiej Brytanii, w swoim ostatnim wyścigu dla Mercedesa tutaj, to prawie jak bajka. Nie można by tego lepiej napisać.

W moim życiu nie mam żalu, ponieważ nie można mieć żalu. Jesteśmy dorośli, podejmujemy decyzje, idziemy za nimi. To jest najważniejsze.

Musimy zakończyć ten sezon na wysokim poziomie, zapewnić im [kierowcom] samochód, który umożliwi im wygrywanie i zespołowi zdobywanie punktów w mistrzostwach konstruktorów. Tak to jest.

Podsumowanie GP Wielkiej Brytanii przeczytacie TUTAJ, a szczegółowe wyniki są dostępne w TYM miejscu.

Fot. F1

Podobne wpisy